Helsińska Fundacja Praw Człowieka podkreśliła, że zgodnie z konstytucją prezydent jest zobowiązany do odebrania ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm; zwłoka lub odmowa odebrania ślubowania stanowi delikt konstytucyjny – czytamy w czwartkowym oświadczeniu Fundacji.


W środę prezydent Karol Nawrocki odebrał ślubowania od dwojga spośród sześciorga wybranych w marcu przez Sejm na sędziów Trybunału Konstytucyjnego - Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka. Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki uzasadniał później tego dnia, że w czasie kadencji prezydenta Nawrockiego w TK powstały dwa wakaty. Dodał, że powołanie tych dwóch sędziów „dopełni ustawowy wymóg” 11 osób pełnego składu. TK liczył bowiem 9 sędziów. Cztery pozostałe osoby wybrane przez Sejm nie zostały zaproszone ws. ślubowań.
Helsińska Fundacja Praw Człowieka podkreśliła w czwartkowym oświadczeniu, że zgodnie z konstytucją, sędziowie TK są wybierani przez Sejm i „żaden inny organ nie uczestniczy w procedurze ich wyboru”. „Już w chwili wyboru przez Sejm dana osoba uzyskuje status sędziego TK” – podkreśliła Fundacja.
Dodała, że w wyroku z 2015 roku Trybunał stwierdził niekonstytucyjność przepisu stwierdzającego, że kadencja sędziego TK rozpoczyna swój bieg w chwili złożenia ślubowania przed prezydentem, a w uzasadnieniu „jasno wskazał”, że to „oznaczałoby pośrednie włączenie władzy wykonawczej w proces konstytuowania się składu Trybunału i opóźnienie liczenia początku biegu kadencji”.
„Zdaniem TK, właściwy był więc dotychczasowy sposób obliczania biegu kadencji, zgodnie z którym jej początkiem jest data wyboru dokonanego przez Sejm lub, gdy wybór jest dokonywany na miejsce sędziego, którego kadencja jeszcze trwa, dzień zwolnienia się tego miejsca” - wskazała Fundacja.

HFPC podkreśliła, że ślubowanie sędziów TK „stanowi jedynie wymóg ustawowy” i w świetle wskazanego wyroku TK „nie ma charakteru czysto ceremonialnego, lecz jest konieczne do tego, by sędzia mógł przystąpić do wykonywania funkcji orzeczniczych”. Przepisów tej ustawy nie można jednak – zdaniem Fundacji – odczytywać tak, „jakoby dopuszczalne było odmawianie przez prezydenta odebrania ślubowania lub zwlekanie z nim, ze skutkiem ubezskutecznienia wyboru dokonanego przez Sejm”.
„HFPC nie dostrzega w zastanych faktach oraz w prowadzonym dyskursie prawniczym zastrzeżeń co do prawidłowości wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego, które mogłyby budzić wątpliwości Prezydenta RP” – wskazano w oświadczeniu.
Zdaniem Fundacji za taką okoliczności nie można uznać m.in. kwestii toczącej się w TK sprawy wniosku grupy posłów PiS, w którym zaskarżono przepisy dot. procedury wyboru sędziów TK przez Sejm. W ocenie Fundacji wniosek ten „trudno postrzegać inaczej, niż jako kolejną w ostatnich latach próbę instrumentalnego wykorzystania TK przez tę partię, kosztem odbudowy stabilności polskiego systemu prawnego”. Trybunał odroczył sprawę wniosku posłów PiS i postanowił zwrócić się też do prezydenta Karola Nawrockiego o zajęcie pisemnego stanowiska w tej sprawie.
Fundacja podkreśliła też, że odmowy lub zwłoki w odebraniu ślubowania „nie może także uzasadniać zwłoka Sejmu RP z wyborem nowych sędziów”, która - jej zdaniem - nie powoduje wadliwości powołania sędziów.
Według Fundacji za „chybiony” można uznać też argument dotyczący dwóch wakatów, które zaistniały w TK za kadencji prezydenta Nawrockiego. „Skoro Sejm dokonał obsady sześciu wakujących stanowisk, konstytucyjnym obowiązkiem Prezydenta RP było odebranie ślubowania od każdego z wybranych sędziów. Niewywiązanie się z takiego obowiązku stanowi delikt konstytucyjny” – podkreśliła HFPC. „W ocenie HFPC Prezydent RP powinien niezwłocznie umożliwić złożenie ślubowania wszystkim sędziom TK wybranym przez Sejm” - dodała.
Nie przychyliła się też do stwierdzenia, że niewskazanie daty rozpoczęcia kadencji sędziów w uchwale o ich wyborze stanowiło uchybienie proceduralne. Zdaniem Fundacji, postanowienie to miałoby znaczenie „wyłącznie, gdyby Sejm wybierał kilka osób na miejsca wciąż obsadzone przez sędziów, których kadencje wygasają w różnych terminach”.
HFPC podkreśliła jednak, że „pośpieszny” sposób procedowania sędziów TK „nie służył odbudowie autorytetu Trybunału”. Natomiast skrócenie terminów na rozpatrzenie kandydatur – wskazano - miało podstawę prawną w Regulaminie Sejmu. „Tryb ten nie odbiegał – niestety – od sposobu wyboru sędziów TK przez poprzednią większość parlamentarną. Oceniając go, nie sposób także abstrahować od działań posłów PiS, którzy zmierzali do sparaliżowania procedury wyboru poprzez instrumentalne wykorzystanie TK” - zauważyła Fundacja.
„W ocenie HFPC Prezydent RP powinien niezwłocznie umożliwić złożenie ślubowania wszystkim sędziom TK wybranym przez Sejm” - wskazano w oświadczeniu.
Fundacja podkreśliła jednocześnie, „prawdopodobnie jedyną drogą do odbudowy autorytetu TK, a także ograniczenia ryzyka powstania podobnych konfliktów politycznych w przyszłości, jest uchwalenie ustawy o zmianie Konstytucji, która gruntownie modyfikowałaby zasady wyboru sędziów TK”. Według HFPC „konieczne wydaje się rozproszenie kompetencji wyboru sędziów między różne organy, a także zwiększenie transparentności odpowiednich procedur”.
Fundacja zaapelowała również do wszystkich sił politycznych o podjęcie działań prowadzących do wypracowania szerokiego, ponadpartyjnego konsensusu w tym zakresie.
Poza Szostkiem i Bentkowską Sejm w marcu na sędziów TK wybrał: Krystiana Markiewicza, Macieja Taborowskiego, Marcina Dziurdę oraz Annę Korwin-Piotrowską. Te cztery osoby w środę po południu wysłały pisma do prezydenta Nawrockiego z pytaniem o datę przyjęcia ich ślubowań. „Zostałem wybrany w ten sam sposób jak sędziowie, którzy złożyli ślubowanie w dniu dzisiejszym i chcę jak najszybciej rozpocząć wykonywanie obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego” - napisał do prezydenta sędzia Markiewicz.
W momencie, gdy Sejm dokonywał wyboru sędziów w Trybunale Konstytucyjnym, było sześć wakatów. TK liczył więc wtedy 9 sędziów na 15 stanowisk sędziowskich. Po objęciu funkcji w TK przez sędziów, którzy w środę złożyli ślubowanie, w Trybunale będzie 11 osób, z tym że rządzący obecnie nie uznają za sędziów TK Justyna Piskorskiego i Jarosława Wyrembaka, co znalazło wyraz w niedawnej uchwale Sejmu. (PAP)
nl/ sdd/


























































