Kolejny dzień GPW prezentuje się lepiej od rynków bazowych. Indeksy rosną napędzane mocniejszy złotym, wynikami spółek, a w czwartek także informacją o dymisji prezesa Orlenu. Jest popyt na banki, których indeks poprawił historyczny szczyt, a raportowa seria spółek portfelowych z mWIG40 także szybko zaprowadziła go na nowy rekord.


WIG20 zyskał 1,15 proc., WIG był wyżej o 1,29 proc. i oba indeksy były wśród najlepiej radzących sobie w Europie, wyprzedzone tylko przez benchmarki z Turcji i Węgier. Z kolei mWIG40 zyskał 2,12 proc. i na poziomie 5997,12 pkt. ustanowił nowy historyczny szczyt śródsesyjny, a na 5971,24 pkt. najwyższego zamknięcia. sWIG80 zyskał 0,84 proc. Obroty przekroczyły 1,48 mld zł, z czego 1,23 mld dotyczył spółek z WIG20.
Na rynkach bazowych w Europie sesja znów przybrała mieszany charakter, ale inwestorzy musieli reagować na cały zestaw danych, jaki przewidywał na czwartek kalendarz makroekonomiczny. Do tego przede wszystkim wyceniano środową decyzję i komunikację z rynkiem Fedu. W czwartek doszły m.in. dane o euroinflacji, przemysłowe raporty PMI, w tym także z Polski, czy decyzje banków centralnych Szwecji i Anglii (w obu przypadkach stopy pozostawiano bez zmian).
Na krajowym rynku rano indeksy zaczęły pod kreską, przenosząc najpierw nastroje ze słabej środowej sesji w USA, jednak później kontrolę przejęły byki i tak jak dzień wcześniej, przy akompaniamencie silniejszego złotego, przez resztę dnia podnosiły indeksy do góry.
Wsparciem okazały się też popytowe reakcje na giełdową wiadomość dnia o dymisji prezesa Orlenu, ale także odbiór bardzo mocnych wyników ING Banku Śląskiego (13,1 proc.) i zapowiedź wypłaty dywidendy powiększonej o zyski z lat ubiegłych. Dzięki temu drugiemu czynnikami zarówno WIG-Banki, jak i mWIG40, w portfelach, których notowany jest ING, poprawiły w czwartek swoje historyczne szczyty. Szybka wspinaczka mWIG40 po nowy rekord nie byłaby możliwa, gdyby nie środowa reakcja inwestorów na wyniki XTB, którego kurs oddał w czwartek 0,13 proc.

"Od dwóch dni mamy rzeczywiście silne wzrosty na warszawskim parkiecie. Scenariusz powrotu spadków stoi pod znakiem zapytania. Szczególnie dobrze widać to na mWIG40, który dzisiaj ustanowił nowy szczyt, przełamał szczyt z drugiej połowy grudnia, więc z całą pewnością trudno mówić już o ruchu korekcyjnym. W przypadku WIG20 również pokonaliśmy dosyć ważny krótkoterminowy opór na poziomie 2300 punktów" - powiedział PAP Biznes Przemysław Smoliński, analityk BM PKO BP.
"Szala prawdopodobieństwa, która do tej pory była po stronie powrotu spadków, w tej chwili, po dzisiejszej sesji, zaczyna się przechylać na stronę powrotu wzrostów" - dodał Smoliński.
W WIG20 było dwóch liderów wzrostów: PGE (4,96 proc.) i Orlen (4,61 proc.), jednak w drugim przypadku doszły jeszcze ponadprzeciętne obroty (303 mln zł), co razem ze skalą zwyżki, decydowało o dobrej postawie całego indeksu WIG20. Inwestorzy tak zareagowali na dymisję prezesa Daniela Obajtka.
Wyraźny ruch w górę ceny akcji płockiego koncerny wykonały już rano, gdy prezes przyznał, że oddał się do dyspozycji rady nadzorczej. Po jej decyzji wzrosty jeszcze przyspieszyły. W tym samym czasie inne europejskiej spółki z sektora paliwowo-energetycznego jak BP, OMV, MOL, TotalEnergies zyskiwały w granicach 1 proc.
W WIG20 bardzo dobrze poradził sobie kurs Dino (3,04 proc.), a dalej na plusie była większość największych banków. WIG-Banki zyskał 1,18 proc. i ustanowił nowy szczyt na 11 505,23 pkt. w ciągu dnia. Była to zasługa głównie wspomnianego ING.
Najsłabszy w WIG20 był kurs Cyfrowego (-1,2 proc.), a poza tym pod kreską były jeszcze Kęty, PZU, Kruk, Santander, KGHM i Asseco, ze spadkami kursu nie większymi niż 1 proc.
Na szerokim rynku uwagę zwracał przecena akcji Bloober Team (--1,84 proc.) co tłumaczono reakcją na zaprezentowany dzień wcześniej trailer gry Silent Hill 2 Remake i brak podania daty premiery.
Michał Kubicki































































