W listopadzie stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii wzrosła z 5,8% do 6,0% i jest najwyższa od dziewięciu lat. W poprzednim miesiącu w Zjednoczonym Królestwie przybyło 75,7 tys. nowych bezrobotnych – na zasiłku przebywa już 1,07 mln Brytyjczyków.
Zła kondycja rynku pracy jest odbiciem coraz gorszej koniunktury gospodarczej. W trzecim kwartale brytyjski PKB spadł o 0,5%. Według szacunków Banku Anglii w przyszłym roku gospodarka Wielkiej Brytanii ma się skurczyć o 1,3% - tak słabych perspektyw nie ma żadna z głównych gospodarek świata.
W odpowiedzi na pogłębiającą się recesję Bank Anglii drastycznie tnie stopy procentowe, sprowadzając je do najniższego poziomu od roku 1939. W październiku brytyjski bank centralny zszokował uczestników rynku obniżając cenę pieniądza o 150 pb. Miesiąc później obniżka wyniosła 100 pb., a cena pieniądza spadła do 2%. Ekonomiści nie wykluczają dalszych cięć.
W rezultacie o godzinie 14:50 funt był wyceniany na 1,5386 dolara, a więc o 1,2% niżej niż wczoraj. Euro zyskuje na wartości 1,6% i osiąga cenę 91,64 pensów. Za szterlinga płacono 4,4901 złotego, czyli mniej więcej tyle samo co na wtorkowym zamknięciu notowań.
K.K.






























































