REKLAMA

Inflacja w Polsce przyspieszyła

2018-05-02 10:15
publikacja
2018-05-02 10:15

Kwiecień przyniósł polskim konsumentom przyspieszenie tempa inflacji. Ceny rosły mocniej, niż przewidywali analitycy.

Inflacja w Polsce przyspieszyła
Inflacja w Polsce przyspieszyła
/ YAY Foto

Według wstępnych szacunków Głównego Urzędu Statystycznego indeks cen dóbr konsumpcyjnych (CPI) był w kwietniu o 0,5% wyższy niż w lutym oraz o 1,6% wyższy niż przed rokiem. Analitycy wprawdzie spodziewali się wzrostów, dane przedstawione przez GUS są jednak nieco wyższe od ich szacunków, oczekiwania wynosiły bowiem 0,4% wzrostu w ujęciu miesięcznym i 1,5% wzrostu w ujęciu rocznym.

Przyspieszenie wzrostu cen to przede wszystkim "zasługa" żywności. Według szacunków GUS ceny w kategorii "Żywność i napoje bezalkoholowe" wzrosły w kwietniu aż o 4 proc. względem roku poprzedniego. O 1,6 proc. wzrosły ceny energii, o 1,3 proc. zaś paliwa. W ujęciu miesięcznym zdecydowanie najmocniej inflacje napędzały jednak paliwa, gdzie ceny względem marca wzrosły aż o 2,8 proc. Żywność z koszyka GUS podrożała względem marca o 0,3 proc. Pełne dane poznamy 15 maja, dzisiejsze dane to bowiem jedynie tzw. "szybki szacunek" z okrojonym opracowaniem.

fot. / / Bankier.pl

Inflacja cenowa w Polsce z impetem powróciła na początku 2017 roku, kończąc dwuletni okres statystycznej deflacji cenowej wywołanej gwałtowną przeceną ropy naftowej i surowców rolnych. Po zeszłorocznym wystrzale inflacja CPI w Polsce ustabilizowała się w przedziale 1,5-2,5%, a więc w dolnym paśmie wahań akceptowanym przez Narodowy Bank Polski. Oficjalny cel inflacyjny NBP wynosi 2,5% z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy. Kwietniowy szacunek mieści się jednak w tym przedziale.

Adam Torchała

Źródło:
Tematy

Komentarze (12)

dodaj komentarz
search
zgodze sie z komentarzem co ceny i wagi i dodam klasyczy przyklad. maslo 250 g -6 zeta i aby byc konkurencyjnym pudelko wizualnie takie samo a w srodku 200 g za 5,5 zyla a w koszyku deflacja
po_co
Duża w tym zasługa rolników, jeszcze dobrych kilka lat temu szło się na targ z 20 zł w kieszeni i nie można było się zapakować do domu.
Ziemniaki po 70 gr, pomidory po 2 zł, zieleninę dostawało się prawie za darmo przy większym zamówieniu, a jabłek jak naważyli to z 2kg robiło się 5kg.

Wszystkim się to opłacało bo rolnik
Duża w tym zasługa rolników, jeszcze dobrych kilka lat temu szło się na targ z 20 zł w kieszeni i nie można było się zapakować do domu.
Ziemniaki po 70 gr, pomidory po 2 zł, zieleninę dostawało się prawie za darmo przy większym zamówieniu, a jabłek jak naważyli to z 2kg robiło się 5kg.

Wszystkim się to opłacało bo rolnik sprzedawał i tak dwa razy drożej niż na skupie, a ja konsument miałem znacznie taniej niż w sklepie.

Duże sieci musiały uważać na ceny bo jak przesadziły to ludzie zamiast w sklepie kupowali na targu. Teraz kiedy ceny z targowisk potrafią być wyższe niż ceny marketowe mamy idealny czas na generowanie podwyżek.

Kto sprytniejszy ten wie gdzie kupić tanie warzywa, nabiał czy chleb ale to już zaczyna się kończyć.

Cała ironia polega na tym, że sadownicy w poprzednim roku narzekali na brak rąk do pracy, wiec wpadli na pomysł sprzedawania koszyków jabłek które samemu trzeba było zebrać. Efekt był taki, że cały dzień zbierania jabłek dawał zerową oszczędność. Natomiast sadownik miał w kieszeni utarg i brak wypłat dla zbierających.

Oczywiście nie mam pretensji do osób które uprawiają rolę czy hodują zwierzęta, pracują równie ciężko jak wszyscy inni, a może nawet ciężej i chcą na tym zarobić to zrozumiałe. Niemniej taką koniunkturę wykorzystują duże sieci handlowe i dokładają swoje (rosnące) prowizje.
W ostateczności ktoś (my konsumenci) musi zapłacić rosnące podatki, a te w ostatnim roku rosły bardzo szybko bo nie tylko sam PiS ale i cała UE mocno pracowały nad uszczelnieniem podatkowym.
silvio_gesell
Inflacja poniżej tempa wzrostu wynagrodzeń to deflacja.
zbyszek_od_dobrej_zmiany
A kredyt z ujemną stopą to obligacja.
silvio_gesell odpowiada zbyszek_od_dobrej_zmiany
A depozyt z ujemną stopą to kredyt. :)
zbyszek_od_dobrej_zmiany odpowiada silvio_gesell
Chyba dla złych banksterów.
ajwaj
1,6% wyższy niż przed rokiem :)
PISy-GUSy mierza inflacje wg konsumowanych towarów tj. osmiorniczki+jabole+pap.toaletowy
i to moze i sie zgadza i to ze spec.-sklepów dla Morawieckiego & Co. (bylo)
W rzeczywistosci jedzenie dla smiertelników drozeje o wiele wiecej. A jak:
-opakowania sa zmniejszane z np. 398g na
1,6% wyższy niż przed rokiem :)
PISy-GUSy mierza inflacje wg konsumowanych towarów tj. osmiorniczki+jabole+pap.toaletowy
i to moze i sie zgadza i to ze spec.-sklepów dla Morawieckiego & Co. (bylo)
W rzeczywistosci jedzenie dla smiertelników drozeje o wiele wiecej. A jak:
-opakowania sa zmniejszane z np. 398g na 325 g
-zamiana skladników np. wiecej wody, oleju itp. w produkcie (puszki, mydlo w plynie, kosmetyki, proszki, szynka z woda, kielb. bezmiesna itd.itp.)
-wiecej wody w rybie > na szeptane zamówienie mozna miec 10, 20, 30 %... znamy > na patelni z 1kg niby miesa ryby zostaje 300 g.
-mniejszy naklad energii > art. gotowe ida jako pólgotowe = prawie surowe
-brutalna podwyzka tj. 2>5 zl, wstydliwie zadymiona przez "okazje"
itd.itp. > na podst. zaopatrz. duzej sieci
W Niemczech 2-3 lata jedzenie > 50% up
doninik
Co to jest wzrost o 1,6%? To praktycznie niezauważalne. Pan Adaś myli wzrost procentowy z wzrostem o punkty procentowe.
and00
Spec sklepy to były u was w Moskwie za Breżniewa
Prawdopodobnie wtedy jeszcze nie pracowałeś na odcinku Polskim, ale z ośmiorniczek zasłyną Radek Sikorski i ogólnie PO
ajwaj odpowiada and00
Nie osmiorniczki ? :)
To czym zagryzano w PISie ten szlachetny trunek=jabol z krysztalowych szklanek na majówke ?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki