REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

„Fed put” wyniósł w górę nowojorskie indeksy

Krzysztof Kolany2016-02-17 22:09główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-02-17 22:09

Dość wyraźna sugestia z Fedu, że ścieżka przyszłych podwyżek stóp procentowych zależy od poziomu S&P500, sprawiła, że ten najważniejszy światowy indeks cen akcji wzrósł o 1,5%.

„Fed put” wyniósł w górę nowojorskie indeksy
„Fed put” wyniósł w górę nowojorskie indeksy
fot. PAP/EPA/CHRIS KLEPONIS /

„Jeśli obecne zacieśnienie warunków na rynkach finansowych zostanie utrzymane, mogłoby to stanowić czynnik nasilający ryzyko pogorszenia sytuacji gospodarczej” - przeczytali inwestorzy w stenogramach ze styczniowego posiedzenia Komitetu Otwartego Rynku (FOMC).

Tłumacząc z  fedowskiego na nasze: tak długo jak S&P500 utrzymuje się poniżej 2.000 punktów (to znaczy „zacieśnienie” warunków finansowych), Fed nie podniesie stóp procentowych, choć jeszcze w grudniu zapowiadał cztery podwyżki w 2016 roku.

Na rynku o takiej zmianie nastawienie Rezerwy Federalnej spekulowano już od kilkunastu dni. W lutowej ankiecie BofAML 2/3 zarządzających funduszami oczekuje tylko jednej lub dwóch podwyżek stopy funduszy federalnych. Jeszcze dalej zapędził się rynek kontraktów terminowych, który daje zaledwie 45% szans na choćby jedną podwyżkę w 2016 roku.

Opublikowane w środę „minutki” ze styczniowego posiedzenia FOMC przekonały inwestorów, że domniemane istnienie słynnej opcji „Greenspan put” pozostaje w mocy. To znaczy, że Fed nie podniesie stóp, jeśliby indeksowi S&P500 miałaby stać się krzywda.

Jeśli tak, to strefa poniżej 2.000 punktów (podczas styczniowego posiedzenia FOMC S&P500 oscylował wokół 1.900 pkt.), jawi się jako„bezpieczna” okazja do zakupu akcji. A ryzyko podwyżek stóp w USA pojawia się dopiero po przekroczeniu przez S&P500 2.100 pkt.

Skoro tak, to nie ma co patrzeć na dane z gospodarki, zyski spółek czy kłopoty sektora bankowego. Tak przynajmniej zdają się myśleć na Wall Street i dlatego środa przyniosła solidne wzrosty na nowojorskich giełdach. S&P500 poszedł w górę o 1,65% i rysuje już coraz lepiej widoczną formację podwójnego dna, dającą szanse na dalszy, kilkuprocentowy ruch w górę.

Nasdaq zyskał 2,21%, a Dow Jones 1,59%. Rynkom akcji sprzyjała też ostatnio silnie skorelowana z nim cena ropy naftowej. „Czarne złoto” podrożało o ponad 6% w Londynie i o 5% w Nowym Jorku, co pomogło podciągnąć notowania spółek z sektora energetycznego.

Sceptycy nadal uważają niedawne zwyżki cen akcji za typowe „odbicie martwego kota” i zwracają uwagę na fakt, że w ostatnich dniach najmocniej zyskują akcje tych spółek, które jeszcze niedawno były najpopularniejszymi typami do gry na krótko. W tym ujęciu wzrosty indeksów byłyby w znacznej mierze efektem zamykania przynoszących straty krótkich pozycji.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~Marek
Czyli ogon zaczyna kręcić psem ... kiedyś FED stymulował rynek zgodnie z sytuacją w gospodarce, a teraz to poziom indeksów stymuluje działania FED. Stan gospodarki jako takiej przestaje się liczyć ...
~roman
Wystarczy przeczytać sobie historię powstania FED-u i wiadomo dlaczego tak się dzieje!
~Basiceconomyorg
Wpisz w google bloomberg 6400%. Przeczytaj artykul.nie ma za co.
~shalom
Czekam na dolara PO 2 zł jak w 2008 . Wtedy POjadę niczym Bolenty na plażę Florydy POgrać w golfa z Rychem Zdzichem i Mirą.
~KIMDZONGTUSK
to fed ręcznie steruje indeksami niczym w CCCP ? FED się ośmiesza i przez ostatnie lata dowiodło, że jest zbędny i szkodliwy
~Marek
Nie Kolego - teraz to indeks(jego poziom) steruje FED-em. Ogon kręci psem ... ;-))
~waldy
Takie prognozy na 2016r ma główny analityk z podanego niżej linku.Co o nich sądzicie?

http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=282
~LinuxMint_17_3_User
Nie ma się co dziwić są solidne podstawy do tych wzrostów na światowych giełdach, że wyminie parę. Gospodarki świata aż szumią on gwałtownego rozwoju opartego o twarde fundamenty ekonomiczne. Waluty są podparte żelazną rękojmią bankową gdzie całkowicie zlikwidowano zadłużenie państw, dzięki wzrostom zatrudnienia i plac. Świat jest Nie ma się co dziwić są solidne podstawy do tych wzrostów na światowych giełdach, że wyminie parę. Gospodarki świata aż szumią on gwałtownego rozwoju opartego o twarde fundamenty ekonomiczne. Waluty są podparte żelazną rękojmią bankową gdzie całkowicie zlikwidowano zadłużenie państw, dzięki wzrostom zatrudnienia i plac. Świat jest w okresie pokoju jak nigdy dotąd w historii. Ludziom żyje się szczęśliwiej i w dostatku. Światowe wzrosty PKB wprost pękają w szwach. Obroty handlowe wzrastają równolegle do otwieranych centr handlowych, handlowcy wprost nie nadążają z dostawami. Ludność świata nie może doczekać się nowych mieszkań stoją prawie w kolejkach z garściami gotówki nie obciążonej długiem, Szczególnie w Chinach. Stopy procentowe wzrastają z dnia na dzień. I jak teraz wyglądacie wy wszyscy pesymiści co przepowiadaliście jeszcze w 2008 upadek gospodarczy świata. A wszystko dzięki rozważnej i rozsądnej polityce ekonomicznej wielkich banków. Dziękujmy, jest co prawda w dalszym ciągu pomimo tak oczywistych postępów parę pesymistów ale ja im szczerze współczuje. Pozdrawiam prognostyk. Ach zapomniał bym Rosja oddała Krym a Putin przysiągł na placu czerwonym na kolanach że więcej tak ohydnie nie postąpi. I co nie ma powodów do szaleństwa na giełdach?
~silvio_gesell
Wystarczy, że stopy procentowe spadną poniżej zera, a wszystkie pieniądze wylądują w akcjach. Google Trends pokazuje, że od początku roku ludzie zaczynają to rozumieć.
https://www.google.com/trends/explore#q=negative%20interest

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki