Powyborczy poranek przynosi chłodną reakcję rynku walutowego, dla którego ważniejsze są czynniki globalne niż lokalne. Kurs euro utrzymał się powyżej 4,30 zł.


O 9:31 kurs euro kształtował się na poziomie 4,3030 zł, a więc bez większych zmian względem piątkowego wieczoru. W poprzednich dwóch tygodniach złoty sporo zyskał – kurs euro obniżył się z 4,38 zł do 4,30 zł.
Dla rynku walutowego znacznie ważniejsze od polskich wyborów były informacje z Ameryki. W piątek ogłoszono zapowiedź „rozejmu handlowego” między Pekinem a Waszyngtonem. Ponadto amerykańska Rezerwa Federalna w praktyce uruchomiła czwartą rundę poluzowania polityki pieniężnej (QE4). Dodatkowo po zakończeniu piątkowej sesji agencja S&P podtrzymała notę Polski na poziomie A-.
Wieści z USA początkowo osłabiły dolara względem euro, ale w poniedziałek rano amerykańska waluta zaczęła odrabiać straty. W rezultacie na polskim rynku „zielony” drożał o blisko dwa grosze, osiągając cenę 3,9059 zł.
O ponad dwa grosze umacniał się frank szwajcarski, który w poniedziałek rano kosztował 3,92 zł. Bez większych zmian pozostawał kurs funta brytyjskiego, wycenianego na przeszło 4,91 zł.

KK































































