REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

SKOK WOŁOMINFinał procesu o „wypranie” 358 mln zł. Prokuratura żąda 15 lat dla byłego oficera WSI

2025-12-12 12:00, akt.2025-12-12 14:15
publikacja
2025-12-12 12:00
aktualizacja
2025-12-12 14:15
Dodaj Bankier.pl w Google

Warszawski sąd 22 grudnia ma ogłosić wyrok w sprawie dotyczącej zarzutu „wyprania” 358 mln zł ze SKOK Wołomin. W piątek zakończyły się mowy końcowe w tym procesie.

Finał procesu o „wypranie” 358 mln zł. Prokuratura żąda 15 lat dla byłego oficera WSI
Finał procesu o „wypranie” 358 mln zł. Prokuratura żąda 15 lat dla byłego oficera WSI
fot. icedmocha / / Shutterstock

Sprawa przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga toczyła się przez ponad pięć lat - od lata 2020 r. Oskarżonym jest były oficer Wojskowych Służb Informacyjnych, który zasiadał we władzach SKOK, Piotr Polaszczyk (wyraża zgodę na publikację nazwiska w swoich sprawach - przyp. PAP).

Przewód sądowy został zamknięty w końcu sierpnia br. Wówczas sąd wysłuchał mowy prokurator Agnieszki Leszczyńskiej. Prokurator zawnioskowała o zastosowanie tzw. nadzwyczajnego obostrzenia kary i wymierzenie oskarżonemu 15 lat pozbawienia wolności. Wskazywała, że działanie oskarżonego trwało wiele lat. - Było to działanie przemyślane, wyrachowane, bardzo skomplikowane i na ogromną skalę – oceniała. Prokurator przypominała też, że w ramach tej sprawy oskarżonemu zarzucono łącznie popełnienie 227 czynów.

Na początku października br. głos zabrała obrona, która wniosła o uniewinnienie. - Złożyłam w tej sprawie wiele wniosków dowodowych i nie spowodowało to jakiejkolwiek refleksji - mówiła wtedy mec. Agnieszka Żebrowska.

Mowy końcowe

W piątek, jako ostatni w mowach końcowych, głos zabrał Polaszczyk. – Akt oskarżenia w tej sprawie został wydzielony sztucznie (z głównej sprawy SKOK Wołomin – przyp. PAP) i jest przykładem politycznego gangsterstwa – ocenił oskarżony. Jego zdaniem skierowanie do sądu tego wydzielonego z głównego śledztwa wątku było „emanacją politycznych oczekiwań”.

Wakacje na giełdzie

Jak mówił, prokuratura dokonała zabezpieczeń na przypisywanym mu mieniu na kwotę około 5 mln zł. - Skoro miałem „wyprać” około 360 mln zł, to jak to się stało, że zostało mi około 5 mln zł i gdzie są te środki - mówił Polaszczyk.

Kara 15 lat więzienia to w moim przypadku dożywocie. To odwet, a nie wymierzanie sprawiedliwości - ocenił ponadto oskarżony, odnosząc się do żądania prokurator.

Zdaniem Polaszczyka, także sposób rozpatrywania sprawy przed sądem „naruszył wszelkie reguły rzetelnego procesu”. Przypomniał, że m.in. składał wnioski o połączenie postępowania z główną sprawą SKOK Wołomin, a następnie także o zawieszenie procesu do rozpoznania głównego oskarżenia. Jednak wnioski te nie zostały uwzględnione. Ocenił również, że w tej sprawie nie ma dowodów jego winy i także wniósł o uniewinnienie.

Główny proces SKOK Wołomin

Główny proces ws. afery SKOK Wołomin rozpoczął się tymczasem na początku grudnia br., także przed praskim sądem okręgowym. Łączna kwota wyłudzeń jest tam szacowana przez prokuraturę na ponad 3 mld zł. Na ławie oskarżonych w głównym procesie zasiada ponad 60 osób, w tym Polaszczyk, a sam akt oskarżenia liczy 29 tomów, ponad 5,5 tys. stron.

W procesie, w którym wyrok ma zapaść 22 grudnia br., chodzi zaś o zarzut „wyprania” 358 mln zł. Według śledczych oskarżony prowadził działalność zmierzającą do ukrycia przestępczego pochodzenia pieniędzy z wyłudzonych pożyczek i kredytów w SKOK w Wołominie.

Jeszcze w grudniu 2019 r., gdy akt oskarżenia trafiał do sądu, Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim informowała, że według jej ustaleń działania Polaszczyka miały polegać na tym, iż „na rachunek swój i innych członków SKOK Wołomin, do których posiadał pełnomocnictwa, przyjmował lub polecał przyjmować różne kwoty pieniężne, wpłacane zarówno w gotówce, jak i przelewem”. „Kwoty te pochodziły z korzyści związanych z wyłudzeniami pożyczek i kredytów ze SKOK w Wołominie” - wskazywano.

Pieniądze - jak podawała prokuratura - były następnie transferowane dalej, a dla nadania tym działaniom pozorów legalności, zawierano fikcyjne umowy pożyczek, umowy przejęcia wierzytelności, umowy inwestycyjne, związane z działalnością podmiotów gospodarczych.

Informowano, że „celem tych zachowań było ukrycie i dalsze przeniesienie własności środków pieniężnych z jednoczesnym ich lokowaniem w zakup mienia ruchomego i nieruchomości na terenie Polski i za granicą”. W ramach całego procederu - jak wskazywali śledczy - były na przykład zakładane spółki na Cyprze.

Sędzia Marek Dobrasiewicz ze względu na „zawiłość sprawy” odroczył w piątek ogłoszenie orzeczenia do poniedziałku, 22 grudnia, do godz. 10.

Z kolei w marcu br. Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał wyrok skazujący w sprawie napaści w 2014 r. na wiceszefa KNF Wojciecha Kwaśniaka nadzorującego kontrolę w SKOK Wołomin, skazując prawomocnie Polaszczyka - któremu prokuratura zarzuciła nakłanianie do pobicia wiceszefa KNF - na 8 lat więzienia. Zdaniem obrony Polaszczyka wersja przyjęta przez sądy w sprawie napaści na Kwaśniaka była nielogiczna, gdyż metoda siłowa nie mogła zatrzymać działań kontrolnych KNF. Obrona sformułowała kasację.

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ sdd/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
kartel
BTW nie chodzi o zadne pranie tylko kradzież zgromadzonych środków. Rząd Tuska zniósł nadzór organów nadrzednych nad SKOK wołomin co umożliwiło te grabież

Powiązane: Afera SKOK-u Wołomin

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki