REKLAMA

Giegold: Opodatkowanie dochodów firm, które wzrosły przez pandemię, byłoby sprawiedliwe

2021-04-14 07:46
publikacja
2021-04-14 07:46
fot. Ivan Marc /

Opodatkowanie branż, które wyraźnie zwiększyły swoje dochody z powodu pandemii koronawirusa, byłoby sprawiedliwym rozwiązaniem - przekonuje w rozmowie z PAP europoseł Zielonych w Parlamencie Europejskim Sven Giegold. Pomysł wprowadzenia tzw. podatku od zysków nadzwyczajnych coraz częściej pojawia się w niemieckich mediach.

Jak pisze niemiecki tygodnik "Spiegel" większość ludzi z utęsknieniem czeka na powrót do normalności, którą zna sprzed koronakryzysu. Ale nie wszyscy. Podczas gdy tradycyjne butiki i sklepy odzieżowe na reprezentacyjnej, głównej ulicy zachodniego Berlina - Kurfuerstendamm pozostają zamknięte z powodu lockdownu i bankrutują, to internetowy sklep odzieżowy Zalando zwiększył w zeszłym roku swoje dochody netto do ponad 220 milionów euro. Czyli o ponad 100 proc.

Dla prezesa firmy Roberta Gentza powrót do poziomu sprzed kryzysu nie byłby wymarzonym scenariuszem - o czym zresztą mówi on otwarcie. Nie jest sam: zyski amerykańskich gigantów internetowych Google'a, Facebooka i Amazona wyniosły w sumie w czwartym kwartale ubiegłego roku ponad 200 miliardów dolarów.

Pojawiają się w związku z tym apele polityków i ekonomistów, że należałoby opodatkować nadwyżkę obrotów spowodowanych przez kryzys i wesprzeć "analogową" konkurencję.

"Każdy, kto osiąga dodatkowe zyski dzięki usługom streamingowym, portalom wideo lub usługom dostawczym, powinien zapłacić podatek solidarnościowy na rzecz restauracji, sprzedawców detalicznych, restauratorów itd. Podatek od zysków nadzwyczajnych" - mówił w jednym z wywiadów ekonomista z Bonn, Moritz Schularick. Jego zdaniem, to że na programy wsparcia idą głównie pieniądze podatników nie jest właściwe.

Wtóruje mu niemiecki europoseł Zielonych Sven Giegold. "Nadzwyczajne zyski w czasach obecnego kryzysu nie są wynikiem innowacyjności, czy wyższego poziomu usług. Nie zostały one realnie wypracowane przez określone branże, tylko są wynikiem mało fortunnej sytuacji" - przekonuje w rozmowie z PAP polityk.

"Zresztą również bez koronakryzysu opodatkowanie firm cyfrowych byłoby właściwe, bo znakomicie potrafią one tego unikać. Pokazują to dane Komisji Europejskiej" - dodaje.

KE, pytana przez PAP o szanse na wprowadzenie takiego podatku od zysków nadzwyczajnych na poziomie europejskim wskazała na zaplanowany już podatek cyfrowy. Giegold jednak krytycznie ocenia odpowiedź Komisji.

"Przede wszystkim podatek cyfrowy i podatek od zysków nadzwyczajnych to dwie różne rzeczy. Ten pierwszy rzeczywiście występuje w różnych propozycjach KE. Jest to jednak - jak my mówimy w Brukseli - pewna liryka. Są to retoryczne zwroty, które pozostają bardzo niejasne" - tłumaczy niemiecki polityk.

"To, czy podatek cyfrowy (digital levy) zostanie kiedykolwiek wprowadzony jest niejasne. Negocjacje w tej sprawie toczą się na forum OECD. A tam mamy do czynienia z Ameryką, która mimo zmiany administracji broni interesów swoich firm. Część krajów członkowskich UE nie chce natomiast konfliktować się z Waszyngtonem. Jeśli zatem nawet zostanie tam osiągnięte porozumienie, to podstawa opodatkowania będzie bardzo niska" - przewiduje europoseł.

Dodatkowo - jak wskazuje rozmówca PAP - w podatku od zysków nadzwyczajnych nie chodzi tylko o cyfrowe koncerny.

"Kryzys covidowy spowodował również wzrost przychodów w sektorach, które nie są zbyt cyfrowe - spójrzmy np. na producentów szczepionek, czy materiałów ochronnych" - podkreśla. Zaznacza jednocześnie, że nie ma na razie żadnych konkretnych propozycji ustawodawczych dot. takiego podatku. Debata na ten temat jest najbardziej zaawansowana w Wielkiej Brytanii.

Z Brukseli Artur Ciechanowicz (PAP)

asc/ jar/

Źródło:PAP
Tematy
Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Jak otrzymać nawet 1500 zł od Alior Banku + 300 zł od Bankier.pl SPRAWDŹ!

Komentarze (6)

dodaj komentarz
samsza
Stąd nazwa "Zielony Ład". Tylko dlaczego to ma dotyczyć tylko firm. Jak jakieś państwo UE wyrośnie ponad przydzielone miejsce też powinno dostać domiar. W końcu racjonalny rozwój to przecież zachowanie porządku.
zenonn
Wprowadzić "giegoizm" albo inny "komunizm".
Każdemu wszystko zabrać i dać tyle by nie zdechł z głodu od razu.
Za ukrywanie majątku ołów w potylicę na koszt rodziny
ZSRE niech żyje, ,,,,
antek10
Rozwijają sie branże ktore przed pandemią miały gorzej. Wiec po co to utrudnia? Nowe podatki? Nowy podatek cukrowy, hamburgerowy itd? Luzie takim bolszewikom mówią NIE
karbinadel
Dlaczego Czerwoni nazywają się Zielonymi?
mararok
taaaa jeszcze mają dopłacić więcej do rozdawnictwa. Kryzys gospodarczy wywołały rządy państw i teraz ktoś ma po nich sprzątać, taniej będzie ich sprzątnąć ze stanowisk :)

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki