Notowania franka szwajcarskiego i dolara amerykańskiego po świętach wyznaczyły nowe wielomiesięczne minima. Stało się to pomimo faktu, że złoty rozpoczął ostatni tydzień roku od delikatnego osłabienia względem euro.


O 9:57 kurs euro wynosił 4,6468 zł i był o mniej niż jeden grosz wyższy niż przed Bożym Narodzeniem. W piątek zobaczyliśmy nawet euro po niespełna 4,63 zł i były to najniższe notowania wspólnotowej waluty od połowy czerwca.
Równocześnie samo euro umocniło się względem dolara amerykańskiego oraz franka szwajcarskiego. W rezultacie notowania dolara na polskim rynku obniżyły się do 4,3619 zł, nad ranem schodząc nawet do 4,35 zł – czyli do poziomu po raz ostatni widzianego na początku czerwca. W ten sposób od wrześniowego rekordu wszech czasów kurs USD/PLN obniżył się o blisko 70 groszy, choć wciąż pozostaje na historycznie wysokich poziomach.
Frank szwajcarski wyceniany był na 4,6897 zł, czyli podobnie jak przed świątecznym weekendem. Podobnie jak w przypadku dolara także kurs helweckiej waluty w piątek wyznaczył przeszło półroczne minimum, opuszczając dołem strefę jesiennej konsolidacji (4,70-4,90 zł).
Przed nami ostatnie trzy dni robocze 2022 roku. We wtorek nie pracuje londyńskie City, więc obrót walutami powinien być mniej aktywny niż zwykle. Wiele wskazuje na to, że rok 2022 będzie dla złotego trzecim z rzędu rokiem zakończonym pod kreską. Jak dotąd PLN stracił 1,3% w relacji do euro, 5,7% w stosunku do franka szwajcarskiego oraz aż 7,6% do dolara.

KK


























































