REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

IERiGŻ: branża mleczarska musi pracować efektywniej

2008-06-17 14:02
publikacja
2008-06-17 14:02
17.6.Warszawa (PAP) - Polska branża mleczarska musi poprawić efektywność produkcji, by mogła nadal konkurować na europejskim rynku - uważa prof. Jadwiga Seremak-Bulge z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej (IERiGŻ).

O perspektywach polskiego mleczarstwa decydować będą procesy restrukturyzacji w sferze produkcji i przetwórstwa mleka - powiedziała Seremak-Bulge podczas wtorkowej konferencji "Przyszłość polskiej branży mleczarskiej" .

W 2007 r. produkcją mleka zajmowało się ponad 600 tys. gospodarstw, z czego ok. 254 tys. dostarczało surowiec do mleczarni. Jak zauważa profesor, po 20-letnim okresie dostosowania do gospodarki rynkowej i po integracji z Unią Europejską, nadal prawie 60 proc. gospodarstw produkuje mleko wyłącznie na własne potrzeby.

Seremak-Bulge zaznaczyła, że w Polsce następuje koncentracja, ale jest to proces zbyt powolny i nadal odstajemy pod tym względem od krajów "piętnastki" - produkcja mleka przypadająca na jedno gospodarstwo jest 13-krotnie mniejsza.

W naszym kraju stada krów są małe (do 29 szt. - 70 proc. produkcji), co decyduje o pracochłonności i dochodowości producentów mleka. Ponadto mleczność polskich krów jest niemal o połowę niższa, a zatrudnienie w gospodarstwach posiadających krowy o ponad 50 proc. wyższe.

Seremak-Bulge podkreśliła, że koncentracja chowu bydła mlecznego jest zadaniem pilnym, gdyż szybko rosną koszty produkcji, a także oczekiwania rolników dot. wynagrodzenia za pracę. Według niej, liczba gospodarstw utrzymujących krowy mleczne zmniejszy się w ciągu najbliższych 10 lat do ok. 180 tys.

Znacznie wolniej przebiega proces konsolidacji w przetwórstwie mleka, a koniunktura na rynku mleka jeszcze ten proces spowalnia - zaznaczyła ekspertka IERiGŻ. Taka dobra koniunktura wystąpiła w 2007 r., co nie zachęcało mleczarni do podejmowaniu decyzji o łączeniu.

W 2000 r. w Polsce funkcjonowały 324 mleczarnie, a w 2007 r. - 232. Liczna zatrudnionych przypadających na jedną mleczarnię wzrosła w tym czasie z 152 osób do 160, co było m.in. spowodowane 80-proc. wzrostem przerobu mleka przypadającego na jeden zakład. Poprawiła się natomiast znacznie rentowność netto tych przedsiębiorstw - z 0,10 proc. w 2000 r. do 2,04 proc. w 2007 r.

Seremak-Bulge uważa, że liczba przedsiębiorstw mleczarskich w ciągu najbliższego 10-lecia może się zmniejszyć nawet o 80 proc.

Mleczarstwo zawdzięcza dynamiczny rozwój znacznemu eksportowi przetworów mlecznych po 2004 r. Eksport w 2007 r. był trzykrotnie większy niż w 2003 roku, przed akcesją do UE. Jednak w 2008 r. wystąpiły trudności ze sprzedażą produktów za granicę, ze względu na niskie ceny na tynku europejskim i mocną złotówkę.

Zdaniem profesor, jeżeli ceny artykułów mlecznych będą w UE utrzymywały się na niskim poziomie, to w drugiej połowie tego roku może nastąpić spadek eksportu tych produktów. Zwiększy to podaż na krajowym rynku i może spowodować dalsze obniżki cen.

Jednak według przewidywań światowych ekspertów (FAO i OECD) ceny przetworów mlecznych w dekadzie 2008-2017 nominalnie będą o 65-75 proc., a realnie o 20-40 proc. wyższe w porównaniu z dekadą 1997- 2006. (PAP)

awy/ je/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki