Gwałtowny wzrost cen żywości w Chinach

Aż o 69,3 proc. podrożała w ciągu roku wieprzowina w Chinach. Podczas gdy gwałtowny wzrost cen żywności ciąży portfelom konsumentów, producentom doskwiera pogłębiająca się deflacja.

Afrykański pomór świń (ASF) wciąż zbiera krwawe żniwo za Murem. W tym roku pogłowie trzody chlewnej ma się zmniejszyć przynajmniej o 100 mln sztuk, czyli minimum 25 proc., a niektóre szacunki wskazują nawet na 200 mln. Produkcja mięsa wieprzowego może z kolei spaść nawet o jedną trzecią, o prawie 20 mln ton. Dla porównania: to ponad 2 razy tyle, ile wynosi globalna wielkość handlu wieprzowiną albo nieco mniej niż łączny obrót mięsem wołowym i drobiowym.

W związku z załamaniem rynkowej podaży krajowej rośnie znaczenie innych "źródeł" wieprzowiny - importu czy strategicznych rezerw - jednak nie są one w stanie uzupełnić powstałego niedoboru. Od początku roku do końca września do Państwa Środka sprowadzono raptem 1,33 mln ton tego mięsa, co i tak jest wynikiem wyższym o ponad 40 proc. od zeszłorocznego. Przed miesiącem Pekin zapowiedział także zniesienie karnych ceł na wieprzowinę importowaną ze Stanów Zjednoczonych. Władze centralne i lokalne sięgają również po strategiczne rezerwy - ich wielkość jest tajemnicą, ale eksperci szacują, że mogą wynieść łącznie tylko 400 tys. ton.

A to stanowczo za mało, by powstrzymać galopujący wzrost cen wieprzowiny - ulubionego mięsa Chińczyków, odpowiadającego według różnych szacunków za 60-80 proc. konsumpcji mięsa za Murem. We wrześniu wieprzowina w Państwie Środka była aż o 69,3 proc. droższa niż rok temu i 19,7 proc. droższa niż w sierpniu - podał we wtorek chiński urząd statystyczny. Wzrost cen w ujęciu rocznym przyspiesza z miesiąca na miesiąc - w sierpniu wynosił "tylko" 46,7 proc., a w lipcu - 27 proc.

Wieprzowina drożeje także w Polsce

Jako że Chiny są największym na świecie producentem, konsumentem i importerem, sytuacja za Murem ma wpływ również na inne rynki, także polski. We wrześniu nad Wisłą za mięso wieprzowe płaciliśmy o ponad 12,9 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych GUS-u.

W efekcie wzrostu cen mięs o 46,9 proc. (obok wieprzowiny m.in. wołowina o 18,8 proc. i baranina o 15,9 proc.) żywność podrożała we wrześniu najmocniej od października 2011 r. - o 11,2 proc.

(Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego)

Wzrost cen jedzenia przełożył się na wzrost inflacji konsumenckiej. Sięgnęła ona 3 proc. rdr i i była najwyższa od listopada 2013 r. Analitycy spodziewali się odczytu na poziomie 2,9 proc., a miesiąc wcześniej odnotowano 2,8 proc. Wieprzowina dołożyła aż 1,65 p. proc. do 3 proc. inflacji.

(Bankier.pl na podstawie danych chińskiego urzędu statystycznego)

Na tym problemy Chińczyków absolutnie się nie kończą - końca walki z ASF nie widać. Przed apogeum wieprzowego kryzysu w pierwszej połowie przyszłego roku ostrzegał niedawno członek Politbiura KPCh Hu Chunhua. Za Murem "zabraknie" w tym roku 10 mln ton mięsa - więcej niż wynosi globalny handel. Dlatego władze starają się pobudzić wzrost krajowego produkcji.

Pekin i tak może się cieszyć, że wydatki na żywność nie odpowiadają już za tak istotną część codziennych zakupów Chińczyków jak choćby przed dekadą. W 2008 r. choroba niebieskiego ucha (PRRS) wywindowała ceny wieprzowiny o 80 proc., a inflację CPI do niemal 9 proc. Powtórka takiego scenariusza wywołałaby dziś zapewne spore niezadowolenie chińskiego społeczeństwa. Szczególnie w realiach spowolnienia gospodarczego (niższego tempa wzrostu płac, wzrostu obaw o stabilność pracy) i konfliktu z USA.

Chińskie władze mają także inny twardy orzech do zgryzienia - spadające ceny producenckie. We wrześniu wskaźnik PPI był o 1,2 proc. niższy niż przed rokiem. Producenci sprzedają zatem swoje towary i usługi taniej niż we wrześniu 2018 r. A to nie tylko może obniżyć ich zyski, ale przede wszystkim zagrozić płynności finansowej i ograniczyć zdolność do obsługi długu, który ciąży wielu przedsiębiorstwom. Deflacja producencka jest kolejnym objawem słabości chińskiej gospodarki - obok malejącego importu czy kulejącej sprzedaży samochodów i smartfonów.

Pytanie, co w tej sytuacji zrobi Ludowy Bank Chin - wesprze biznes, luzując politykę pieniężną, czy przestraszy się przyspieszającej inflacji (na co ma relatywnie niewielki wpływ, gdyż wzrost CPI to w przeważającej mierze efekt epidemii ASF, inflacja bazowa przyspiesza, ale wynosi raptem 1,5 proc.). Pekin musi również brać pod uwagę sytuację na rynku walutowym (czyli relacje z USA i stabilność finansową państwa zagrożoną przez ewentualny odpływ kapitału) czy ceny aktywów inwestycyjnych (bańki spekulacyjne powstające dzięki tańszemu finansowaniu i niższemu oprocentowaniu bezpiecznych inwestycji). Pomocną dłoń podają Chińczykom inne banki centralne, które ponownie "przestawiły wajchę" na ekspansję monetarną. Gospodarkę Państwa Środka mogą również zacząć jeszcze silniej pobudzać władze centralne i lokalne poprzez zwiększanie deficytów budżetowych.

Maciej Kalwasiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
23 58 piotrpoznan

W GW napisali,ze to wina rzadow PiS-u.

! Odpowiedz
41 18 znawca_inwestor

a w pisowych szmatławcach, że to wina Tuska

! Odpowiedz
6 43 silvio_gesell

Wzrosło spożycie w Polsce z powodu 500+ i teraz brakuje żywności w Chinach.

! Odpowiedz
14 39 piwic

W Polsce za podwyżkami żywnosci stoi PiS (tak to przynajmniej widzą totalitarni), a w Chinach, wg artykułu, ASF. Wie ktos co to za partia ten ASF?

! Odpowiedz
1 0 django

taki format kompresji wideo stosowany z 20 lat temu

! Odpowiedz
58 44 znawca_inwestor

Co wy tu banialuki o Chinac wciskacie? W Polsce potaniała żywność? Idźcie do sklepu i sprawdźcie ile kosztuje chleb, ziemniaki, nabiał, ile mięso. Kogo obchodzą Chiny?

! Odpowiedz
13 56 silvio_gesell

„Jako że Chiny są największym na świecie producentem, konsumentem i importerem, sytuacja za Murem ma wpływ również na inne rynki, także polski. We wrześniu nad Wisłą za mięso wieprzowe płaciliśmy o ponad 12,9 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych GUS-u.”

Żywność drożeje na całym świecie, nie tylko w Polsce.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
37 21 getinmone odpowiada silvio_gesell

ale nie w takim tempie, co u nas ;) niektore produkuty o 300%

! Odpowiedz
20 21 silvio_gesell odpowiada getinmone

Inflacja żywności w Polsce 7% rdr, czyli tyle ile wzrost wynagrodzeń, których przecież nie wydajemy w 100% na żywność.

! Odpowiedz
25 16 sel odpowiada silvio_gesell

Opłaty woda gaz prąd paliwo zamiast tanieć przy tanich surowcach też drastycznie rosną.. to mamy ponad 100%

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil