REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Francuscy deputowani: ludność Krymu zadowolona z przyłączenia do Rosji

2015-07-25 19:08
publikacja
2015-07-25 19:08
Dodaj Bankier.pl w Google
Francuscy deputowani: ludność Krymu zadowolona z przyłączenia do Rosji
Francuscy deputowani: ludność Krymu zadowolona z przyłączenia do Rosji
/ EastNews

Grupa francuskich deputowanych, głównie z partii Republikanów, wyraziła w sobotę w Moskwie pogląd, że mieszkańcy Krymu "cieszą się z powrotu do Rosji". MSZ w Kijowie poinformowało, że będzie zabiegać o objęcie francuskich posłów zakazem wjazdu na Ukrainę.

(EastNews)

Francuscy deputowani podzielili się swym stanowiskiem z dziennikarzami po powrocie z dwudniowej wizyty na Krymie, którą kontrolowane przez Kreml rosyjskie media szeroko nagłośniły.

Powiedzieli też, że mieszkańcy półwyspu "czują ulgę, że nie zaznali wojny" na Krymie, który w ubiegłym roku został zajęty przez Rosję.

"Większość ludzi, których spotkaliśmy, wydaje się zadowolona z powrotu do Rosji oraz z tego, że nie znaleźli się w sytuacji, jaka stała się udziałem wielu mieszkańców regionów Ługańska i Doniecka" na wschodniej Ukrainie - powiedział na konferencji prasowej deputowany Republikanów Thierry Mariani, szef kilkunastoosobowej delegacji.

Wakacje na giełdzie

Wyraził ponadto satysfakcję, że obecna sytuacja na przyłączonym do Rosji Krymie "jest stabilna".

Inny deputowany Claude Goasguen ocenił, że trudno krytykować ulgę, z jaką mieszkańcy Krymu przyjęli "to, że nie zaznali wojny". Zaś senator Yves Pozzo di Borgo uznał, że wszystkie europejskie parlamenty powinny wysłać swoje delegacje na Krym, by naocznie przekonać się, że "sytuacja (na miejscu) nie jest taka, jak ją przedstawiają europejskie media".

W sobotę po południu gazeta internetowa "Ukrainska Prawda" podała, że ministerstwo spraw zagranicznych zwróci się do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) o objęcie francuskich deputowanych zakazem wjazdu na Ukrainę. Zapytany, czy "będzie wniosek o zakaz wjazdu", szef ukraińskiej dyplomacji Pawło Klimkin odparł: "A jakże!".

"To smutne, że we Francji jest osobna nisza (wśród polityków), którzy budując (poparcie) na antyamerykanizmie, robią takie rzeczy" - dodał Klimkin. "Tolerancja to ważna rzecz i europejska wartość, ale uważam, że ci, którzy naruszają prawa Ukrainy, nie mają nic do roboty w naszym państwie" - ocenił.

Francuski MSZ wcześniej stanowczo krytykował wizytę opozycyjnych parlamentarzystów w Rosji, uznając tę inicjatywę za naruszenie prawa międzynarodowego.

"Istnieje ryzyko, że zostanie to wykorzystane przez rosyjskie media. Jest to też naruszenie prawa międzynarodowego: wjazd na Krym bez zezwolenia władz Ukrainy to forma uznania roszczeń Moskwy" wobec tego regionu - ocenił szef dyplomacji Francji Laurent Fabius.

Posłowie ci "są bardzo prorosyjscy (...). Mogliby jednak manifestować swoją przyjaźń dla Rosji, nie udając się na terytorium, które zostało anektowane" - powiedziała z kolei szefowa komisji spraw zagranicznych Zgromadzenia Narodowego Elisabeth Guigou.

Potem przewodniczący Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin na spotkaniu z francuskimi deputowanymi wyraził zdumienie reakcją MSZ Francji. Podkreślił, że on sam "nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić", by podobna krytyka mogła mieć miejsce w Rosji. Jak mówił, nie wyobraża sobie, by szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow lub "inni koledzy z MSZ mogliby wywierać taki nacisk na deputowanych Dumy" (niższej izby parlamentu Rosji).

Podróż francuskich deputowanych do Rosji i na Krym skrytykowało też ministerstwo spraw zagranicznych Niemiec. Przypomniało, że półwysep jest "częścią suwerennego terytorium Ukrainy" i każdy krok, który kwestionuje ten status Krymu, "jest bardzo niewłaściwy". (PAP)

fit/ awl/ kar/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~AK
Ilu Tatarów Krymskich tam na półwyspie zostało? Jak mamy przyjmować uchodźców muzułman to wolę tych co wyznają te same wartosci co ja i z równą nie ufnością patrzą na wschód.
~dex
francuziki zawsze byly swiniami jak nie sprzedawczyki, tchórze to kolaboranci. niech ciapaci wysadzaja sie im tam regularnie
~troche_dziwne
Co ma wspólnego sprawa Krymu z "antyamerykanizmem"? Albo ukrainiec żyje w jakimś dziwnym oderwaniu od rzeczywistości albo... czyżby mieli go zamiar i tak opchnąć "amerykanom" i niechcący się wygadał?
~plazowicz
Francja jest silnie antyamerykańska ze wzgledu na własne rozwinięte tradycje imperialne. A francuska lewica w szczególności.
~deeeed
Buhahaha. Propoganda robi swoje. Nie było przyłączenia a napad zbrojny i oszukańcze referendum. Potem aneksja. Nazistowskie metody.
~koleś
gdzie ci to powiedzieli w tefałenie?
~Pietruszajew
Rosjanie umieją co niektórych pożytecznych idiotów kupić i pokazać im to co oni chca pokazac ,to jest Rosja,Władza francuskim radził bym dobrze sprawdzić majątek tych przekupnych francuskich parlamentarzystów bo nie wydaje mnie się zeby byli aż tak głupi żeby wierzyć w to co im rosjanie przekazali.
~MacGawer
Nihil novi sub sole. Gdy w czasie największego kryzysu Shaw odwiedził ZSRR to piał z zachwytu. Pomimo, że ludzie masowo umierali z glodu lub niewolniczej pracy nikogo takiego nie zobaczył. Nawet w więzieniach widział szczęśliwych ludzi dla dobra kraju rad. Problem w tym, że nie wyszedł poza rewir wyznaczony przez opiekunów. Podobne Nihil novi sub sole. Gdy w czasie największego kryzysu Shaw odwiedził ZSRR to piał z zachwytu. Pomimo, że ludzie masowo umierali z glodu lub niewolniczej pracy nikogo takiego nie zobaczył. Nawet w więzieniach widział szczęśliwych ludzi dla dobra kraju rad. Problem w tym, że nie wyszedł poza rewir wyznaczony przez opiekunów. Podobne wrażenia mają niektorzy współczesni turyści odwiedzajacy KRLD - wystarczy, że patrzą tylko tam gdzie chcą ich "przewodnicy".

Twierdzenie francuskich deputowanych, że mieszkańcy Krymu są szczęśliwi "bo nie zaznali wojny" to świadoma manipulacja lub ich skrajna głupota. Jak rozumiem sa pełni uznania pokojowego nastawienia uzbrojonych po zęby "zielonych ludzików"? Tak doskonale się stało, kochane żabojady! Powiem więcej - mieszkańcy Korsyki czy arabskich dzielnic wzorem "separatystow" też powinni nabyc mundury z demobilu, wziąść w garść kałachy i spokojnie "zajmować" "okupowane" przez Paryż tereny!!! Bo chyba z tego te gamonie są zadowolone, że ludzie znikąd podbili półwysep bez jednego wystrzału gdyż druga strona pokładała nadmierną wiarę w prawo międzynarodowe.
~wwff
"On jest fajnym facetem. Wiecie co? To mój przyjaciel” – mówił były gwiazdor koszykówki Denis Rodman o przywódcy Korei Północnej – Kim Dzong Unie.

Powiązane: Ukraina

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki