REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Frank szwajcarski śrubuje rekordy

Piotr Lonczak2011-08-03 09:08
publikacja
2011-08-03 09:08
Dodaj Bankier.pl w Google
Po zażegnaniu sporu wokół limitu zadłużenia amerykańskiego rządu inwestorzy skierowali uwagę na kiepskie raporty gospodarcze oraz europejski kryzys finansów publicznych. Niepewność na rynkach skłania inwestorów do poszukiwania bezpiecznych lokat kapitału, co przyniosło historyczne rekordy franka szwajcarskiego.

Stany Zjednoczone w ostatniej chwili uniknęły niewypłacalności rządu. Ustawa podnosząca dopuszczalny limit zadłużenia została wczoraj zaakceptowana przez Senat oraz podpisana przez prezydenta Baracka Obamę. Jednak pomyślny rozwój sytuacji za oceanem nie uspokoił nastrojów na rynkach. Inwestorzy obawiają się, że mimo podniesienia pułapu zadłużenia agencje ratingowe zdecydują o obniżeniu oceny wiarygodności Stanów Zjednoczonych. Chociaż Moody's oraz Fitch potwierdziły elitarny rating na poziomie „potrójnego A”, to ostrzegają przed jego redukcją ze względu na wciąż niezadowalającą sytuację fiskalną. Przesłanką za takim rozwiązaniem jest spowolnienie gospodarcze, które w najbliższych kwartałach spotęguje problemy budżetowe Waszyngtonu.

To właśnie ostatnie raporty gospodarcze decydują o ponurych nastrojach na rynkach. W piątek całkowitym rozczarowaniem okazały się dane o amerykańskim produkcie krajowym brutto. Nie dość, że wzrost w drugim kwartale nie sprostał oczekiwaniom analityków, to jeszcze zrewidowano w dół dane za okres od stycznia do marca. W podobnym tonie zaprezentowały się raporty przedstawione na początku tygodnia – indeks koniunktury w przemyśle całkowicie zawiódł oraz zmalały wydatki konsumpcyjne.

Równie kiepsko prezentują się dane dotyczące Unii Europejskiej oraz Chin. Poniedziałkowe indeksy koniunktury w przemyśle pokazały wyraźne spowolnienie, co nie wróży niczego dobrego dla światowej gospodarki.

Dotychczas tłem dla amerykańskiego sporu wokół limitu zadłużenia pozostawał europejski kryzys finansów publicznych. Jednak ostatnie dni przyniosły eskalację problemów krajów zagrożonych niewypłacalnością. Uwaga inwestorów skupia się obecnie na Hiszpanii oraz Włoszech. Rentowność obligacji tych krajów przekroczyła barierę 6 proc., czyli poziom zagrażający ich stabilności finansowej. Wszystko mimo tego, że zaledwie dwa tygodnie temu Unia Europejska szumnie ogłosiła opracowanie mechanizmu zabezpieczającego strefę euro przed kolejnymi kryzysami. Okazało się, że niepewność dotycząca przyszłości Stanów Zjednoczonych zniweczyła wysiłki unijnych polityków i na nowo rozpaliła ogniska kryzysowe w Europie.

Nerwowość panująca na rynkach wyniosła franka szwajcarskiego niewidziane wcześniej poziomy. Helwecka waluta osiągnęła rekord wobec złotego, sięgając poziomu 3,7442 złotego. Natomiast za euro płacono jedynie 1,0795 franka a 0,7611 franka. Były to najwyższe poziomy franka szwajcarskiego w historii.

Niewiele pozwala oczekiwać uspokojenia napiętej atmosfery w najbliższym czasie. Tym bardziej że raporty gospodarcze nie zdołają poprawić sentymentu na rynkach. Dzisiaj inwestorzy poznają serię indeksów koniunktury w usługach dla krajów strefy euro. Następnie zza oceanu napłyną dane o zmianie zatrudnienia w sektorze prywatnym oraz indeks ISM dla sektora usługowego. Niestety wszystko wskazuje na to, że publikacje spotęgują nerwowość na rynkach. Jeżeli piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy także zawiodą, na koniec tygodnia frank szwajcarski może zbliżyć się do poziomu 4 złotych. Jednak nadzieje na przerwanie marszu franka szwajcarskiego daje potencjalna interwencja Szwajcarskiego Banku Narodowego, lub pozytywne zaskoczenie jednej z kluczowych publikacji.

Piotr Lonczak
Analityk Bankier.pl
Kontakt dla mediów: p.lonczak@bankier.pl

Komentuje Bogusław Półtorak, Główny Ekonomista Bankier.pl:

Cierpliwość kredytobiorców posiadających kredyty denominowane we frankach szwajcarskich testowana jest na coraz wyższych poziomach kursów. Już wkrótce możliwe są próby przebicia 4 zł za franka szwajcarskiego. Wydaje się jednak, że bliskie jest już przesilenie trendu. Rozchwiane rynki finansowe szukające dziś bezpiecznej przystani w lokatach w złocie i frankach szwajcarskich równie szybko mogą zacząć ucieczkę od przewartościowanych aktywów.
Mocny frank już wkrótce będzie też coraz większym problemem dla gospodarki szwajcarskiej, co może powodować reakcję władz monetarnych Szwajcarii. Te póki co mają związane ręce, gdy cały rynek gra na mocnego franka. Szwajcaria oprócz podejmowania bezpośrednich interwencji na rynku walutowym może wykorzystać jeszcze inne sposoby na kontrolowane osłabienie franka. Zacieśnienie współpracy ze strefą Euro i większy udział Szwajcarii w ratowaniu globalnych finansów może szybko odwrócić trend. Większym kłopotem jest ciągle niejednoznaczna sytuacja w Stanach Zjednoczonych, które trzymają cały finansowy świat w szachu.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (17)

dodaj komentarz
~pitt
od 3 lat słysze że sie nie opłaca na PLN przechodzić.. jakas paranoja tak ludzi wkręcać, chociaż wczoraj juz niektórzy wróżkowie walutowi woleli juz nie brać na siebie odpowiedzialności i nie prognozowali..
~bax
cycorz na ten rok na rynku jest jeden
ale krol wroci jak kto ma pojecie o czym mowie to wie ze na wszystko musi przyjsc swoj czas
~bax odpowiada ~bax
zas jesli chodzi o interwencje na franku to na SLOWNEJ sie skonczy bo bank centralny nie da rady powstrzymac trendu no moze na krotko
~q_werty odpowiada ~bax
bax, najpierw do gwałtownego wzrostu wartości franka podchodziłeś sceptycznie, później zacząłeś nadmieniać że możliwy jest parytet. Teraz mam wrażenie, że nie widzisz innej możliwości. Trend może być wzrostu ale nie musi, sam pisałeś że spekuła może się znudzić, zwłaszcza że SBN pokazał jakiego poziomu na razie chce bronić.
Nadmieniają
bax, najpierw do gwałtownego wzrostu wartości franka podchodziłeś sceptycznie, później zacząłeś nadmieniać że możliwy jest parytet. Teraz mam wrażenie, że nie widzisz innej możliwości. Trend może być wzrostu ale nie musi, sam pisałeś że spekuła może się znudzić, zwłaszcza że SBN pokazał jakiego poziomu na razie chce bronić.
Nadmieniają wszyscy jaka to Szwajcaria jest rozwinięta i potężna gospodarczo, natomiast jeśli chodzi o obronę kursu, nagle umniejsza się jej możliwości do kraju zaściankowego.
Nie mówię, że powstrzymają trend, o ile spekuła chcę go nadal windować. Ale nie ma gwarancji że sobie spekuła frania nie odpuści (przynajmniej do pewnych poziomów).
Piszesz często, że nie wiadomo co będzie za parę miesięcy, teraz nagle wiesz. Wolę tamtego bax-a ;)
~mysia odpowiada ~q_werty
To prawda. Ja tez wole tego dawnego Baxa, w brudnych kalesonach,
podkoszulku made in italy i tatuazu - KING RZADZI - na bicepsie
Frank, szwajcaria i ten zurych to bardziej chyba do Niny pasowalo
--------------------------------
Granica dla frania na zlotym to maksymalnie 4,05 dopiero, ale przymus
to nie jest. To idzie
To prawda. Ja tez wole tego dawnego Baxa, w brudnych kalesonach,
podkoszulku made in italy i tatuazu - KING RZADZI - na bicepsie
Frank, szwajcaria i ten zurych to bardziej chyba do Niny pasowalo
--------------------------------
Granica dla frania na zlotym to maksymalnie 4,05 dopiero, ale przymus
to nie jest. To idzie wedle zasady : nastepny niepokoj - nastepna fala
~Kloss
Kryzys światowy będzie się tylko pogłębiał, więc frank będzie ciągle rósł.
~bax
popatrz chlopcze sobie na wykres i nie pisz glupot zejscie do 3.57-3.60 w dol to na razie maks i powtorka z rozrywki FRANEK TO KROL HAZARDU HE HE HE HE
~bax odpowiada ~bax
INTERWENIOWAL BANK I OBNIZYLI TEZ STOPY MUSZA SIE BONIC ALE NIC TO IM W SUMIE NIE DA KIERUNEK JEST I NA RAZIE ZOSTANIE
~Kloss odpowiada ~bax
Cena zlota też jest przesadzona, ale i tak rośnie. Hazard, hazardem, ale nikt nie będzie pompował kasy w papier nazywany "dolarem".
~bolo odpowiada ~bax
Mówiłem ,że nie ma takiej opcji aby pozwolili na dobicie do 1;1 do euro i 3,7 na złotym.
już interweniowali po raz pierwszy i nie ostatni/ zaczynają się dusić eporterzy i rentowność na minusie/ kierunek 3zł w terminie 3 miesięcy to pewne hej!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki