REKLAMA

Google kontra Departament Sprawiedliwości. Poszło o reklamy

Jacek Misztal2023-01-25 11:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-01-25 11:00

Google miał łamać przepisy o konkurencji na rynku reklam. Dlatego został pozwany przez amerykański Departament Sprawiedliwości. Do pozwu dołączyło 8 kolejnych stanów. USA wypowiada wojnę monopolom Big Techów?

Google kontra Departament Sprawiedliwości. Poszło o reklamy
Google kontra Departament Sprawiedliwości. Poszło o reklamy
fot. REUTERS/Thomas Peter / / FORUM

Departament Sprawiedliwości i osiem stanów (Kalifornia, Kolorado, Connecticut, New Jersey, Nowy Jork, Rhode Island, Tennessee i Wirginia) pozwały Google za dominację na rynku reklamy, apelując jednocześnie o jej rozbicie — informuje New York Times.

W pozwie stwierdzono, że Google "skorumpował legalną konkurencję w branży technologii reklamowych, angażując się w systematyczną kampanię mającą na celu przejęcie kontroli nad szeroką gamą zaawansowanych technologicznie narzędzi używanych przez wydawców, reklamodawców i brokerów w celu ułatwienia reklamy cyfrowej" — donosi dziennik.

Krytycy Google od lat twierdzą, że rozległa rola firmy w cyfrowym ekosystemie, która umożliwia reklamodawcom umieszczanie reklam, a wydawcom oferowanie cyfrowej przestrzeni reklamowej, stanowi konflikt interesów, który Google wykorzystuje w sposób antykonkurencyjny — pisze CNN.

Google "przez lata nadużywał monopolu w cyfrowych technologiach reklamowych", aby zapewnić sobie przewagę — powiedział Jonathan Kanter, szef wydziału antymonopolowego Departamentu Sprawiedliwości.

W reakcji na pozew, jeden z dyrektorów Google ds. reklamy miał powiedzieć "czy jest jakiś głębszy problem z tym że jesteśmy właścicielami platformy, giełdy i ogromnej sieci? Analogia jest taka, jakby Goldman lub Citibank posiadali NYSE (giełdę nowojorską — red.)".

"Raporty Google wskazują, że spółka zatrzymuje co najmniej 30 centów z każdego dolara reklamowego, który przepływa przez narzędzia reklamowe Google" — poinformował Kanter, dodając, że w niektórych sytuacjach liczba ta może być znacznie wyższa.

"Przez 15 lat domniemane antykonkurencyjne zachowanie Google prowadziło do niższych przychodów z reklam dla stron internetowych i wydawców, a także wyższych kosztów reklamy dla marketerów" — ocenił prokurator generalny Merrick Garland.

Działaniami Googla poszkodowany miał być także rząd USA czy amerykańska armia jako jeden z wielu rządowych reklamodawców, którzy korzystali z narzędzi Google. Jak dodano, od 2019 roku rząd USA wydał 100 mln dolarów na reklamy online.

Pozew "próbuje wybrać zwycięzców i przegranych w wysoce konkurencyjnym sektorze technologii reklamowych" - powiedział Peter Schottenfels, rzecznik Google. Dodał także, że najnowszy pozew Departamentu Sprawiedliwości zawiera błędny argument, który spowolniłby innowacje i zaszkodziłby wydawcom.

Zaś prokurator generalny Garland stwierdził, że monopole "zagrażają wolnym i uczciwym rynkom, na których opiera się nasza gospodarka" i "będziemy agresywnie chronić konsumentów, chronić konkurencję i działać na rzecz zapewnienia sprawiedliwości gospodarczej i szans dla wszystkich".

Czy tym razem uda się ograniczyć monopol Googla na rynku reklamy internetowej? Tego nie wiadomo. W przeszłości na spółkę w UE były nakładane kary za łamanie przepisów antymonopolowych, idące w miliardy euro. Dotyczyły one jednak innych obszarów działalności.

Źródło:
Jacek Misztal
Jacek Misztal
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu newsroom, absolwent ekonomii oraz przedsiębiorczości i finansów na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach. Wśród zainteresowań można wymienić geopolitykę, rynki finansowe oraz kino. Telefon: 71 712 92 09

Tematy
MINI pełne dobrych ofert.

MINI pełne dobrych ofert.

Komentarze (2)

dodaj komentarz
naiwniak69
W reakcji na pozew, jeden z dyrektorów Google ds. reklamy miał powiedzieć "czy jest jakiś głębszy problem z tym że jesteśmy właścicielami platformy, giełdy i ogromnej sieci? Analogia jest taka, jakby Goldman lub Citibank posiadali NYSE (giełdę nowojorską — red.)".
Czy to wymaga jakiegokolwiek komentarza... Może to uświadomi
W reakcji na pozew, jeden z dyrektorów Google ds. reklamy miał powiedzieć "czy jest jakiś głębszy problem z tym że jesteśmy właścicielami platformy, giełdy i ogromnej sieci? Analogia jest taka, jakby Goldman lub Citibank posiadali NYSE (giełdę nowojorską — red.)".
Czy to wymaga jakiegokolwiek komentarza... Może to uświadomi ludziom w jakim świecie żyją i kto tym światem rządzi.
peluquero
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Microsoft-kupuje-udzialy-w-londynskiej-gieldzie-8454940.html

"peluquero 2022-12-12 12:31
Dla zwykłego gracza giełdowego jest to jawny konflikt interesów, dla biznesu nie ma żadnego konfliktu :)"

Powiązane: Nowe technologie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki