Władze Indii zakwestionowały przedstawiany przez administrację USA przebieg wydarzeń, które doprowadziły do zawieszenia broni z Pakistanem. Według prezydenta Donalda Trumpa to jego mediacja doprowadziła do powstrzymania konfliktu zbrojnego między krajami, które dysponują bronią nuklearną.


Dziennik "New York Times" napisał w środę, że rzecznik MSZ Indii Randhir Jaiswal zakwestionował, by w trakcie negocjacji poprzedzających zawieszenie broni z Pakistanem w ogóle poruszane były kwestie gospodarcze. Trump, który w sobotę jako pierwszy poinformował o wynegocjowanym porozumieniu, wyjaśnił później, że obietnica zwiększenia wymiany handlowej z USA była jedną z zachęt, których użył w negocjacjach z rządami w Islamabadzie i Delhi.
Według strony amerykańskiej Trump miał też zagrozić wstrzymaniem handlu, gdyby Indie i Pakistan nie osiągnęły porozumienia. "Odbyły się rozmowy między przywódcami Indii i USA na temat rozwijającej się sytuacji militarnej. Kwestia handlu nie pojawiła się w żadnej z tych dyskusji" - powiedział Jaiswal, którego cytuje "NYT".
Indie mają żal do Trumpa
W opinii ekspertów, na których powołała się amerykańska gazeta, rząd w Delhi jest rozczarowany sposobem prowadzenia negocjacji przez prezydenta USA. Przede wszystkim indyjscy politycy mają mu za złe, że zrównał argumenty obu państw i nie wskazał Pakistanu, jako kraju ponoszącego odpowiedzialność za zamach w Pahalgam z 22 kwietnia, który wywołał obecny wzrost napięcia i działania sił zbrojnych.
W opiniach analityków, z którymi rozmawiał "NYT", część indyjskich elit rządowych może obawiać się oskarżeń o "uleganie zewnętrznym naciskom i powstrzymanie słusznej konfrontacji przed odniesieniem zwycięstwa nad słabszym przeciwnikiem". Według gazety Indiom zależało na zbliżeniu z USA m.in. po to, by zrównoważyć sojusz Pakistanu z Chinami. "NYT" napisał, że władze w Delhi "były zbyt optymistyczne, by oczekiwać jednoznacznego wsparcia ze strony Waszyngtonu i pełnego amerykańskiego rozwodu z Pakistanem".

"USA i Chiny mogą być strategicznymi rywalami wszędzie, ale spotykają się w Pakistanie. Ta rzeczywistość się nie zmieniła" - powiedziała, cytowana przez "NYT", indyjska ekspertka do spraw polityki zagranicznej Indrani Bagchi.
Obecny konflikt zbrojny indyjsko-pakistański zaczął się 7 maja, kiedy Indie przeprowadziły serię ataków na cele w Pakistanie. Według Delhi był to odwet za atak terrorystyczny w Pahalgam, w indyjskim Kaszmirze, w którym zginęło 26 osób. Pakistan kategorycznie odrzucił oskarżenia o związki z tym zamachem. W odpowiedzi na indyjski atak pakistańskie wojska przeprowadziły serię uderzeń na cele w Indiach. Napięcie w relacjach między obu państwami, które dysponują bronią jądrową, wywołało poważny niepokój społeczności międzynarodowej.
Spór o status Kaszmiru pozostaje nierozstrzygnięty od podziału Indii Brytyjskich i powstania niepodległych Indii oraz Pakistanu w 1947 roku. (PAP)
piu/ ap/
































































