Obowiązująca w Polsce struktura regulacyjna jest niewystarczająca z perspektywy bezpieczeństwa państwa i budowy suwerenności cyfrowej - wynika z raportu Polskiej Sieci Ekonomii (PLSE) . Zdaniem jego autorów, rozwiązaniem może być m.in., rozszerzenie zaproponowanego przez premiera „testu suwerenności”.


Autorzy raportu przypomnieli, że od infrastruktury cyfrowej zależy obecnie m.in. funkcjonowanie administracji i ochrony zdrowia, a także finansów oraz usług publicznych. Tymczasem - zauważyli eksperci - polskie inwestycje w tę infrastrukturę wciąż często oceniane są według standardowych zasad zamówień publicznych, nie zaś z perspektywy ich długofalowego wpływu na bezpieczeństwo i rozwój gospodarki, jak w przypadku np. inwestycji w energetykę czy transport.
W przygotowanym na zlecenie Związku Pracodawców Polska Chmura raporcie PLSE zaznaczyła, że suwerenność cyfrowa Polski - zdolność państwa i jego instytucji do egzekwowania swoich praw oraz interesów w kontekście infrastruktury cyfrowej - staje się kluczowym wymiarem bezpieczeństwa państwa. „Rosnące uzależnienie od zagranicznych dostawców technologii przekłada się na realne ryzyko dla bezpieczeństwa narodowego” - dodali autorzy.
Dyrektorka zarządzająca PLSE Maria Świetlik podczas wtorkowej prezentacji raportu w Centrum Prasowym PAP zwróciła uwagę na problem jurysdykcji nad danymi. Podała ona przykład wykorzystania przez administrację publiczną narzędzi firmy Microsoft, która podlega jurysdykcji Stanów Zjednoczonych. Jak zauważyła ekspertka, amerykańskie prawo - przede wszystkim Foreign Intelligence Surveillance Act i CLOUD Act - zobowiązuje z kolei firmy do udostępnienia danych służbom, nawet jeśli są to dane obywateli innych państw, niż USA.
Współautor raportu Michał Myśliwiec zwrócił uwagę, że stanowiąca istotny element polskich regulacji w zakresie suwerenności cyfrowej nowelizacja Krajowego Systemu Cyberbezpieczeństwa z 2026 r. obejmuje głównie wymagania techniczne, natomiast niedostatecznie reguluje właśnie kwestie eksterytorialnego dostępu do danych no i jurysdykcji nad nimi.

Według autorów raportu, również kryteria oceny „komponentu krajowego” przedsiębiorstw przyjęte przez Ministerstwo Aktywów Państwowych są niewystarczające dla zapewnienia cybersuwerenności. - W przypadku usług chmurowych bardzo proste jest to, aby wystąpiło pośrednictwo usług, to znaczy, że tak naprawdę pod pozorem dostarczania tych usług przez w pełni polską spółkę kupujemy usługi od największych zagranicznych dostawców, przede wszystkim z Ameryki czy z Chin - zauważył Myśliwiec.
W raporcie zwrócono uwagę na analizę Centrum Łukasiewicz, z której wynika, że w 2025 r. Polska wydała na zakup usług i produktów cyfrowych z zagranicy o 60 mld zł więcej, niż polskie przedsiębiorstwa otrzymały za sprzedaż analogicznych produktów i usług podmiotom zagranicznym. Z kolei według danych Ministerstwa Cyfryzacji, centralna administracja publiczna przeznaczyła w 2024 r. ponad 7 mld zł na rozwój i utrzymanie systemów teleinformatycznych. „Nie wiadomo, jaka część tych środków trafia do krajowych przedsiębiorstw, a jaka zasila zagranicznych dostawców technologii” - podkreślili ekonomiści z PLSE.
Na początku czerwca na znaczenie suwerenności cyfrowej zwracał uwagę premier Donald Tusk. Podczas wystąpienia na Europejskim Kongresie Finansowym szef rządu zapowiedział m.in. wprowadzenie „testu suwerenności” przy zakupach technologicznych na potrzeby państwa. - Będziemy testować wszystkie projekty, które byśmy kupowali albo współfinansowali, pod kątem ewentualnego zagrożenia zależności, na ile dany projekt zostawia państwu polskiemu kontrolę nad własnymi systemami i danymi - podkreślił Tusk. Autorzy raportu wskazali na konieczność rozszerzenia zakresu proponowanego testu.
PLSE zaleca, aby mechanizm testu suwerenności objął ocenę takich elementów jak jurysdykcja dostawcy, możliwość odejścia od technologii na rzecz innego rozwiązania, wykorzystanie otwartych standardów oraz bezpieczeństwo łańcucha dostaw, w tym wpływ na środowisko naturalne. To, jak ścisłe wymagania powinny zostać nałożone na dostawcę technologii, zależałoby od tego, na ile krytyczny charakter ma ona dla krajowej infrastruktury. Czterostopniowa skala objęłaby reżimy od infrastruktury wspierającej funkcjonowanie administracji do takiej o podstawowym znaczeniu dla ciągłości działania instytucji państwowych.
Kolejne rozwiązania zaproponowane przez ekspertów z PLSE to m.in. wprowadzenie certyfikacji zaufanego dostawcy usług cyfrowych oraz uzupełnienie podstawy programowej w szkołach o edukację cyfrową. (PAP)
wst/ drag/































































