W czerwcu inflacja bazowa w Polsce spadła do najniższego poziomu od trzech lat. Choć jej trajektoria od wielu miesięcy pozostaje spadkowa, to wciąż znajduje się poza dopuszczalnym odchyleniem od celu Narodowego Banku Polskiego.


Inflacja bazowa, czyli wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych nieuwzględniający żywności, paliw i energii, w czerwcu obniżyła się do 3,6 proc. względem 3,8 proc. odnotowanych w maju - poinformował Narodowy Bank Polski.
Był to już piętnasty z rzędu miesiąc spadku tego wskaźnika oraz najniższy odczyt od równo trzech lat. To także rezultat znacznie niższy niż rok temu, gdy ceny galopowały w rekordowym tempie 11,1% w skali roku. Ekonomiści spodziewali się spadku inflacji bazowej do 3,7%, a więc nieco mniejszego niż pokazały dane NBP.
Według opublikowanych danych Narodowego Banku Polskiego w czerwcu 2024 r. inflacja w relacji rok do roku:
- po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 3,6 proc. wobec 3,8 proc. odnotowanych w maju. Wynik ten okazał się niższy od oczekiwań ekonomistów;
- po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 2,5 proc. wobec 2,4 proc. miesiąc wcześniej;
- po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 3,3 proc. wobec 3,1 proc. miesiąc wcześniej;
- tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 3,1 proc. wobec 3,0 proc. miesiąc wcześniej.
Sukcesywny spadek inflacji bazowej jest dobrą wiadomością, ponieważ sugeruje złagodzenie wewnętrznej presji inflacyjnej. W teorii wskaźnik ten ma mierzyć skalę inflacji „krajowej”, wynikającej z siły popytu krajowego pośrednio kontrolowanego przez politykę pieniężną banku centralnego.

- Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. Wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie są poddawane zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami – czytamy w komunikacie NBP.
Warto jednak mieć na uwadze dwie kwestie. Po pierwsze, inflacja bazowa nadal o ponad jeden punkt procentowy przewyższa 2,5-procentowy cel inflacyjny NBP. Po drugie, pozostałe miary inflacji konsumenckiej (np. bez cen administrowanych czy 15% średnia odcięta) drugi miesiąc z rzędu odnotowały delikatny wzrost. To może sugerować, że okres dezinflacji kończymy z inflacją na wyraźnie podwyższonym poziomie. Istnieje zatem ryzyko, że obserwowany na poziomie „szerokiego” wskaźnika CPI powrót do celu nie będzie zjawiskiem trwałym.































































