REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gdzie szukać informacji pomocnych przy określeniu ceny mieszkania?

2010-03-29 06:04
publikacja
2010-03-29 06:04
Dodaj Bankier.pl w Google
Jednym z podstawowych problemów osób wystawiających swoje mieszkanie do sprzedaży jest określenie wysokości ceny ofertowej.

Przy wycenie własnego mieszkania powinniśmy wystrzegać się kilku błędów. Pierwsze kroki osoby zainteresowanej sprzedażą mieszkania są kierowane do portali oferujących ogłoszenia sprzedaży nieruchomości. Wizyta rozpoznawcza na portalu z pewnością zakończy się bardzo optymistycznie i pozwoli na ukształtowanie opinii o wysokich cenach i możliwości dobrej sprzedaży. Zawsze istnieje nieodparta pokusa, by wystawiona cena ofertowa mieszkania kształtowała się w granicach wartości podawanych w ogłoszenia internetowych plus kilka-kilkanaście tysięcy złotych na ew. negocjacje. Dzięki takiemu manewrowi można zaprzepaścić realną możliwość sprzedaży mieszkania. Należy pamiętać, że większość ofert znajdujących się w serwisach ogłoszeniowych jest promowanych przez agencje nieruchomości. Cena może więc zawierać prowizję pośrednika. Z pewnością zawiera też pewien margines negocjacji (nawet 5 proc. ceny). Widzimy więc, że wystawiając naszą ofertę z dodatkową „górką” nie ma co liczyć na zainteresowanie potencjalnych nabywców. Cena może niewiele odbiegać od cen podobnych ofert, ale z pewnością różnica pomiędzy nią a rzeczywistymi cenami transakcyjnymi w okolicy będzie duża.

Nie poleca się również opierania kalkulacji ceny ofertowej na informacjach o transakcjach zasięgniętych od rodziny, czy znajomych. Koloryzowanie rzeczywiście osiągniętej ceny są nagminne, więc wskazówki mogą również okazać się nietrafne.

Niestety sprzedający nieruchomość nie ma zbyt wielu możliwości porównania cen transakcyjnych. W samodzielnej kalkulacji ceny pomagają tabele transakcyjne dostępne w niektórych portalach internetowych i dodatkach nieruchomościowych do codziennej prasy. Z reguły takie informacje są dostarczane prze działających na lokalnych rynkach pośredników (bądź stowarzyszenia pośredników) i oprócz podstawowych parametrów mieszkania zawierają informację o jego stanie technicznym, a czasem nawet liczbie dni w sprzedaży. Szczególnie ta ostatnia informacja może być bardzo istotna dla sprzedającego. Pamiętając, że mieszkanie nie jest produktem jednorodnym, każdorazowo należy uwzględnić w wycenie całą masę czynników wpływających na cenę. Nawet w jednym budynku różnice w cenie mieszkania mogą sięgać 20 proc.

Korzystając z usług pośrednika warto zapytać o możliwość przygotowania podstawowej wyceny mieszkania w oparciu o przeprowadzone w biurze nieruchomości w ostatnim czasie transakcje. Nie powinno być z tym problemu, tym bardziej, że wiele biur systematycznie zbiera ceny transakcyjne lub posiada skrypty pozwalające określić przybliżoną cenę nieruchomości. Dla doświadczonego pośrednika działającego na lokalnym rynku, jedna wizyta w mieszkaniu pozwala na zaproponowanie przedziału ceny ofertowej. Szczególnie dociekliwym klientom pozostaje zamówienie operatu szacunkowego przez rzeczoznawcę majątkowego.

Kalkulacja ceny powinna być poprzedzona analizą sytuacji, w jakiej się znajdujemy. Inaczej należy podchodzić do tej czynności w sytuacji potrzeby szybkiej sprzedaży, inaczej zaś, jeśli priorytetem jest uzyskanie możliwie najwyższej ceny. Jednak od tej, z pozoru prostej czynności, zależy późniejszy sukces w sprzedaży.

Marcin Jańczuk
Metrohouse S.A.
Źródło:Informacja prasowa
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Mirbud sprzedał akcje Torpolu. Wiemy, kto kupił
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~maciej w.
oszusci i naciągacze. tak metrohouse popbiera podwojne prowizje od sprzajacych i naciaga ich, ze prowizja jest platna od sumy sprzedazy dodatkowo od ceny podanej dla klienta. wiec tak tez podpisalem umowe. a pozniej glupi sie zorientowałem ale firma juz wystawila rachunki.
~Metro
Szanowni Państwo,
Od razu napiszę: tak, jestem z Metrohouse. Sądząc po adresach IP moich przedmówców i tym, że wypowiedzi pojawiły się na forum w odstępie dwóch minut, domniemywam, że pisała je ta sama osoba. No cóż. Nie wszystkim łatwo jest się pogodzić z modelem pobierania wynagrodzenia od jednej strony transakcji. Próbuje się
Szanowni Państwo,
Od razu napiszę: tak, jestem z Metrohouse. Sądząc po adresach IP moich przedmówców i tym, że wypowiedzi pojawiły się na forum w odstępie dwóch minut, domniemywam, że pisała je ta sama osoba. No cóż. Nie wszystkim łatwo jest się pogodzić z modelem pobierania wynagrodzenia od jednej strony transakcji. Próbuje się robić czarny PR firmie, która w rzeczywistości porządkuje rynek obrotu.

PS. To co piszą przedmówcy to bzdury. O to jak funkcjonuje akcja Kupujący Nie Płaci Prowizji należy spytać tych, którzy z niej skorzystali i polecają firmę innym.

Mimo to życzę wszystkiego najlepszego.
~pan warszawiak odpowiada ~Metro
idiota
~slonikl84 odpowiada ~Metro
wszystkich pośredników do jednego worka i do głębokiej wody.
~agnieszka
metrohouse oszukuje klientów z cenami.
podałąm cene za mieszkanie dla siebie 530 000, kiedy widze w internecie metrohouse oglasza sie ze bez prowizji dla klienta, co tez jest nielegalne i przeciwko standardom posrednikow oraz podaje cene 530 000. gdzie tu wiec sens ?
na czym zarabiaja ?
a moze czekaja oszusci na klienta
metrohouse oszukuje klientów z cenami.
podałąm cene za mieszkanie dla siebie 530 000, kiedy widze w internecie metrohouse oglasza sie ze bez prowizji dla klienta, co tez jest nielegalne i przeciwko standardom posrednikow oraz podaje cene 530 000. gdzie tu wiec sens ?
na czym zarabiaja ?
a moze czekaja oszusci na klienta co przyjdzie i zaplaci nagle wyzsza cene ?

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki