Koronawirus w kwietniu siał spustoszenie w europejskim przemyśle, zaś Polska uplasowała się w środku stawki – wynika z przeglądu indeksów PMI dla sektorów wytwórczych czołowych gospodarek Europy.
Wśród państw, które pod lupę bierze IHS Markit, w minionym miesiącu najlepszy wynik odnotowano w Holandii (41,3 pkt.). Dowodzi to tego z jak wyjątkową sytuacją mieliśmy do czynienia w kwietniu, ponieważ po raz ostatni holenderski indeks był niższy 131 miesięcy temu.

Jest to też jedyny w całej stawce odczyt powyżej 40 pkt. Tymczasem dla PMI kluczowy poziom, oddzielający recesję od ożywienia, to 50 pkt. – ostatni taki wynik również odnotowała Holandia, w marcu.
Najgorszy wynik zarejestrowano w Grecji (29,5 pkt.). Tymczasem jeszcze na początku roku Hellada prowadziła w europejskim rankingu.
W wielu krajach (Austria, Francja, Włochy, Grecja, Polska) kwiecień przyniósł najniższe odczyty w historii badania PMI. W pozostałych, wyniki były najgorsze od poprzedniego kryzysu finansowego.
Polska z wynikiem 31,9 pkt. uplasowała się w połowie europejskiej stawki. Szczegółowe omówienie danych z naszego kraju znajdziesz w artykule „Polski przemysł w kwietniu zamarł. PMI rekordowo niski”.
W całej strefie euro przemysłowy PMI wyniósł w kwietniu 33,4 pkt. wobec 44,5 pkt. To najgorszy rezultat w historii badań sięgających 1997 r.
| Indeksy PMI dla sektora przemysłowego w 2020 r. | ||||
|---|---|---|---|---|
| Kraj | styczeń | luty | marzec | kwiecień |
| Holandia | 49,9 | 52,9 | 50,5 | 41,3 |
| Irlandia | 51,4 | 51,2 | 45,1 | 36 |
| Czechy | 45,2 | 46,5 | 41,3 | 35,1 |
| Niemcy | 45,3 | 48 | 45,4 | 34,5 |
| Turcja | 51,3 | 52,4 | 48,1 | 33,4 |
| strefa euro | 47,9 | 49,2 | 44,5 | 33,4 |
| Wielka Brytania | 50 | 51,7 | 47,8 | 32,6 |
| Polska | 47,4 | 48,2 | 42,4 | 31,9 |
| Austria | 49,2 | 50,2 | 45,8 | 31,6 |
| Francja | 51,1 | 49,8 | 43,2 | 31,5 |
| Rosja | 47,9 | 48,2 | 47,5 | 31,3 |
| Włochy | 48,9 | 48,7 | 40,3 | 31,1 |
| Hiszpania | 48,5 | 50,4 | 45,7 | 30,8 |
| Grecja | 54,4 | 56,2 | 42,5 | 29,5 |
| Źródło: IHS Markit | ||||
Wskaźnik PMI kalkulowany jest na podstawie pięciu subindeksów: nowych zamówień, produkcji, zatrudnienia, czasu dostaw i zapasów pozycji zakupionych. Subindeksy te powstają na bazie ankiety przeprowadzonej wśród menedżerów odpowiedzialnych za logistykę w firmach przemysłowych. Malejące wyniki poniżej 50 punktów sygnalizują szybszy spadek aktywności ekonomicznej w badanym sektorze. Dopiero odczyty powyżej 50 punktów wskazują na ekspansję gospodarczą.
- Wypłaszczanie krzywej zachorowań i znoszenie niektórych obostrzeń sprawia, że kwiecień może okazać się miesiącem największego pogorszenia koniunktury, a w miesiącach kolejnych sytuacja zacznie się stabilizować, o ile nie dojdzie do drugiej fali zachorowań – napisał w komentarzu do dzisiejszych danych Chris Williamson, główny ekonomista IHS Markit.
- Skala załamania w pierwszym kwartale była dwucyfrowa, a ewentualne ożywienie będzie frustrująco wolne. Środki konieczne do zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom oznaczają, że nawet firmy, które będą w stanie wznowić produkcję, będą produkować relatywnie mało, a na dodatek operować będą w otoczeniu wyraźnie obniżonego popytu. Nie tylko wydatki gospodarstw domowych pozostaną niskie, lecz także zamówienia przedsiębiorstw na sprzęt i wyposażenie będą obniżone – dodał.
Kolejny zestaw danych na temat indeksów PMI poznamy 21 maja, kiedy opublikowany zostanie wstępny przegląd dla największych gospodarek. Pełny przegląd, zawierający też dane z Polski, zaprezentowany zostanie 1 i 2 czerwca.
Michał Żuławiński































































