Już niedługo na portalach ogłoszeniowych nastąpi wysyp ofert pracy tymczasowej. Sprzedawanie karpi, liczenie towaru, praca na magazynie czy przy inwentaryzacjach to zaledwie ułamek tych profesji, które jak co roku zawładną dużą częścią rynku w okresie grudzień-styczeń.
Mimo lepszej sytuacji na rynku i mniejszego bezrobocia, pracodawcy nie oferują zatrudnionym wyższych wynagrodzeń niż rok temu. Część z nich już deklaruje, że będzie w tym okresie wypełniać niedobory kadrowe pracownikami z Ukrainy.
- Głównym pracodawcą w drugiej połowie listopada jest branża produkcyjna i magazynowa. W grudniu można spodziewać się natężenia ofert w handlu i usługach kurierskich. Z kolei branża gastronomiczna będzie rekrutowała w okolicach sylwestra – przedstawia sytuację Joanna Żukowska z serwisu rekrutacyjnego MonsterPolska.pl.
Firmy szukają pracowników na święta
Kogo będą potrzebować pracodawcy? – Aby machina świąteczna działała, potrzebni są pracownicy produkcji, pracownicy hali, osoby do obsługi wózków widłowych i do wykładania towaru na półkach, sprzedawcy (tradycyjni, jak i call center), kurierzy, kasjerzy, a także barmani i kelnerzy. Do pracy na produkcji i w magazynach na szeroką skalę rekrutują duże firmy, w handlu większe i małe firmy, w gastronomii (z wyjątkiem sieciowych brandów) małe przedsiębiorstwa. Zapytaliśmy pracodawców o to, czy planują w sezonie świątecznym zwiększyć zatrudnienie. Potwierdzają, że w branżach takich, jak handel, produkcja czy usługi kurierskie wzrośnie zapotrzebowanie na tymczasowych członków załogi.
-
Usługi kurierskie, listowe i produkcja
Media już donoszą, że firmy kurierskie i zajmujące się przesyłkami mają problemy z terminowością swoich usług. - Na czas szczytu paczkowego zwiększamy zatrudnienie przede wszystkim w magazynach, sortowniach, centrach kontaktu z klientami oraz w operacjach kurierskich. W tym okresie sprawdzają się w InPost pracownicy sezonowi, których potrzebujemy znacznie więcej niż w pozostałej części roku, szacujemy, że o około 25 proc. – mówi w rozmowie z Bankier.pl Joanna Burgieł, dyrektor HR grupy Integer.

Wzrost zatrudnienia planuje również Poczta Polska. – Zamierzamy sprawnie obsłużyć szczyt świąteczny przy wykorzystaniu posiadanych i pozyskanych zasobów kadrowych. Rekrutacje trwają cały czas, zakładamy, że potrzebujemy ok. 1000 dodatkowych pracowników sezonowych, ale będziemy prowadzić rekrutacje w zależności od bieżących potrzeb. W trakcie tak zwanego „piku świątecznego” liczba przesyłek może wzrosnąć nawet do ok. 30 proc. – mówi w rozmowie z Bankier.pl przedstawiciel biura prasowego Poczty Polskiej.
Amazon już ogłosił zapotrzebowanie na 10 tys. dodatkowych pracowników. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z dotychczasowej rekrutacji świątecznej, jesteśmy już właściwie na jej finiszu. Co warte podkreślenia, część z tych pracowników zostanie z nami na stałe. Tyko w zeszłym roku ponad 3600 sezonowych pracowników otrzymało stałe umowy o pracę w Amazon – podaje Marzena Więckowska z Amazona.
-
Handel
Zwiększenie liczb pracowników na święta deklarują zapytane przez nas sieci – Netto, Tesco i Biedronka. Jedynie Kaufland podaje, że na bieżąco reaguje na sytuację na rynku, dlatego też nie musi w sezonie świątecznym szukać dodatkowych pracowników.
- W naszej firmie występuje wzmożone zapotrzebowanie na pracowników w sezonie świątecznym. Zwłaszcza w naszych trzech centrach logistycznych – w Motańcu koło Szczecina, Kopytkowie koło Starogardu Gdańskiego oraz Domasławiu koło Wrocławia. Największe potrzeby, jeśli chodzi o rekrutację, mamy w wielkich miastach oraz na terenach przygranicznych w zachodniej Polsce. Poszukując dodatkowych pracowników w newralgiczny okresach, korzystamy z usług agencji pracy – wyjaśnia w rozmowie z Bankier.pl Roman Borecki, szef działu HR z Netto.
Natomiast w Tesco poszukiwani są pracownicy w marketach na terenie kraju. – Obecnie szukamy członków załogi do zespołów w sklepach we Wrocławiu, Gliwicach, Warszawie, Poznaniu, Krakowie, Łodzi, Tychach, Bydgoszczy, Lublinie, Rudzie Śląskiej, Gdyni, Gdańsku. Aplikować można również m.in. na stanowiska dostawcy sprzedaży internetowej, asystenta sprzedaży internetowej czy doradcy klienta – wymienia biuro prasowe Tesco Polska.
Do pracy w dyskontach będzie przyjmować również Jeronimo Martins Polska. – W sezonie świątecznym oraz letnim, gdy odnotowujemy zwiększony ruch w sklepach naszej sieci, zapotrzebowanie na pracowników także jest większe. Jest ono różne w zależności od regionu oraz lokalnego rynku pracy. W razie potrzeby korzystamy z pomocy pracowników tymczasowych, zatrudnianych przez wyspecjalizowane firmy zewnętrzne – komentuje kwestię większego zapotrzebowania na pracowników Jeronimo Martins Polska.
Natomiast Maja Szewczyk z biura prasowego Kauflandu mówi w rozmowie z Bankier.pl, że co do zasady firma nie zmniejsza ani nie zwiększa personelu w zależności od okresu handlowego i liczby klientów odwiedzających sklepy należące do sieci.
Dodatkowe benefity i średnia płaca na święta
Jak wynika z rozmów, jakie odbyliśmy z przedstawicielami firm, niewiele przedsiębiorstw planuje w zbliżającym się okresie świątecznym dodatkowo zachęcać do pracy, czy to przez wyższe stawki, czy przez bonusy w postaci premii lub bonów świątecznych.
W Netto pracownicy mogą liczyć co najwyżej na krótszą pracę w Wigilię (sklepy zostaną zamknięte o godz. 13:00) oraz jak co roku, na bony na zakupy. W Biedronce natomiast z okazji świąt pracownicy sieci i ich dzieci otrzymują pakiet świadczeń socjalnych: paczki świąteczne oraz doładowanie kart przedpłaconych. W Amazonie Wigilia jest dniem wolnym, a w okresie szczytu sezonowego pracodawca deklaruje, że pracownicy otrzymują dodatkowe benefity – bonusy pieniężne do 2000 złotych oraz „wiele atrakcji”.
|
Przykładowe oferty pracy sezonowej |
||
|---|---|---|
| Zawód/zajęcie | Miejsce wykonywania pracy | Stawka |
|
Kucharz w Sylwestra |
Warszawa |
40-50 zł/h |
|
Pracownik inwentaryzacji |
Gliwice |
15 zł/h brutto |
|
Promotor |
Łódź |
16 zł/h netto |
|
Sprzedaż karpi na terenie marketu |
Wrocław |
15 zł netto student 11,5 zł netto pozostali |
|
Kelner/Kelnerka w hotelu |
Karpacz |
Na umowie zlecenia – 11 zł/h netto, podczas świąt 18 zł/h netto |
|
Sprzedaż opłatków wigilijnych w stroju anioła |
Poznań |
Minimum 13 zł/h plus prowizje |
|
Praca w sklepie RTV AGD |
Warszawa |
16 zł/h brutto |
|
Pracownik ochrony |
Poznań |
13 zł/h netto |
|
Źródło: ogłoszenia zamieszczone na serwisie Olx, w zakładce „Praca sezonowa/dodatkowa”, stan na 27 listopada 2017 r. |
||
Z ogłoszeń wynika, że również w tym roku pracodawcy nie zamierzają znacząco podnosić stawek w związku z pracami przypadającymi na okres świąteczny. Średnio, według ofert zamieszczonych na portalach ogłoszeniowych, firmy oferują zatrudnienie za minimalną stawkę krajową, na nieco wyższe płace mogą liczyć studenci, za których pracodawca nie opłaca składek na ubezpieczenie społeczne.
Nie ma Polaków, zatrudnią Ukraińców
Czy sytuacja w tym roku będzie lepsza dla pracowników sezonowych? Z wypowiedzi ekspertów rynku pracy wynika, że raczej nie. – To, co łączy wszystkie rekrutacje do pracy tymczasowej w okresie od połowy stycznia do końca grudnia, to ich tempo. W naszych ofertach bardzo często pojawiają się dopiski „praca od zaraz”, „zatrudnię bez doświadczenia”, „wypłata tygodniówek”. Pracownicy czasowi powinni zachować czujność, aby mimo szybkiego tempa podpisali umowę-zlecenie, bo jest ona gwarancją wypłaty wynagrodzenia. Minimalna stawka godzinowa wynosi 13 zł/h brutto i tej płacy pracodawcy przeciętnie się trzymają. Jeśli za te pieniądze nie znajdą pracowników z Polski, najpewniej będą otwarci na zatrudnianie cudzoziemców z Ukrainy, którzy są pracowici, a także stanowią najliczniejszą grupę osób przebywających w Polsce z czasowym pozwoleniem na pracę – mówi w rozmowie z Bankier.pl Joanna Żukowska, ekspert MonsterPolska.pl.
Podobnego zdania jest Andrzej Kubisiak, dyrektor zespołu analiz Work Service: – Istnieje duże prawdopodobieństwo, że wielu firmom nie uda się pozyskać dodatkowych pracowników. Będą więc zmuszone wydłużyć czas pracy tym już zatrudnionym, co oczywiście będzie skutkować wypłacaniem nadgodzin. Na wyższe pensje mogą liczyć osoby, które zdecydują się na pracę w Wigilię oraz w sylwestra. Niewykluczone też, że część pracodawców sięgnie po osoby z Ukrainy, które już dziś de facto ratują sytuację w wielu firmach. Tyle tylko, że potrzeby po stronie pracodawców są tak duże, że nawet pracownicy ze Wschodu nie są w stanie ich zaspokoić – wyjaśnia Kubisiak z Work Service.
Pracy na święta nie zabraknie, jednak co wynika z wypowiedzi zarówno samych pracodawców, jak i ekspertów rynku pracy, płace nie wzrosną, a w razie dużego zapotrzebowania – właściciele firm będą szukali pomocy wśród Ukraińców.




















