REKLAMA

Francuzki kuszone dżihadem

2014-10-11 07:20
publikacja
2014-10-11 07:20
Francuzki kuszone dżihadem
Francuzki kuszone dżihadem
fot. Associated Press / / EastNews

Islam przywrócił nam poczucie godności, po tym jak Francja nas upokorzyła - mówi francuski dżihadysta walczący w Syrii. Takich jak on francuskich obywateli, którzy zdecydowali się dołączyć do Państwa Islamskiego jest ponad 300, w tym prawie 20 proc. to kobiety.

Źródło: EastNews


W dżihad w Syrii i Iraku zaangażowanych może być ok. 1000 francuskich obywateli, którzy są na miejscu, w drodze, bądź na etapie przygotowań do wyjazdu. Spośród 350, których tam dotarło - według ministerstwa spraw wewnętrznych - 60 to kobiety.

Odsetek Francuzek jest już jednak zdecydowanie wyższy, jeśli weźmie się pod uwagę statystyki zielonej linii - specjalnego numeru telefonu, na który można zgłaszać informacje o osobach podejrzewane o dżihadyzm. Na 400 dotychczasowych zgłoszeń, prawie połowa dotyczyła kobiet.

Choć zjawisko ocenia jako niepokojące, Frederic Encel - politolog, specjalista ds. Bliskiego Wschodu - zaznacza w rozmowie z PAP, że z punktu widzenia demograficznego te liczby nie są specjalnie zaskakujące. W skali Europy, Francja liczy najwięcej muzułmanów. Jest ich ok. 6 mln, więc siłą rzeczy we Francji znajdzie się więcej muzułmanów wyjeżdżających na dżihad niż w innych krajach.

W przypadku tych wyjazdów jesteśmy jednak przede wszystkim świadkami pewnego rodzaju +łapanki tożsamościowej+ na rzadko spotykaną skalę" przyznaje Frederic Encel. "Z jednej strony mamy młodych ludzi pochodzenia i kultury muzułmańskiej, o niskim poczuciu przynależności do kraju czy narodu, w którym się wychowali, zatem szukających własnej tożsamości; a z drugiej - mamy grupę rewolucjonistów roszczącą sobie prawo do reprezentowania tych młodych ludzi i zarazem wszystkich muzułmanów, grupę stosującą do tego przemoc, która niestety wielu zdaje się fascynować- dodaje.

David Thomson, dziennikarz RFI i France 24, autor książki Francuscy dzihadyści opartej na wywiadach z 18 Francuzami, którzy udali się na dżihad do Syrii, potwierdza problem zagubionej tożsamości. "+Islam pozwolił nam odzyskać poczucie godności, podczas gdy Francja nas upokorzyła+ - to wypowiedź jednego z dżihadystów, zawarta w książce, która dosyć dobrze oddaje uczucia tych osób - ocenia dla PAP David Thomson.

Główną motywacją wyjazdu nie jest - według Thomsona - jednak chęć odwrócenia się od Francji, lecz głębokie przekonania religijne. Wszyscy oni wierzą, że to co dzieje się w Syrii jest zapowiedzią apokalipsy i że od ich obecności tam na miejscu zależy ich zbawienie" tłumaczy David Thomson. "Są przekonani, że umierając jako męczennicy w świętej wojnie dostąpią raju i zapewnią raj również osobom z swojego najbliższego otoczenia.

Thomson zaznacza przy tym, że profil dżihadystów nie jest jednolity. Wbrew ogólnym przekonaniom wielu z nich nie wywodzi się z rodzin praktykujących ani nawet z rodzin muzułmańskich. Duża część dżihadystów to osoby świeżo nawrócone na islam, wywodzące się z innych religii.

Młodzi muzułmanie jak i muzułmanki padają ofiarą prania mózgów" mówi PAP Nahida Nakad, urodzona w Libanie była dziennikarka, autorka książki pt. Pod chustą. "Są indoktrynowani przez internet i portale społecznościowe. Nie słuchają tradycyjnych mediów. Bardzo łatwo im zatem uwierzyć, że ich prawdziwa przynależność to nie naród francuski ale Oumma czyli społeczność wszystkich muzułmanów.

Kobiety są jednak szczególnie narażone - uważa Nahida Nakad. We Francji muzułmanka nosząca chustę jest automatycznie utożsamiana z religijnym ekstremistą, kobietą zniewoloną i poddaną" podkreśla. "A to przecież jej wybór, nosi chustę, bo jest religijna albo dlatego że lubi. Trudno się zatem dziwić, że muzułmanki mogą się czuć nieakceptowane i nieszanowane we własnym kraju. Na tego typu odczuciach żerują właśnie dżihadyści przekonując, że jedynie islam je ochroni i przywróci im godność- dodaje Nakad.

Ilość kobiet podzielających te przekonania i decydujących się na wyjazd nie dziwi też Davida Thomsona, który zwraca uwagę na nowe zjawisko dżihadu rodzinnego: Wyjazdy na dżihad to nie są już tylko pojedyncze przypadki. Wyjeżdżają całe rodziny z kobietami i dziećmi, z zamiarem stałego osiedlenia się, życia i funkcjonowania we wspólnocie przestrzegającej prawa szariatu" - wyjaśnia Thomson.

"Jest to możliwe na taką skalę także ze względu na stosunkową łatwość przedostania się do Iraku czy Syrii" - dodaje Thomson. "Wystarczy polecieć do Turcji, a później przekroczyć granicę; to nie problem. Poza tym kontakt z dżihadystami na miejscu jest dziś o wiele prostszy. Wystarczą 3 kliknięcia i każdy może w sieci dotrzeć do kogoś, kto już jest w Syrii czy Iraku i wyjaśni, jak do niego dołączyć".

W społeczności islamskiej rola kobiety jest ściśle określona. Zajmuje się albo edukacją dzieci opartą na miłości do dżihadu, albo pracą w islamskiej milicji zapewniającej przestrzeganie szariatu, albo głoszeniem wiary na internecie. Kobiety nie biorą jednak broni do ręki" - wyjaśnia David Thomson dodając, że każda z nich musi być do tego wydana za mąż.

Dla Nahidy Nakad nie ulega wątpliwości, że przypomina to prostytucję. Nie mówi się o tym otwarcie, ale wiadomo, że nawołując do wychodzenia za mąż dba się o zaspokojenie potrzeb wojowników dżihadu. Do tego głównie sprowadza się rola kobiet w Państwie Islamskim.

Do tej pory 36 Francuzów straciło życie, walcząc u boku dżihadystów w Syrii i Iraku.

Z Paryża Piotr Czarzasty (PAP)

pacz/ ala/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
~hh
polsko zastanow sie--nie przyjmowac ani jednego muzulmanina,a to co jest to wygonic
~dsaadssda
Francuzki kuszone dżihademznaczy się czym?że mają później rozkładać nogi dla bandy debili o inteligencji wiewiórki, nie obrażając wiewiórek?a później obrabiać im niemyte od 2 tygodni (albo miesięcy?) prącia i czuć dzięki temu satysfakcję oraz uczucie spełnienia obowiązku? bo co niby takie tzw. kobiety, które w ich oczach są warte Francuzki kuszone dżihademznaczy się czym?że mają później rozkładać nogi dla bandy debili o inteligencji wiewiórki, nie obrażając wiewiórek?a później obrabiać im niemyte od 2 tygodni (albo miesięcy?) prącia i czuć dzięki temu satysfakcję oraz uczucie spełnienia obowiązku? bo co niby takie tzw. kobiety, które w ich oczach są warte mniej niż koza ma im do zaoferowania? może być np. zamachowcem-samobójcom, albo zlewem na ciapaty ejakulat
~endi
Czyli prawie co dziesiąty Francuz jest muzułmaninem , to tak jak by nagle u nas wylądowało cztery miliony obcych , niezły pasztet sobie zafundowali
~myślący
Państwa zachodnie staną się państwami muzułmańskimi, to tylko kwestia czasu. Później przyjdzie czas na Polske
~Dżejms
No chyba chcą być tymi muzułmanami - czy nie? Nie chcą? I nic nie robią? To sami sobie winni.

Powiązane: Konflikt na Bliskim Wschodzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki