REKLAMA
ZAPISY

Europa szykuje się do twardych restrykcji

Ignacy Morawski2020-10-29 08:35główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2020-10-29 08:35

Kraje europejskie szykują się do wprowadzenia twardych restrykcji w aktywności społecznej, ponieważ ich systemy szpitalne nie są w stanie wytrzymać fali pacjentów z COVID-19. Listopad upłynie zatem prawdopodobnie pod znakiem bardzo znaczącego ograniczenia aktywności gospodarczej. Główne pytanie jest teraz takie, czy uda się podążyć ścieżką Izraela i gwałtownie ograniczyć falę epidemii w ciągu ok. 3 tygodni, czy też będzie trwało to dłużej?

W Czechach jest już więcej pacjentów z COVID-19 w przeliczeniu na milion mieszkańców niż we Włoszech w szczycie pierwszej, wiosennej fali. Polska i Węgry podążają bardzo podobną ścieżką. Jeżeli w Polsce utrzyma się średni dzienny przyrost pacjentów na poziomie 5 proc., wówczas pod koniec pierwszego tygodnia listopada osiągniemy dzisiejszy poziom Czech.

Europa szykuje się do twardych restrykcji
Europa szykuje się do twardych restrykcji
fot. rodwey2004 / / Shutterstock
fot. / / SpotData

Polski rząd informuje, że dla pacjentów przygotowanych jest 20 tys. łóżek, a kolejne 15 tys. jest w przygotowaniu. Czyli w krótkim okresie jesteśmy w stanie przyjąć 35 tys. pacjentów. Obecnie mamy ich ok. 14 tys.



Ostateczna wielkość zasobów fizycznych jest zapewne jeszcze trochę większa, ale trzeba pamiętać o dwóch czynnikach: epidemia nie rozkłada się równo po kraju, tylko dotyka wybrane regionu dużo mocniej niż inne; a poza tym Polska cierpi na braki kadrowe – liczba lekarzy w relacji do populacji jest w Polsce niemal dwukrotnie mniejsza niż w Czechach. Dlatego jeżeli przeliczy się liczbę pacjentów na liczbę lekarzy, to w Polsce jest ich już dziś więcej niż w Czechach dziś i więcej niż we Włoszech w pierwszej fali.

fot. / / SpotData

Wydaje się, że z tego powodu kwestia restrykcji nie jest kwestią wyboru. Trudno mi sobie wyobrazić rząd, który decyduje się podjąć ryzyko całkowitego zatkania systemu szpitalnego. Podejrzewam, że czeka nas coś, co zwykło się nazywać „twardym lockdownem”. A inne kraje podążają podobną ścieżką. Dynamika hospitalizacji we Włoszech czy Francji jest jeszcze wyższa niż w Polsce. Niemcy radzą sobie lepiej (choć nie ma dokładnych danych o częstotliwości dziennej), ale też rozważają wprowadzenie dość ostrych restrykcji.

Pytanie, jak skuteczne będą te restrykcje i ile będą trwały? Na wiosnę najsilniejsze restrykcje trwały średnio ok. 2 miesiące. To by oznaczało, że teraz będą trwały do końca roku. Jednak analizując doświadczenia innych krajów, można dostrzec, że drugi lockdown jest skuteczniejszy niż pierwszy. Na przykład Izrael wprowadził obostrzenia w ruchu ludności w drugiej połowie września i już w połowie października widać było wyraźne efekty. Może wynikać to z faktu, że szybkość transmisji wirusa dziś jest mniejsza niż w marcu, u progu epidemii. Ludzie są generalnie ostrożniejsi, w wielu miejscach od dawna funkcjonują obostrzenia sanitarne. Wskaźnik reprodukcji (liczący ile osób zaraża średnio jeden zainfekowany) wynosi dziś w wielu krajach ok. 1,5, podczas gdy na wiosnę zwykle przekraczał 3.

Z drugiej strony warunki pogodowe w Izraelu są zupełnie inne niż dziś w Europie. Nie można więc nadużywać tego porównania. Pozostaje nam czekać.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy

Komentarze (33)

dodaj komentarz
m00zyk
Gdyby pierwszy lockdown okazał się skuteczny, to teraz nawet nie byłoby pomysłu wprowadzać kolejny...
siema123
Wprawdzie roztropność nakazuje nie zmieniać od dawna ustalonych rządów dla błahych powodów i przemijających przyczyn: doświadczenie też wszystkich czasów przekonywa, iż ludzie raczej są skłonni do znoszenia wszystkiego, dopóki to jest możliwe, aniżeli do wywalczenia praw swoich przez burzenie tych form rządu, do których przywykli.Wprawdzie roztropność nakazuje nie zmieniać od dawna ustalonych rządów dla błahych powodów i przemijających przyczyn: doświadczenie też wszystkich czasów przekonywa, iż ludzie raczej są skłonni do znoszenia wszystkiego, dopóki to jest możliwe, aniżeli do wywalczenia praw swoich przez burzenie tych form rządu, do których przywykli. Lecz jeśli długi szereg nadużyć i przywłaszczeń, dążących wciąż do jednego celu, wykazuje jawny zamiar wtłoczenia na dany naród jarzma rządu nieograniczonego, naród ma nie tylko prawo, lecz i obowiązek obalenia podobnego rządu i zawarowania swego bezpieczeństwa na przyszłość za pomocą nowych rękojmi.

- Deklaracja niepodległości Stanów Zjednoczonych
bool
miała być walka z 'pandemią' w obronie ludzi, a jest walka z ludźmi w obronie 'pandemii'
meryt
bool "jest walka z ludźmi w obronie 'pandemii'"

Nie musisz walczyć :)
bool odpowiada meryt
ja pandemii nie bronię, ale co do ciebie zaczynam mieć wątpliwości:)
przemyslaw-pelka
Sądząc po poprzednich artykułach ten Pan redaktor jest propagandowym piewcą doktryny Covidiańskiej.

Proszę przestać nazywać to "RESTRYKCJAMI" w momencie kiedy są one egzekwowane przez aparat siłowy państw należy nazywać je "REPRESJAMI"
innowierca
Jego roboty rzad nie likwiduje restrykcjami, a do tego dziennikarz to nie oczekujmy zeby plynal pod prad.
secundus
A może pan doktor wykazał by istnienie dziesiątkującej ludzkość pandemii na podstawie wykresów, pokazujących śmiertelność a znajdujących się na euromomo?
ameba1
To już się robi nudne. Czy nie wystarczyło powiedzieć ludziom: "Słuchajcie, jest wirus, który się szybko roznosi i powoduje zapalenie płuc. Śmiertelność jego jest nieznana, szacuje się obecnie, że może wynosić około 3-4%, przy czym zwykła grypa ma 0.1. Zalecamy częste mycie rąk, zasłananie twarzy w niewentylowanych pomieszczeniach To już się robi nudne. Czy nie wystarczyło powiedzieć ludziom: "Słuchajcie, jest wirus, który się szybko roznosi i powoduje zapalenie płuc. Śmiertelność jego jest nieznana, szacuje się obecnie, że może wynosić około 3-4%, przy czym zwykła grypa ma 0.1. Zalecamy częste mycie rąk, zasłananie twarzy w niewentylowanych pomieszczeniach i wśród większych skupisk ludzi. Zalecamy również zadbać o zdrowe nawyki żywieniowe oraz sport i rozważyć rzucenie palenia. Zwiększamy tym samym wydatki na służbę zdrowia, celem przygotowania jej do zwiększonej liczby chorych w okresie jesienno-zimowym. Prosimy o zachowanie spokoju oraz zdrowego rozsądku."

Myślę, że komunikat w podobnym tonie byłby o wiele lepszy od tego, co się do tej pory wydarzyło. Gdyby tylko rządzący mieli nas za myślących ludzi (którymi jesteśmy), i nie traktowali jak bydło pastewne.
dziki_losos
No właśnie chyba nie wystarczyło, i stąd cały problem...

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki