Stały przedstawiciel Rosji przy Komisji Europejskiej Władimir Czyżow zapewnia, że dodatkowe podłączenia do bałtyckiego rurociągu są możliwe, choć mogłyby powstać dopiero "w kolejnym stadium projektu".
To oznacza, że budowa nitki do Polski może rozpocząć się nie wcześniej niż 2009 roku. Trudno rosyjskie zapewnienia traktować jako konkretny plan inwestycji, tym bardziej, że ani polskie władze, ani Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo nic nie wiedzą o takim projekcie.
- To interesujące rozwiązanie, ale ani ja, ani spółka nie otrzymaliśmy żadnych propozycji w tej sprawie - ocenia prezes PGNiG Marek Kossowski.
Rurociąg przez Bałtyk ma ominąć kraje tranzytowe takie jak Ukraina, Białoruś czy Polska i bezpośrednio połączyć Rosję z Niemcami. Decyzja o budowie rurociągu jest silnie krytykowana przez Polskę, Ukrainę, Łotwę i Estonię, jako decyzja podyktowana jedynie względami politycznymi. Budowa rurociągu ma kosztować ponad 5 mld dolarów. Koszt budowy rurociągu lądem wyniósłby około 1,5 mld dolarów.




























































