Jeżeli będzie ustawa o związkach partnerskich, to będę głosował za taką ustawą, mówiłem to od pięciu lat i nic się w tej sprawie nie zmieniło - oświadczył w środę marszałek Sejmu i lider Polski2050 Szymon Hołownia.


Szefowa klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska powiedziała w środę w Radiu Zet, że jest "zielone światło" koalicji rządzącej dla związków partnerskich. Dodała, że w sobotę odbywa się w Warszawie parada równości, która będzie dobrą okazją do ogłoszenia zakończenia prac na tym projektem.
Jak podało Radio Zet, jej słowa zdementował Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier, szef MON i lider PSL tworzącego wraz z Polską 2050 Trzecią Drogę. "Władysław Kosiniak - Kamysz nie potwierdza informacji szefowej klubu Lewicy, że jest zgoda na ustawę o związkach partnerskich. - To nie jest prawda - mówi Radio ZET NEWS wicepremier. I zapowiada, że w przyszłym tygodniu mają być kolejne rozmowy z Katarzyną Kotulą" - poinformowała na platformie X dziennikarka radia Zet.
Marszałek Sejmu pytany, czy jest porozumienie w sprawie projektu odparł, że tego nie wie. "Wiem, jakie jest stanowisko Polski 2050 i moje osobiste. Moje stanowisko jest takie, że jeżeli będzie ustawa o związkach partnerskich, będę głosował za ustawą o związkach partnerskich. Mówiłem to od pięciu lat tysiące razy, nic się w tej sprawie nie zmieniło" - odpowiedział Hołownia.
Zaznaczył, że o sprawie projektu "pewnie też trzeba pogadać z aktualnym kierownictwem klubu PSL". "My uznajemy, że to jest jedna z tych kwestii, które nie są przedmiotem umowy koalicyjnej, więc każdy z nas zachowuje autonomię"

Hołownia dodał, że nie rozmawiał o związkach partnerskich z minister ds. równości Katarzyną Kotulą. "Nie było takich rozmów, nikt się do mnie o taką rozmowę nie zwracał" - powiedział.
"Nie jestem pewien, ale z tego co pamiętam, wiem i się orientuję, to nie było też takiej prośby chyba wyrażonej w stosunku do naszego klubu ze strony minister Kotuli" - dodał Hołownia.
Żukowska: Jest "zielone światło" koalicji dla związków partnerskich
Przewodnicząca klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska powiedziała w środę, że jest "zielone światło" koalicji rządzącej dla związków partnerskich. Jak zaznaczyła, w sobotę odbywa się w Warszawie Parada Równości, która będzie dobrą okazją do ogłoszenia zakończenia prac na tym.
Żukowska podkreśliła w środę w Radiu Zet, że wśród postulatów, które obiecywała Nowa Lewica przed wyborami parlamentarnymi, ten dotyczący związków partnerskich jest już na końcowym etapie prac. Zapytana, czy jest zgoda partnerów koalicyjnych Lewicy dla tego projektu odpowiedziała: "jest zielone światło".
"Rozmawiam z przedstawicielami naszymi w rządzie, w sobotę jest Parada Równości w Warszawie, myślę, że to będzie też dobra okazja, żeby o tym powiedzieć, ale nie wyprzedzajmy" - powiedziała Żukowska.
Podkreśliła, że za "miesiące negocjacji, przekonywania" partnerów koalicyjnych odpowiadała ministra równości Katarzyna Kotula. Żukowska zaznaczyła, że prawdopodobnie było to możliwe dzięki byciu Lewicy w rządzie, bo w przeciwnym wypadku raczej to by się nie udało.
Ministra ds. równości Katarzyna Kotula mówiła we wtorek w TVP Info, że opóźnienie w wykonaniu postulatów programowych Lewicy wynikają z różnicy zdań w koalicji rządowej. Jako przykład podała projekt ustawy o związkach partnerskich. Jak mówiła, w skład koalicji rządzącej wchodzą różne siły polityczne, wśród których jest grono konserwatywnych polityków, a ci nie zgadzają się na pewne postulaty Lewicy. Jako przykład kwestii będącej przedmiotem sporu w koalicji ministra podała projekt ustawy o związkach partnerskich.
"Od początku bardzo mi zależało na tym, żeby w ustawie o związkach partnerskich (...) była kwestia wewnętrznego przysposobienia dzieci, nie ma dzisiaj zgody PSL na to" - powiedziała Kotula. Dodała, że osoby, które wchodziłyby w związki partnerskie "chciałyby mieć prawo do tego, żeby te kwestie były uregulowane". "Polskie Stronnictwo Ludowe mówi +nie+ dla przysposobienia wewnętrznego" - dodała.
Kotula wyraziła nadzieję, że po wyborach do Parlamentu Europejskiego możliwy będzie kompromis w sprawie ustawy o związkach partnerskich, a także większość do jej przegłosowania. Podkreśliła także, iż rozmowy na ten temat toczą się w koalicji od wielu tygodni. "Przy związkach partnerskich klimat do rozmów jest lepszy, muszę też przyznać szczerze, że różnimy się bardzo z naszymi koalicjantami, czyli np. z PSL em, ale jednak o tej kwestii rozmawiamy" - dodała. (PAP)
ek/ par/
Polska jest wśród pięciu państw członkowskich Unii Europejskiej, które nie dają parom tej samej płci możliwości formalizacji związków. Kwestia ta nie jest uregulowana poza tym w Bułgarii, Rumunii oraz na Litwie i Słowacji. W grudniu 2023 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał wyrok w sprawie przeciwko Polsce wytoczonej przez pięć polskich par tej samej płci, które domagały się prawnego uznania ich związków. W orzeczeniu stwierdzono, że Polska naruszyła Europejską Konwencję Praw Człowieka i ma obowiązek wprowadzenia ochrony prawnej par tej samej płci.
W Polsce żyje ok. 50 tys. tzw. tęczowych rodzin, czyli takich, w których dzieci wychowywane są przez rodziców o orientacji innej niż heteronormatywna. Z badania Ipsos z czerwca 2023 r. wynika, że w ciągu dekady poparcie dla legalizacji małżeństw jednopłciowych wzrosło z 21 do 32 proc. Jednocześnie 67 proc. uważa, że pary homoseksualne powinny mieć możliwość zawarcia małżeństwa lub zalegalizowania związku w inny sposób.
autor: Rafał Białkowski, Ewa Kaczorowska
rbk/ ek/ par/






























































