"Wprost" przytacza wypowiedź profesora Siergieja Portugałowa, eksperta Światowej Agencji Antydopingowej, z przed kilku lat. Przyznał on wówczas, że gdy test kontroli antydopingowej wypada negatywnie, to znaczy, że przygotowanie farmakologiczne sportowca zostało przeprowadzone poprawnie. Jeśli wynik testu jest pozytywny, to oznacza, że trener był idiotą.
W Kalifornii od dwóch lat można już kupić zastrzyk z genem wzrostu masy mięśni. Do produkcji ’zastrzyków z genów" nie potrzeba wyrafinowanej technologii. Może sobie z tym poradzić każdy ośrodek zajmujący się wytwarzaniem tradycyjnych środków dopingowych. Takie preparaty, pisze tygodnik mogą być zatem wytwarzane już zarówno w Europie i USA, jak też w Chinach, Indiach oraz na Kubie.
Więcej na ten temat w tygodniku "Wprost"
"Wprost"/IAR/apl/dyd
Źródło:IAR






























































