Irackie władze poinformowały w poniedziałek o dwóch silnych eksplozjach na tankowcu na wodach Zatoki Perskiej. Brak informacji o możliwych ofiarach i stopniu zniszczeń jednostki, która znajduje się ok. 40 mil morskich (74 km) na południowy wschód od irackiego portu Umm Kasr.


Statek miał zostać najpierw trafiony pociskiem w prawą burtę, co miało wywołać bardzo silną eksplozję. Drugi wybuch był skutkiem ataku dronów – poinformowali iraccy urzędnicy, których cytuje Reuters.
Według Bagdadu pożar, który wybuchł na pokładzie statku, udało się opanować. Nikt nie przyznał się do przeprowadzenia ataku.
Żegluga na wodach Zatoki Perskiej jest od kilku tygodni obarczona dużym ryzykiem, co wynika z jednej strony z amerykańskiej blokady irańskich portów, a z drugiej - z trwającej od początku marca irańskiej blokady cieśniny Ormuz. To konsekwencje wojny, którą 28 lutego wszczęły przeciwko Iranowi Izrael i USA.
Za atakiem na statek Sariska V stał irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC)
Za atakiem na statek Sariska V stał irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) - przekazał we wtorek właściciel jednostki, firma MSC. Statek został trafiony dwoma pociskami, kiedy w poniedziałek stał w irackim porcie Umm Kasr. Nikt z załogi nie został ranny - przypomniał Reuters.
Jak przekazała grupa MSC, do ataku przyznał się IRGC.
MSC podkreśliła w oświadczeniu, że ostrzał stanowił niesprowokowany atak na neutralny statek handlowy, który nie ma żadnych powiązań z USA ani Izraelem.
„MSC wyraża głębokie zatroskanie z powodu tych niesprowokowanych ataków oraz ryzyka, jakie stwarzają zarówno dla niewinnych marynarzy jak i dla handlu morskiego w regionie” - stwierdziła grupa.

piu/ mal/






























































