Kurs euro nadal zmaga się z poziomem 4,70 zł. Na parze euro dolar odnotowaliśmy powrót powyżej 1,0000. Wciąż bardzo słaby pozostaje funt brytyjski, który na polskim rynku wyceniany jest blisko najniższych poziomów od czerwca.


Rynek walutowy oczekuje na nadchodzące decyzje w bankach centralnych. Najważniejszy będzie środowy komunikat z Rezerwy Federalnej. Oprócz tego informacje o ewentualnych zmianach stóp procentowych oczekiwane są m.in. z Banku Japonii, Banku Anglii, Riksbanku oraz Szwajcarskiego Banku Narodowego.
Ten czas oczekiwania redukuje zmienność na rynkach walutowych. We wtorek o 9:14 kurs euro wynosił 4,7130 zł i był o przeszło grosz wyższy niż dzień wcześniej. W poniedziałek kurs EUR/PLN kolejny już raz bez powodzenia próbował przełamać barierę 4,70 zł, z którą rynek zmaga się od początku września.
Natomiast na głównej parze walutowej świata doszło do niewielkiego osłabienia dolara w stosunku do euro. Kurs EUR/USD powrócił powyżej 1,000. W pobliżu tego poziomu pozostajemy już od czterech tygodni. Katalizatorem do większych zmian na eurodolarze może być środowy komunikat Fedu lub niedzielne wybory parlamentarne we Włoszech. W Polsce dolar kosztował niespełna 4,70 zł.
Wciąż blisko multidekadowego minimum względem dolara pozostaje kurs funta brytyjskiego. Na polskim rynku przekłada się to na szterlinga po 5,3778 zł. Frank szwajcarski wyceniany był na 4,8666 zł, a więc o ponad grosz więcej niż dzień wcześniej.

KK






























































