Umiejętne zarządzanie migracją może przyczynić się do wzrostu gospodarczego – ocenił w poniedziałek premier Grecji Kyriakos Micotakis. Jego partia przyjęła w grudniu nowe prawo, pozwalające nielegalnym imigrantom ubiegać się o pozwolenie na pobyt i pracę.


„W zeszłym roku zarządzaliśmy przepływami migracyjnymi skuteczniej, niż wielu naszych partnerów” – stwierdził podczas konferencji w Atenach na temat migracji Micotakis, cytowany przez portal Kathimerini. Pochwalił przy tym uzgodniony w grudniu przez UE pakt w sprawie migracji i azylu.
Szef greckiego rządu podkreślił, że polityka migracyjna powinna opierać się na likwidacji sieci przemytu ludzi, ochronie zewnętrznej granicy UE, a także ustanowieniu legalnych alternatyw dla kontrolowanej migracji.
W połowie grudnia parlament Grecji przegłosował nowelizację prawa, stanowiącą, że nielegalni imigranci, którzy nie byli karani i przebywali w kraju od co najmniej trzech lat, będą mogli ubiegać się o pozwolenie na pobyt i pracę do końca 2024 roku.
W ten sposób rząd Micotakisa chce rozwiązać problem niedoboru siły roboczej m.in. w takich sektorach, jak rolnictwo, turystyka i budownictwo.

„Nie bójmy się terminu integracja; jesteśmy otwartym społeczeństwem, które w przeszłości wykazało chęć przyjęcia tych, którzy chcą zintegrować się z greckim społeczeństwem” – stwierdził w poniedziałek Micotakis.
„Mamy przykłady imigrantów ekonomicznych w drugim pokoleniu, którzy z powodzeniem zintegrowali się ze społeczeństwem” – dodał grecki premier.
Jak podaje Kathimerini, oczekuje się, że około 30 tys. osób, głównie z Albanii, Gruzji, Pakistanu i Filipin, będzie ubiegać się o nowy rodzaj zezwolenia. (PAP)
mrf/ mal/



























































