REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gospodarka USA hamuje, zamiast przyspieszać

Krzysztof Kolany2014-03-06 08:28główny analityk Bankier.pl
publikacja
2014-03-06 08:28
Dodaj Bankier.pl w Google

Hucznie obwieszczane jeszcze kilka miesięcy temu przyspieszenie wzrostu gospodarczego w Stanach Zjednoczonych zaczyna przypominać fatamorganę. Jakość amerykańskich danych makro w styczniu i lutym uległ drastycznemu pogorszeniu.

Przełom roku przyniósł epidemię optymizmu wśród amerykańskich ekonomistów. Oczekiwania względem dynamiki PKB największej gospodarki świata zostały drastycznie podwyższone. Większość ekonomistów w USA spodziewa się, że w roku 2014 dynamika PKB przyspieszy do około 3% wobec 1,9% osiągniętych w roku 2013. Byłby to więc najszybszy wzrost gospodarczy od rozpoczęcia kryzysu finansowego w 2007 roku.

Coś się zacięło...

Po bardzo obiecującym trzecim kwartale - który przypuszczalnie odpowiadał za wybuch entuzjazmu wśród ekonomistów i inwestorów - w gospodarce USA coś się zaczęło psuć. Annualizowany wzrost PKB w Q3 wyniósł aż 4,1%, ale w trzech ostatnich miesiącach ubiegłego roku zmalał do 3,2%. W obu przypadkach wynik podkręcał wzrost zapasów.


Źródło: Yardeni Research.

Fatalny początek 2014 roku zdruzgotał nadzieje optymistów, co dobitnie pokazuje Citigroup Economic Surprise Index. Ten wskaźnik mierzący, w jakim stopniu dane makroekonomiczne z USA różnią się od oczekiwań ekonomistów, w styczniu i lutym doznał zawału, spadając z blisko +80 pkt. do przeszło -10 pkt.

Lista rozczarowań jest dość długa i obejmuje fatalny grudniowy (i niewiele lepszy styczniowy) raport z rynku pracy (najmniejszy wzrost zatrudnienia od 3 lat), styczniowe załamanie indeksu ISM (spadek z 57 do 51,3 pkt.!), pogorszenie koniunktury w sektorze mieszkaniowym (indeks NAHB), wzrost liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych oraz dwa z rzędu spadki sprzedaży detalicznej.

Wakacje na giełdzie

Bo to ciężka zima była

Oficjalnym i powszechnie obowiązującym wytłumaczeniem dla słabszych danych z USA jest... śnieżna i momentami bardzo chłodna zima na Wschodnim Wybrzeżu. Wytłumaczenie to jest co najmniej wątpliwe, ponieważ równocześnie odnotowano niemal rekordowo wysokie temperatury powietrza za zachodzie Ameryki, a Kalifornię nawiedziła potężna susza.

Pewnym zaskoczeniem może być fakt, że profesjonalni ekonomiści całą winą obarczają pogodę, nie wspominając o wpływie kryzysu na rynkach wschodzących, rosnących rynkowych stóp procentowych, wciąż bardzo złej sytuacji na rynku pracy, ukrytej inflacji i realnego spadku dochodów Amerykanów.

Najbliższe miesiące będą prawdziwym testem dla wiarygodności optymistycznych prognoz z początku roku. Jeśli jednak dane statystyczne napływające z największej gospodarki świata nie zaczną się szybko poprawiać, to będzie można zapomnieć o kontynuacji giełdowej hossy.

Krzysztof Kolany
Główny analityk Bankier.pl

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~Ryszard
Jedna z przyczyn jest ukrywane zjawisko peak-oil, ściślej poważny wzrost kosztów wydobycia ropy.
Czytaj:http://peakoilbarrel.com/eias-drilling-productivity-report.....

Powiązane: Strefa euro

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki