REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Europejska czkawka odbija się na polskim rynku meblarskim. Wzrosła liczba firm ze stratą

2025-08-30 06:00
publikacja
2025-08-30 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Od 2022 r. do 2024 r. spadała liczba mebli produkowanych w UE; sytuacja na rynku meblarskim pogorszyła się także w Polsce. Jeśli branża nie zwiększy przychodów, będzie musiała optymalizować zatrudnienie przy jednoczesnej konkurencji z azjatyckimi firmami - uważa Krzysztof Mrówczyński z Banku Pekao.

Europejska czkawka odbija się na polskim rynku meblarskim. Wzrosła liczba firm ze stratą
Europejska czkawka odbija się na polskim rynku meblarskim. Wzrosła liczba firm ze stratą
fot. Piotr Mecik / / Forum

Komentując raport „Bieżąca sytuacja i perspektywy branży drzewno-meblarskiej” Mrówczyński zwrócił uwagę, że sektor meblarski przeżywa jeden z dłuższych okresów dekoniunktury w swojej historii i trwa on od drugiej połowy 2022 r. Jego głównymi powodami były kryzys energetyczny, wojna w Ukrainie i wzrost stóp procentowych połączony z inflacją.

Jak poinformował, w 2024 r. średni wolumen produkcji był o 12 proc. niższy niż w 2021 r., choć w Polsce spadek był nieco płytszy. Przekazał, że apogeum spadków wolumenu produkcji w Polsce przypadło na 2023 r., a w II połowie ubiegłego roku odnotowano pierwsze symptomy poprawy sytuacji. W całym 2024 r. produkcja w cenach stałych wzrosła o 2 proc. rok do roku, a nominalnie spadła o 4 proc. rdr.

Reklama

Najsilniejsze spadki vs 2021 rok odnotowała w minionym roku sprzedaż do krajów Grupy Wyszehradzkiej (łącznie o ponad 0,5 md euro, tzn. 34 proc.), Niemiec (o blisko 200 mln euro) oraz Wielkiej Brytanii i Rosji (w obu przypadkach o około 100 mln euro) – przed 2022 rokiem na państwa te przypadało 55 proc. całej wartości polskiego eksportu mebli - zauważył ekspert Pekao.

Jak dodał, brak ożywienia w strefie euro skutkuje stagnacją w krajowej branży meblarskiej, gdyż ta w I półroczu 2025 r. zanotowała wartość produkcji o 1 proc. mniejszą w ujęciu rocznym.

Przedstawiciel banku zwrócił uwagę, że dodatkowym obciążeniem sektora są też rosnące wynagrodzenia, które wywierają presję na marże i zmuszają firmy do optymalizacji zatrudnienia. „Odsetek firm meblarskich notujących stratę netto wzrósł na koniec 2024 roku do 31 proc. z 24 proc. rok wcześniej, powyżej średniej dla przetwórstwa (25 proc.)” - podał Mrówczyński. Dodał, że najwyższy odsetek takich firm (35 proc.) jest w grupie małych przedsiębiorstw od 10 do 49 pracowników.

Wakacje na giełdzie

Według eksperta, niekorzystna dla producentów sytuacja na rynku pracy będzie utrzymywać się w średniookresowym horyzoncie czasowym, co spowoduje dalszy wzrost wynagrodzeń. Prognozuje on, że w tym roku w sektorze przedsiębiorstw średnie płace urosną o blisko 9 proc. rdr, a w przyszłym o 7 proc. rdr. „Jeśli w tym czasie firmy meblarskie nie doświadczą solidnego wzrostu przychodów, będą zmuszone nadal optymalizować zatrudnienie lub pogodzić się z dalszą erozją marż. Tym bardziej, że warunki rynkowe sprzyjają silniejszej rywalizacji producentów na zagranicznych rynkach. Coraz większym zagrożeniem dla polskich firm meblarskich, konkurujących w większym stopniu ceną niż marką, są stale poprawiający się w wymiarze jakościowym wytwórcy azjatyccy” - uważa Mrówczyński.

W jego ocenie zamieszanie w sektorze może wprowadzić też zaostrzona polityka celna USA, gdyż może skutkować słabszym eksportem polskich mebli do tego kraju, a w szczególności napływem na unijny rynek większej liczby produkcji z niskokosztowych państw. Jego zdaniem może ona zostać „odbita” od rynku amerykańskiego i przekierowana w inne regiony świata. Jak dodał, analizy banku wskazują, że branża jest silniej eksponowana na negatywny wpływ tych czynników niż całe polskie przetwórstwo.

„Trudnym tematem, który również może rzutować na konkurencyjność krajowego przemysłu meblarskiego (czy bardziej całego łańcucha drzewnego) jest również koszt i dostęp do surowca – niegdyś przewaga polskich producentów, obecnie w coraz większym stopniu dodatkowe wyzwanie” - zauważył ekspert Banku Pekao. Zwrócił jednak uwagę, że częściowo łagodzić te trudności będzie spadek stóp procentowych w Europie i Polsce oraz nadzieję na silniejsze ożywienie na rynku mieszkaniowym i remontowym.

Dane, cytowane przez eksperta pochodzą z raportu „Bieżąca sytuacja i perspektywy branży drzewno-meblarskiej” Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Producentów Mebli, która ma reprezentować interesy zrzeszonych w niej podmiotów i kształtować m.in. zasady uczciwej konkurencji. Pełny raport ma zostać zaprezentowany na X Ogólnopolskim Kongresie Meblarskim organizowanym przez Izbę 10 września br. (PAP)

jls/ malk/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (5)

dodaj komentarz
daniel85
Problemem polskich producentów mebli jest to że są większości podwykonawcami dla zagranicznych firm!!!!!!!!!!
hylobiusnews
Pani ministranta Siemens-Klęska razem z ministrem Dojeżdżałą może sobie za ten „sukces” przypiąć medal.
ETS i inne zielone certyfikaty na prąd i energię, ograniczenie pozyskania drewna w lasach, zawyżanie cen drewna, pozorowana walka z eksportem surowego drewna.
Brawo Donald i jego gangusy.
Brawo wyborcy POkO.
Brawo
Pani ministranta Siemens-Klęska razem z ministrem Dojeżdżałą może sobie za ten „sukces” przypiąć medal.
ETS i inne zielone certyfikaty na prąd i energię, ograniczenie pozyskania drewna w lasach, zawyżanie cen drewna, pozorowana walka z eksportem surowego drewna.
Brawo Donald i jego gangusy.
Brawo wyborcy POkO.
Brawo wyborcy Marszymka, którzy myśleli że nie wybierają Donalda.
samsza
Konsumpcja jako silnik gospodarki i zadłużymy was na dodatkowe 300 mld, to rzeczywistość gospodarki realnej w takim ustawieniu nie wygląda tak, że firmy notują spadek przychodów, tu coś nie gra.

I gdzie ginie ta kasa?
bt5
Starzejące się społeczeństwo = ponad 300 mld kosztów emerytalnych. Oni mają "zgromadzone składki" które są dziś zobowiązaniem państwa. Owszem lawinowo przybywa groszowych emerytów-ofiar transformacji, ale uprzywilejowanych żyjących wcześniej z państwowego koryta jest grubo więcej. Potem nie ma dnia aby "biednych Starzejące się społeczeństwo = ponad 300 mld kosztów emerytalnych. Oni mają "zgromadzone składki" które są dziś zobowiązaniem państwa. Owszem lawinowo przybywa groszowych emerytów-ofiar transformacji, ale uprzywilejowanych żyjących wcześniej z państwowego koryta jest grubo więcej. Potem nie ma dnia aby "biednych emeryt/ka" nie zostali okradzeni " na wnusię " z kilkuset tysięcy. Emeryci niemal nic nue kupują i firmy prócz energetyki cieplnej , wodociągów , i śmieci nie mają zbytu. Choć i e firmy od mediów toną w długach.
bt5
Zero szans na odbicie w meblarstwie (no chyba że się przestawiać na produkcję skrzynek do amunicji). W PL jest dramatyczny zjazd demograficzny, padają sale weselne jedna po drugiej, jak są już jakieś związki to na krótko i na wynajętym. A na Zachodzie owszem jest non stop przyrost ludności z imigracji , ale oni za stół i łóżko używają Zero szans na odbicie w meblarstwie (no chyba że się przestawiać na produkcję skrzynek do amunicji). W PL jest dramatyczny zjazd demograficzny, padają sale weselne jedna po drugiej, jak są już jakieś związki to na krótko i na wynajętym. A na Zachodzie owszem jest non stop przyrost ludności z imigracji , ale oni za stół i łóżko używają podłogę . A nawet jeśli nie to na Zachodzie jest multum sklepów gdzie prowadzą towar po odchodzących tubylcach gdzie sklep przyjmuje tylko stan idealny i jeszcze trzeba zapłacić żeby wzięli. W takich realiach sprzedaż nowego jest szalenie trudna.

Powiązane: Branża meblarska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki