O perspektywach polskiego mleczarstwa decydować będą procesy restrukturyzacji w sferze produkcji i przetwórstwa mleka - powiedziała Seremak-Bulge podczas wtorkowej konferencji "Przyszłość polskiej branży mleczarskiej" .
W 2007 r. produkcją mleka zajmowało się ponad 600 tys. gospodarstw, z czego ok. 254 tys. dostarczało surowiec do mleczarni. Jak zauważa profesor, po 20-letnim okresie dostosowania do gospodarki rynkowej i po integracji z Unią Europejską, nadal prawie 60 proc. gospodarstw produkuje mleko wyłącznie na własne potrzeby.
Seremak-Bulge zaznaczyła, że w Polsce następuje koncentracja, ale jest to proces zbyt powolny i nadal odstajemy pod tym względem od krajów "piętnastki" - produkcja mleka przypadająca na jedno gospodarstwo jest 13-krotnie mniejsza.
W naszym kraju stada krów są małe (do 29 szt. - 70 proc. produkcji), co decyduje o pracochłonności i dochodowości producentów mleka. Ponadto mleczność polskich krów jest niemal o połowę niższa, a zatrudnienie w gospodarstwach posiadających krowy o ponad 50 proc. wyższe.
Seremak-Bulge podkreśliła, że koncentracja chowu bydła mlecznego jest zadaniem pilnym, gdyż szybko rosną koszty produkcji, a także oczekiwania rolników dot. wynagrodzenia za pracę. Według niej, liczba gospodarstw utrzymujących krowy mleczne zmniejszy się w ciągu najbliższych 10 lat do ok. 180 tys.
Znacznie wolniej przebiega proces konsolidacji w przetwórstwie mleka, a koniunktura na rynku mleka jeszcze ten proces spowalnia - zaznaczyła ekspertka IERiGŻ. Taka dobra koniunktura wystąpiła w 2007 r., co nie zachęcało mleczarni do podejmowaniu decyzji o łączeniu.
W 2000 r. w Polsce funkcjonowały 324 mleczarnie, a w 2007 r. - 232. Liczna zatrudnionych przypadających na jedną mleczarnię wzrosła w tym czasie z 152 osób do 160, co było m.in. spowodowane 80-proc. wzrostem przerobu mleka przypadającego na jeden zakład. Poprawiła się natomiast znacznie rentowność netto tych przedsiębiorstw - z 0,10 proc. w 2000 r. do 2,04 proc. w 2007 r.
Seremak-Bulge uważa, że liczba przedsiębiorstw mleczarskich w ciągu najbliższego 10-lecia może się zmniejszyć nawet o 80 proc.
Mleczarstwo zawdzięcza dynamiczny rozwój znacznemu eksportowi przetworów mlecznych po 2004 r. Eksport w 2007 r. był trzykrotnie większy niż w 2003 roku, przed akcesją do UE. Jednak w 2008 r. wystąpiły trudności ze sprzedażą produktów za granicę, ze względu na niskie ceny na tynku europejskim i mocną złotówkę.
Zdaniem profesor, jeżeli ceny artykułów mlecznych będą w UE utrzymywały się na niskim poziomie, to w drugiej połowie tego roku może nastąpić spadek eksportu tych produktów. Zwiększy to podaż na krajowym rynku i może spowodować dalsze obniżki cen.
Jednak według przewidywań światowych ekspertów (FAO i OECD) ceny przetworów mlecznych w dekadzie 2008-2017 nominalnie będą o 65-75 proc., a realnie o 20-40 proc. wyższe w porównaniu z dekadą 1997- 2006. (PAP)
awy/ je/
Źródło:PAP






























































