Siedem państw arktycznych, w tym Dania i USA, opowiadają się za zwiększeniem obecności wojskowej w Arktyce, a Europa i Kanada mają przejmować większą odpowiedzialność za odstraszanie i obronę regionu – głosi wydane w piątek oświadczenie.


Komunikat został opublikowany przez rząd w Sztokholmie po spotkaniu szefów dyplomacji Szwecji, Danii, Grenlandii i Wysp Owczych, Islandii, Norwegii, Finlandii, Kanady oraz Stanów Zjednoczonych w szwedzkim Helsingborgu. Stronę amerykańską reprezentował sekretarz stanu Marco Rubio.
Przypomniano, że Arktyka staje się obszarem o znaczeniu strategicznym i politycznym, a w związku ze wzmożoną aktywnością wojskową Rosji i rosnącym zainteresowaniem Chin, istnieje potrzeba wzmocnienia stabilności w regionie.
„Zwiększamy naszą obecność wojskową, możliwości obserwacji i wspólne szkolenia w Arktyce i na Dalekiej Północy. Robimy to w sposób skoordynowany i skalibrowany” – podkreślono w oświadczeniu. „Dzisiaj uzgodniliśmy pogłębienie dialogu na temat wyzwań bezpieczeństwa w regionie” – dodano.
Zwrócono również uwagę na znaczenie rozwoju gospodarczego i zasobów. „Zleciliśmy naszym ekspertom ściślejszą koordynację w zakresie bezpieczeństwa badań, kontroli inwestycji oraz modernizacji i ochrony infrastruktury technicznej” – zaznaczono.
Uczestniczący w spotkaniu szef dyplomacji Grenlandii Mute B. Egede we wpisie na Facebooku ocenił, że były to „dobre i ważne dyskusje z arktycznymi sojusznikami w NATO”.

Stosunki między USA a Grenlandią i Danią po roszczeniach terytorialnych prezydenta Donalda Trumpa wobec wyspy są napięte od kilkunastu miesięcy. Rząd w Kopenhadze w styczniu po kolejnych groźbach Trumpa zorganizował na Grenlandii ćwiczenia sojuszników z Europy. Jednocześnie trwają rozmowy duńsko-grenlandzko-amerykańskiej grupy roboczej na temat wzmocnienia obecności wojskowej USA na wyspie.
W czwartek w grenlandzkiej stolicy Nuuk ambasador Stanów Zjednoczonych w Kopenhadze Ken Howery zainaugurował nową siedzibę konsulatu USA. Według relacji lokalnych mediów w przemówieniu zapewnił, że prezydent Trump nie użyje siły wobec Grenlandii.
Przed nowoczesnym biurowcem w centrum miasteczka, do którego przeniesiono placówkę z małego drewnianego domku przy porcie, przeciwko polityce USA demonstrowali Grenlandczycy. (PAP)
zys/ ap/



























































