Ród Giesche był przed II wojną światową jednym z największych producentów węgla kamiennego w Europie. Należała do niego jedna trzecia powierzchni Katowic. Jednak w 1926 roku rodzina sprzedała swoje udziały w polskiej spółce Amerykanom. Po wojnie majątek spółki został znacjonalizowany w oparciu o przepisy ustawy o wywłaszczeniu mienia poniemieckiego.
W 2005 roku paru „łebskich gości ” z Pomorza reaktywowało spółkę, która nigdy nie została rozwiązana i przez cały czas figurowała w rejestrze, na podstawie akcji, które, jak stwierdzili, odkupili od spadkobierców Amerykańskich akcjonariuszy.
Nie wiem czy tak było, czy może kupili je w skupie makulatury, czy na pchlim targu. W każdym razie, reaktywowana spółka złożyła do sądów pozwy, domagając się zwrotu przedwojennego majątku, gdyż nie był on „poniemiecki” tylko „poamerykański”.



























































