REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

GUS potwierdza: inflacja w Polsce znów rośnie

2018-05-15 10:10
publikacja
2018-05-15 10:10

W kwietniu wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych zmienił się w ujęciu miesięcznym o 0,5 proc., zaś w ujęciu rocznym o 1,6 proc. - poinformował dziś GUS.

GUS potwierdza: inflacja w Polsce znów rośnie
GUS potwierdza: inflacja w Polsce znów rośnie
fot. Andrzej Bogacz / / FORUM

Dzisiejszy raport GUS zasługuje na uwagę z dwóch powodów. Po pierwsze, jak przystało na finalne opracowanie, oprócz głównego wskaźnika poznaliśmy także dynamikę cen w poszczególnych kategoriach i grupach produktów. Po drugie, wstępne wskazania GUS o kwietniowej inflacji (również mówiące o 1,6 proc.) pojawiły się 4 maja, kiedy sporo Polaków cieszyło się jeszcze przedłużonym długim weekendem.

W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku, w kwietniu według GUS-u wzrosły ceny m.in. żywności i napojów bezalkoholowych (4,1 proc.), napojów alkoholowych i tytoniu (1,7 proc.), użytkowania mieszkania (2 proc.), zdrowia (1,4 proc.), edukacji (2,1 proc.), restauracji i hoteli (2,8 proc.), rekreacji i kultury (0,9 proc.) i łączności (0,1 proc.). Jak wynika z danych GUS-u, spadły natomiast ceny odzieży i obuwia (-3,8 proc.), transportu (-0,1 proc.) oraz innych towarów i usług (-0,7 proc.).

Warto także zwrócić uwagę na relatywnie wysoką dynamikę inflacji w ujęciu miesięcznym (0,5 proc., najwięcej od listopada). Największy wpływ na taki rozwój sytuacji miał wzrost cen paliw, który podwyższył dynamikę o 0,14 punktu procentowego. Z kolei na dynamikę roczną (1,6 proc.) wpłynęły przede wszystkim wyższe ceny żywności (0,94 punktu procentowego) oraz dóbr i usług związanych z mieszkaniem (0,42 proc.).

Od kilku miesięcy prócz szerokich kategorii, GUS w raporcie o inflacji prezentuje także zmianę cen konkretnych grup produktów i usług. Jak wynika z najnowszych danych, w porównaniu do kwietnia 2017 r. najmocniej wzrosły ceny jaj (30,4 proc.), najmocniej potaniał zaś cukier (-31,4 proc.). 

Wakacje na giełdzie

Możemy więc oficjalnie stwierdzić, że inflacja CPI ponownie „wpadła” do przedziału dopuszczalnego przez cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego, który definiowany jest jako 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy. Nad nieco odbijającą dynamiką inflacji z pewnością pochyli się Rada Polityki Pieniężnej, która dziś zaczyna dwudniowe posiedzenie decyzyjne. Konferencja prasowa z udziałem prezesa Adama Glapińskiego rozpocznie się jutro o 16.00.

Michał Żuławiński

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (23)

dodaj komentarz
jendreka
Inflacja w rękach polityków to jak błogosławieństwo Boga. Jest ale go nie ma, lub odwrotnie. Jak kto woli. Można kombinować jak się chce.
konik_garbusek
Glapinski, podnoscie stopy. Trzymam w Polsce troche oszczednosci, ktore systematycznie mi kradniecie. Popujecie tani dług dla rządu, rujnując oszczednosci zwykłych ludzi. To się skonczy tragicznie, bo z czego będziecie obniżac jak nastapi tąpniecie (Chiny lub ogólnie, gospodarka, popatrzcie na te wyceny akcji, ile to moze potrwac)?
silvio_gesell
Jedź do Argentyny lub Wenezueli, tam dostaniesz odsetki.
john-eire
Dlaczego ciastki są tak drogi w Polsce? (i tak słodki). McVities Digestives kosztuje 5 razy wiecey w Polsce niż w Irlandi. Zdjerstwo.
antek10
Rządzącym to nie przeszkadza a nawet na rękę bo ich wyborcy - plebs, patole i tak nie ma oszczędności
luxferre
@doradca-praktyk: To ironia, Ty tak poważnie, czy taki sposób zarabiania na życie sobie znalazłeś, bo nic konstruktywnego nie potrafisz robić?
ajwaj
Jak dobrze, ze jest PISy-GUSy :)
Placimy w Europie 20%+ za tankowanie, 50+% za jedzenie, 20%+ za kolezanke z ag. tow. PISy, 100% za DOBRE rybki itd. itp.

INFLACJA = zubozenie ludzi = kradzeiz oszczednoci itd.itp,
silvio_gesell
Deflacja to wzrost oszczędności, przy deprecjacji realnego majątku z powodu jego naturalnego starzenia się. Korzystna jest taka inflacja, żeby opłacało się inwestować oszczędności w utrzymanie majątku w stanie niepogorszonym - czyli żeby pieniądz nie był bardziej trwały niż rzeczywiste dobra. Czyli conajmniej 1,5% żeby domy nie popadły Deflacja to wzrost oszczędności, przy deprecjacji realnego majątku z powodu jego naturalnego starzenia się. Korzystna jest taka inflacja, żeby opłacało się inwestować oszczędności w utrzymanie majątku w stanie niepogorszonym - czyli żeby pieniądz nie był bardziej trwały niż rzeczywiste dobra. Czyli conajmniej 1,5% żeby domy nie popadły w ruinę, i 2,5% żeby nie przejeść dóbr kapitałowych, ale nie więcej niż 3,5%, bo to oznacza, że majątek jest mniej trwały niż czas jednego pokolenia. Taka jest zresztą średnia stawka amortyzacji.
doradca-praktyk
Tylko ludzie głupi lub bardzo źli nie cieszą się sukcesami gospodarczymi POLSKI. To przecież wynik naszej wspólnej pracy. Wreszcie ten złodzieje naszego PKB boja się uprawiać swój proceder, pochowali się lub już siedzą. Tak właśnie wygląda cywilizowane europejskie państwo. Gratuluje sobie, wszystkim Polakom i aktualnemu rządowi, Tylko ludzie głupi lub bardzo źli nie cieszą się sukcesami gospodarczymi POLSKI. To przecież wynik naszej wspólnej pracy. Wreszcie ten złodzieje naszego PKB boja się uprawiać swój proceder, pochowali się lub już siedzą. Tak właśnie wygląda cywilizowane europejskie państwo. Gratuluje sobie, wszystkim Polakom i aktualnemu rządowi, który dobrze dla nas pracuje.
search
Robisz sobie jaja. Chyba za duzo TVPis. Polska tonie a nie rozwija sie. Wzrot PKB to wynik wzrostu inflacji, konsumpcji 500+, i rykosztem wzrostu gospodarczego Niemiec naszego glownego partnera handlowego. Nakaldanie kar milionowych na firmy przynioesie krotkotrwaly efekt wzrostu. WYSTARCZY NIE KRAS I ODDAC OJCZYZNE DOJNA

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki