REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Funt rekordowo słaby względem euro

2008-12-17 14:54
publikacja
2008-12-17 14:54
W środę notowania pary euro-funt osiągnęły najwyższą wartość w dość krótkiej historii wspólnej europejskiej waluty – za jedno euro trzeba było zapłacić rekordowe 92,06 pensy. W ten sposób rynek zareagował na dane z brytyjskiego rynku pracy.

W listopadzie stopa bezrobocia w Wielkiej Brytanii wzrosła z 5,8% do 6,0% i jest najwyższa od dziewięciu lat. W poprzednim miesiącu w Zjednoczonym Królestwie przybyło 75,7 tys. nowych bezrobotnych – na zasiłku przebywa już 1,07 mln Brytyjczyków.

Zła kondycja rynku pracy jest odbiciem coraz gorszej koniunktury gospodarczej. W trzecim kwartale brytyjski PKB spadł o 0,5%. Według szacunków Banku Anglii w przyszłym roku gospodarka Wielkiej Brytanii ma się skurczyć o 1,3% - tak słabych perspektyw nie ma żadna z głównych gospodarek świata.

W odpowiedzi na pogłębiającą się recesję Bank Anglii drastycznie tnie stopy procentowe, sprowadzając je do najniższego poziomu od roku 1939. W październiku brytyjski bank centralny zszokował uczestników rynku obniżając cenę pieniądza o 150 pb. Miesiąc później obniżka wyniosła 100 pb., a cena pieniądza spadła do 2%. Ekonomiści nie wykluczają dalszych cięć.

W rezultacie o godzinie 14:50 funt był wyceniany na 1,5386 dolara, a więc o 1,2% niżej niż wczoraj. Euro zyskuje na wartości 1,6% i osiąga cenę 91,64 pensów. Za szterlinga płacono 4,4901 złotego, czyli mniej więcej tyle samo co na wtorkowym zamknięciu notowań.

K.K.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~OPTY
Pracuje z Anglikami od wielu lat i obecnie oni calkowicie popieraja oslabianie funta co pozwoli im znacznie zwiekszyc export. Dla ich wlasnych wydatkow w UK gdzie ceny sa w miare stabilne to oslabianie funta nie ma zadnego znaczenia. Maja wlasna walute i ciesza sie z tego ze ani Germany ani France nie decyduje co dobre a co zle dla Pracuje z Anglikami od wielu lat i obecnie oni calkowicie popieraja oslabianie funta co pozwoli im znacznie zwiekszyc export. Dla ich wlasnych wydatkow w UK gdzie ceny sa w miare stabilne to oslabianie funta nie ma zadnego znaczenia. Maja wlasna walute i ciesza sie z tego ze ani Germany ani France nie decyduje co dobre a co zle dla UK.
Polacy powinni brac z nich przyklad, a nie sprzedawac sie w walutowa niewole brukselskim biurokratom.
Lepiej jesc suchy chleb kupiony za 2 zl niz, za 2 euro posmarowany francuskim maslem
(za ktore tez bedzie trzeba zaplacic)

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki