Kolejny dzień handlu na giełdzie w Warszawie przyniósł jeszcze mocniejsze uderzenie popytu. Indeksy cały dzień pięły się tylko do góry, liderując wzrostom w Europie.


Popyt nie odpuszcza ani na chwilę. Na największych spółkach przy dużych obrotach akcje wydają się być towarem deficytowym. Zwłaszcza spółki surowcowe, energetyczne i banki mają za sobą udany początek roku. Na tle pozytywnego sentymentu na rynkach zagranicznych, środowy handel na GPW wydawał się huraoptymistyczny. Od dawna nie było takich wzrostów na najważniejszym warszawskim indeksie.
WIG20 zyskał 2,84 proc. i zamknął sesję na poziomie 2 411 pkt., najwyżej od 8 listopada. Sam wzrost był największy od 6 kwietnia 2021 r. WIG zyskał 2,27 proc. Kolejny dzień słabiej od blue chipów radziły sobie mniejsze spółki, ale i ich indeksy świeciły się na zielono. mWIG40 zyskał 1,26 proc., a sWIG80 1,10 proc. NCIndex zyskał 1,12 proc., generując blisko 16 mln zł obrotu. Na głównym rynku obroty były najwyższe od grudniowego rozliczenia kontraktów i wyniosły 2,19 mld zł, z czego większość przypadła na duże spółki – 1,93 mld.
Według indeksów sektorowych tylko spożywczy (-1,68 proc.) zanotował spadek, to z uwagi na słabość ukraińskich spółek, których inwestorzy po ostatnich wzrostach nasłuchują doniesień o rozmowach USA i NATO z Rosją m.in. w sprawie Ukrainy.
Niekwestionowanym liderem branżowych indeksów było WIG-górnictwo (7,83 proc.) na podium, znalazły się też inne sektory tradycyjnej gospodarki: energia (3,91 proc.) i paliwa (2,88 proc.). Powyżej 2 procenta rosły jeszcze: chemia, banki oraz odzież.

W indeksie największych spółek wyróżniał się KGHM (8,53 proc.), a jego cena wróciła do ponad 155 zł za walor – niewidzianej od połowy listopada. To już drugi dzień znacznych wzrostów miedziowej spółki i może wiązać się z nowymi prognozami banku inwestycyjnego Goldman Sachs przewidującego wzrost cen miedzi do poziomu 12 tys. dolarów za tonę.
Po sześciu z rzędu spadkowych sesjach nastąpiło wyraźne odbicie na akcjach Tauronu (7,53 proc.). Wtórowało mu PGE (4 proc.), dzięki czemu sektorowy indeks wyróżniał się na tle rynku. 8,37 zł za akcje to najwyższe zamknięcie od końca listopada na walorach PGE.
Dalej swoje dynamiczne odbicie kontynuuje Allegro (5 proc.). Kurs na zamknięciu był najwyżej od 23 listopada. Od swoich mimów kurs wzrósł już o blisko 25 proc. Do tego spółka wyróżniła się największymi obrotami na rynku 384 mln zł.
Wydarzeniem dnia bezsprzecznie była konferencja zorganizowana przez PKN Orlen, na której ogłoszono kontrahentów transakcji nabycia części aktywów Lotosu, a tym samy realizacji warunku Komisji Europejskiej do fuzji obu spółek.
Inwestorzy po ogłoszeniu arabskich i węgierskich nabywców chętniej kupowali akcje PKN Orlen (3,87 proc.). Kurs Lotosu, który w pierwszym momencie zwyżkował ponad 3 proc. ostatecznie zakończył dzień spadkiem o 0,34 proc. Partnerem w transakcji będzie również polski Unimot (10,11 proc.) i to kurs tej spółki był największym beneficjentem ogłoszonego pakietu transakcji. Notowany na GPW w formule dual listingu MOL wzrósł o 1,49 proc.
W międzyczasie ropa zalicza najmocniejszy wzrost cen w tym roku, a opublikowany przez Departament Energii (DoE) raport o zapasach ropy w USA, póki co lekko popchnął kurs ropy dalej na północ (zapasy ropy spadły o 4,5 mln baryłek, zapasy benzyny rosną o 8 mln baryłek — dane rozminęły się z oczekiwaniami ekspertów).
Po podażowych sesjach do wyraźnych wzrostów powrócił kurs CD Projektu (3,95 proc.). Dalej bardzo dobrze radziły sobie akcje Pekao (3,34 proc.) rosnąc najmocniej z największych banków, dzięki czemu kurs jest najwyżej od 4 lat.Obroty w tym przypadku były drugie na rynku i wyniosły 315 mln zł. Solidne wzrosty JSW (2,90 proc.) wyniosły kurs ponad 40,70 zł za akcje i o 25 proc. od grudniowego okresowego minimum.
Rekordowa seria trwa na akcjach LPP(2,34 proc.). Kurs spółki po grudniowym rajdzie, w którym zyskał 30 proc. i chwilowej korekcie, od początku roku śrubuje historyczne maksima każdego dnia wspinając się wyżej. W środę momentami trzeba było płacić ponad 19 tys. zł za jedną akcję. Na zamknięciu cena wyniosła 18 770 zł
Powyżej 2 proc. rosły jeszcze akcje PGNiG i PKO BP. Powyżej 1 proc.: CCC, Mercatora, Asseco i Santandera.
Wśród spółek notujących spadki znalazły się wspomniany Lotos oraz Dino (-0,31 proc.)
Najwyżej od debiutu znalazł się kurs Grupy Pracuj (1,29 proc.). Nowa rekomendacja od DM Trigon zaleca „kupuj” i prognozuje cenę docelową na poziomie 86 zł.
Wśród spółek z drugiej linii wyróżniła się Amica (7,18 proc.), a kurs powrócił po kilku tygodniach ponad poziom 120 zł. Wczorajsze spadki próbował nadrabiać bank Millenium (5,61 proc.). Kurs jest coraz bliżej listopadowych, ponad 2-letnich szczytów wyznaczony powyżej 9 zł z akcję. Tak jak większość spółek z sektora energetycznego do wzrostów dołączyła się Enea (3,96 proc.)
Na szerokim rynku warto zwrócić uwagę na Mobruk (3,13 proc.), którego kurs kolejny raz mierzył się z poziomem 400 zł, ale do historycznych szczytów z lutego 2021 r. brakuje ponad 11 proc. Historyczny rekord poprawił za to Auto Partner (3,92 proc.) a kapitalizacja spółki przekroczyła 2 mld zł.
MKu





















































