- Obserwując rynek pracy, widzimy dosyć nowe zjawisko, które się teraz pojawia i jest dosyć silnie sygnalizowane przez pracodawców. Jest to zjawisko tzw. "niekontrolowanych odejść". Jest ono sygnalizowane przez ponad 40 proc. pracodawców. Wiąże się to z sytuacją, w której pracodawcom jest bardzo trudno przewidzieć, jak duża rekrutacja będzie wymagana w najbliższym okresie, dlatego że pracownicy, po których się tego nie spodziewali, rezygnują z ich miejsca pracy i przechodzą do innych firm. Do niedawna dotyczyło to wybranych grup pracowniczych, które były bardziej podatne na pokusy z rynku pracy, a dzisiaj to zjawisko zaczyna obejmować całe firmy - mówi Jan Karasek, partner w KPMG w Polsce.


Justyna Smolińska

































































