Włoski minister obrony Guido Crosetto wyraził opinię, że gwarancje bezpieczeństwa dla Ukrainy podobne do postanowień na mocy artykułu 5 NATO byłyby skuteczniejsze, niż wysłanie wojsk. Przedstawiciel władz powiedział w środę w wywiadzie dla dziennika „La Repubblica”, że z decyzją w tej sprawie należy poczekać na warunki przyszłego rozejmu.


Pytany o poniedziałkowe rozmowy w Białym Domu z udziałem prezydentów USA i Ukrainy oraz europejskich liderów, minister Crosetto przyznał, że ocenia je pozytywnie. - Dzięki temu, że między Europejczykami była koordynacja, utrzymywali wspólną linię i postanowili podążać razem. Wydaje mi się, że to nie jest mało - podkreślił.
Mówił również o gwarancjach bezpieczeństwa dla Ukrainy według modelu artykułu 5 traktatu NATO. Takie rozwiązanie proponuje premier Giorgia Meloni, która wzięła udział w szczycie w Waszyngtonie.
- To jedno z możliwych rozwiązań i nie jest ono nie do pogodzenia ze stanowiskiem koalicji chętnych. Można je zrealizować razem. Idea Meloni, która była także dyskutowana, polega na tym, by NATO, jako sojusz obronny, mogło zapewnić ochronę państwu zewnętrznemu, jakim jest Ukraina. W innym rozwiązaniu mogłyby zaangażować się w to poszczególne kraje. Wybrany zostanie najlepszy mechanizm. Oczywiście (w ramach) NATO zagwarantowany byłby lepszy sposób odstraszania - oświadczył minister obrony Włoch.
Odnosząc się do tego, że Francja i Wielka Brytania twierdzą, że sam model artykułu 5 nie wystarczy, i opowiadają się za tym, by wysłano wojska, Guido Crosetto zaznaczył: - Powtarzam to od miesięcy: zobaczmy warunki rozejmu. Jednym z nich mogłoby być to, że Rosjanie zaakceptują artykuł 5, ale pod warunkiem, że na Ukrainie nie mogłoby być (wówczas) wojsk innych państw, tym bardziej europejskich.

Rząd Giorgii Meloni deklaruje od dawna, że Włochy nie są gotowe wysłać wojsk.
- Nasze stanowisko się nie zmienia. Według nas model artykułu 5 wydaje się odpowiednią ochroną. Rosjanie nie mogliby powiedzieć: wysyłacie wojska na granice, znowu prowokujecie - wyjaśnił minister Crosetto.
Ponadto podkreślił, że udział premier Meloni w poniedziałkowych rozmowach w Białym Domu był „wyrazem uznania” dla szefowej włoskiego rządu.
Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ szm/





























































