Enea nie wyklucza powrotu do rozmów z Bogdanką, ale kopalnia musi uwzględnić aktualną i przyszłą sytuację rynkową. Spółka zakłada, że rozmowy o nowych dostawach węgla będzie prowadzić z kilkoma partnerami - poinformował wiceprezes Enei Grzegorz Kinelski.
"Spełniliśmy wszystkie, kilkustopniowe, zapisane w kontrakcie wymogi, które pozwalają na wypowiedzenie. Po wielomiesięcznych negocjacjach upłynął termin umożliwiający obu stronom podjęcie takiej decyzji. Nie było tu więc mowy o zaskoczeniu - zarówno nam, jak i zarządowi Bogdanki doskonale znane są warunki, które musiały być spełnione, żeby wypowiedzieć umowę" - powiedział cytowany w komunikacie Grzegorz Kinelski, wiceprezes Enei ds. handlowych.
"Enea poszukuje teraz innych sposobów zapewnienia sobie dostaw węgla po konkurencyjnej cenie. Nie wyklucza żadnego scenariusza, w tym powrotu do stołu rozmów z Bogdanką. Żeby jednak to było możliwe, kopalnia musi uwzględnić sytuację rynkową zarówno obecną, jak i przyszłą" - dodał.

Wiceprezes Kinelski na konferencji prasowej poinformował, że rozmowy w sprawie dostaw węgla będą prowadzone z kilkoma podmiotami.
"Nie będziemy szukać jednego dostawcy, zawsze prowadziliśmy rozmowy z kilkoma i tak też będzie w tym przypadku. Rozmowy z branżą górniczą to jest stały proces, odbywają się cały czas" - powiedział Kinelski.
Podczas konferencji prasowej przedstawiciele Enei wskazywali na główne rozbieżności w negocjacjach z Bogdanką. W ich opinii "bezkompromisowane stanowisko Bogdanki nie dawało szans na uzyskanie rynkowych cen i warunków dostaw gazu.
Enea wskazuje, że Bogdanka w negocjacjach odnosiła się do historycznych, nieaktualnych cen węgla, nie uwzględniała dynamiki rynku, opierając się na modelu zapisanym w umowie. Zdaniem Enei, Bogdanka odcinała się od problemów energetyki w Polsce.
Z kolei stanowisko negocjacyjne Enei odnosiło się do aktualnych cen węgla i ofert z rynku, a także uwzględniało prognozowane ceny składników kosztowych (paliwa i uprawnień Co2), z uwzględnieniem spodziewanych cen energii. Dodatkowo Enea wskazywała na argumenty dotyczące perspektywy długotrwałej współpracy w obliczu kryzysu branży.
Zarząd Enei nie chciał odpowiedzieć na pytanie, jakiej skali były rozbieżności dotyczące ustalenia ceny dostaw węgla. Wiceprezes Kinelski powiedział, że cena była jednym z istotnych czynników uniemożliwiających osiągnięcie porozumienia, ale nie był to czynnik jedyny. Wśród pozostałych wymienił m.in. regulację dostaw, logistykę i harmonogram dostaw. (PAP)
pr/ ana/






























































