Gorące plany Gazpromu na chłodnym terenie

Gazprom Neft zdecydował się na zakup dodatkowych licencji umożliwiających poszukiwanie i  wydobycie ropy naftowej w Arktyce, na półwyspach Jamalskim i Gydańskim - podaje rosyjski "Kommersant".

Firma zdecydowała się na taki krok ze względu na duże doświadczenie w wydobyciu surowca na terenach polarnych i subpolarnych, a także duże nadzieje na znalezienie potężnych zasobów.

(fot. Karpov Sergei / TASS)

Petrochemiczny gigant z Rosji w ciągu ostatnich dwóch tygodni powiększył swoje terytoria wydobywcze, za które zapłacił łącznie ponad 1,5 mld rubli (ok. 80 mln zł). Rozszerzanie przestrzeni eksploatacyjnej zasobów naturalnych wokół Zatoki Obskiej wiąże się z bardzo optymistycznymi prognozami koncernu, dotyczącymi ilości surowca w regionie. Pomimo że oficjalnie zasoby terenów, na których wierci Gazprom, szacowane są na 110 mln ton, to naukowcy pracujący dla firmy spodziewają się, że jest to mocno niedoszacowana prognoza. Neft chce przystąpić do wiercenia na nowo nabytych terytoriach do 2020 roku.  

Jeszcze w ubiegłym roku rosyjskie koncerny naftowe, Lukoil i Rosneft, prowadziły poszukiwania ropy naftowej w rejonie Zatoki Chatańskiej, oddalonej od Zatoki Obskiej o ok. 1500 km. Poszukiwania póki co nie wykazały obecności surowca na tych terenach, które umożliwiłyby opłacalną eksploatację. Należy pamiętać także, że praktyczny brak infrastruktury na terenach polarnych i subpolarnych znacznie podwyższa koszty przemysłu wydobywczego, co oznacza konieczność dużo bardziej intensywnej produkcji. Gazprom, którego ubiegłoroczne wydobycie w Arktyce sięgnęło ponad 10 mln ton, uznaje Półwysep Jamalski za swój priorytetowy obszar. 

Stopniowe przenoszenie się Gazpromu Neft w pobliże bieguna może być spowodowane dwoma głównymi czynnikami. Wielu ekspertów zajmujących się badaniem zasobów naturalnych rosyjskiej ziemi zauważa, że złoża kraju powoli się wyczerpują. Stąd zasadne poszukiwania na obszarach, które z powodu trudnych warunków klimatycznych nie były wcześniej odpowiednio zbadane. Nie bez znaczenia pozostaje także fakt kurczenia się pokrywy lodowej okalającej Biegun Północny. Daje to lepsze możliwości transportu, szczególnie w odniesieniu do szlaków morskich. Może to oznaczać zmniejszenie kosztów eksploatacji, co wiąże się z większymi zarobkami dla wydobywców. 

KS

Źródło:
Firmy:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne
ROPA 1,60% 63,34
2019-11-15 21:58:00
ZŁOTO -0,25% 1 468,35
2019-11-15 22:59:00
MIEDŹ 0,66% 5 842,25
2019-11-15 19:59:00
SREBRO -0,35% 16,94
2019-11-15 22:59:00
PLATYNA 1,03% 892,45
2019-11-15 22:59:00

Znajdź profil