Hiszpania pozostaje w recesji już od prawie dwóch lat. Jednak nadzieją na lepsze czasy jest wystrzał eksportu w drugim kwartale 2013 roku oraz turystyka.
Recesja w Hiszpanii trwa już od siedmiu kwartałów. Jednak w drugim kwartale 2013 roku spadek produktu krajowego brutto zmniejszył tempo do 0,1 proc. po spadku o 0,4 proc. w okresie od stycznia do marca oraz aż 0,8 proc. w kwartale zakończonym w grudniu 2012 roku. W ujęciu rocznym gospodarka zmalała o 1,6 proc.
Najnowsze dane dają jednak umiarkowane podstawy do optymizmu ze względu na bardzo dobre wyniki eksportu. W drugim kwartale sprzedaż towarów za granicę wzrosła o 6 proc. w stosunku do poprzednich trzech miesięcy, kiedy wartość eksportu spadła o 3,8 proc. Ponadto wyhamował spadek wydatków gospodarstw domowych, które zmalały o 0,1 proc. po spadku o 0,5 proc. poprzednio.
Mimo kilku symptomów poprawy położenie Hiszpanii jest bardzo złe. Najważniejszym problemem do rozwiązania jest rekordowa stopa bezrobocia, która wynosi około 26 proc. To gorszy wynik niż nawet w powalonej przez kryzys Grecji.

Niemniej rząd premiera Mariano Rajoya wierzy, że dzięki rosnącemu eksportowi oraz reformom strukturalnym, a także na skutek wzrostu liczby turystów, kraj zdoła przezwyciężyć kryzys, za który odpowiada załamanie na rynku nieruchomości po kredytowym boomie.
Przez pierwsze siedem miesięcy 2013 roku Hiszpanię odwiedziło o 3,9 proc. więcej turystów niż przed rokiem, osiągając pułap 34 mln osób. To więcej niż w 2007 roku, który był z kolei najlepszym rokiem pod tym względem od 2000 roku.
PL




























































