REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksplozja drona w Osinach. MSZ: ambasada Rosji otrzymała notę protestacyjną

2025-08-21 15:58, akt.2025-08-21 18:45
publikacja
2025-08-21 15:58
aktualizacja
2025-08-21 18:45

Polskie władze przekazały w czwartek Rosji notę protestacyjną w związku z eksplozją drona pod Osinami (Lubelskie). MSZ mówi o „kolejnej, świadomej prowokacji”, która wpisuje się we wzorzec działań hybrydowych, zaś prokuratura poinformowała, że dron najprawdopodobniej przyleciał z Białorusi.

Eksplozja drona w Osinach. MSZ: ambasada Rosji otrzymała notę protestacyjną
Eksplozja drona w Osinach. MSZ: ambasada Rosji otrzymała notę protestacyjną
fot. Petrov Sergey / / Russian Look

Przekazanie noty stronie rosyjskiej w sprawie eksplozji drona na Lubelszczyźnie MSZ zapowiedziało jeszcze w środę. Tego dnia po południu wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz informował, że obiekt to rosyjski dron, a zdarzenie jest prowokacją Federacji Rosyjskiej.

W czwartek rano wiceszef resortu Marcin Bosacki wskazywał, że dron, który w nocy z wtorku na środę spadł pod Osinami i eksplodował, prawdopodobnie miał być użyty przeciwko Ukrainie, jako że przeleciał przez fragment terytorium ukraińskiego. Dopytywany, czy w takim razie incydent ten był rosyjską prowokacją wymierzoną w Polskę, Bosacki odpowiedział, że „trzeba protestować w każdym wypadku, kiedy na terytorium Rzeczypospolitej wleci dron obcy czy inny obiekt”.

Kosiniak-Kamysz podkreślał później w czwartek, że nie ma sprzeczności w twierdzeniach, że incydent z dronem to rosyjska prowokacja wobec Polski i że dron ten prawdopodobnie miał być użyty przeciwko Ukrainie. Podkreślił, że wszystkie drony, które znalazły się na terytorium Rumunii, Litwy, Mołdawii, Łotwy i Bułgarii oraz ten, który znalazł się w Polsce, miały trafić na terytorium Ukrainy. - Ale prowokacja polega na tym, że Rosja, każdego dnia oddziałując w trakcie rozmów pokojowych na Ukrainę, dokonując zmasowanych ataków, prowokuje również tych, którzy wspierają Ukrainę - zaznaczył szef MON.

Rzecznik MSZ Paweł Wroński poinformował, że nota protestacyjna ws. wydarzeń, które rozegrały się w nocy z 19 na 20 sierpnia pod Osinami, została wręczona ambasadzie Rosji w czwartek po południu i choć została przekazana w Warszawie, ma zostać przetłumaczona i przekazana do Moskwy. W nocie wskazano, że Rosja naruszyła traktat o przyjaźni i współpracy z 1992 r. i konwencję chicagowską z 1944 r. oraz wiele praw zwyczajowych.

- Zdaniem MSZ to zdarzenie jest świadomą prowokacją ze strony Federacji Rosyjskiej, elementem wojny hybrydowej i kolejnym aktem wysoko nieprzyjaznym wobec Rzeczypospolitej Polskiej, a także wobec państw europejskich - powiedział Wroński, który zaznaczył również, że w opinii MSZ zdarzenie to podważa wiarygodność Federacji Rosyjskiej jako wiarygodnego uczestnika jakiegokolwiek procesu pokojowego i jako uczestnika wszelakich działań w społeczności międzynarodowej.

Komunikat o podobnej treści, w którym mowa o „kolejnej, świadomej prowokacji, która wpisuje się we wzorzec działań hybrydowych”, pojawił się potem na stronie resortu. „Stanowczo potępiamy wszelkie działania strony rosyjskiej, które niosą zagrożenie dla: ludności cywilnej, infrastruktury i bezpieczeństwa ruchu lotniczego” - oświadczyło w nim MSZ.

Według informacji PAP ze źródeł zbliżonych do resortu obrony najprawdopodobniej w przypadku obiektu, który spadł pod Osinami, chodzi o tzw. wabik - dron pozbawiony głowicy bojowej, zawierający jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych.

Szef Prokuratury Okręgowej w Lublinie Grzegorz Trusiewicz podkreślał na czwartkowym briefingu, iż wszystko wskazuje na to, że dron nadleciał z kierunku Białorusi, a śledczy wciąż znajdują jego nowe elementy nawet ponad 100 metrów od miejsca eksplozji. Prokuratura zbiera je i przekaże biegłym, którzy po weryfikacji wydadzą opinię, jednak ta pojawi się najwcześniej za miesiąc.

Jedną z wersji, którą śledczy biorą pod uwagę jest to, że dron mógł zahaczyć o pobliskie linie energetyczne. Prokuratura zabezpieczyła trzy linie energetyczne, które wykazują „ślady świeżego uszkodzenia”.

W związku z eksplozją drona kontrolę poselską w Ministerstwie Obrony Narodowej przeprowadzili posłowie PiS Radosław Fogiel i Łukasz Kmita. Przed wejściem do MON Kmita wyjaśnił, że łącznie z Foglem przygotowali 13 pytań do MON dot. m.in. używanych systemów radiolokacyjnych, drogi, którą docierały informacje w tej sprawie, zwołania zespołów kryzysowych czy „kwestii praktycznie wstrzymania prac nad organizacją nowej jednostki przeciwlotniczej w powiecie ryckim, która miała tego typu incydentom zapobiegać”.

Posłowie wyrazili nadzieję, że poznają wyniki kontroli w czwartek, a jeśli nie, to minister obrony narodowej przedstawi je pilnie w formie pisemnej.(PAP)

sno/ sdd/ lm/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (7)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Warto szczegółowo przeszukać to kukurydziane pole. Pewnie gdzieś się poniewiera rosyjski paszport.
nostsherlock
Lepiej sprawdzić kto wystrzelił tego drona, bo w tym momencie nie wiem czy to była prowokacja ukraińska czy amerykańska
samsza
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Drone-deal-zamiast-surowcow-Ukraina-wyprodukuje-dla-USA-10-mln-dronow-rocznie-8996477.html

Napisane jest 10 mln dronów rocznie!
samsza
Pytanie do rządu, do jednego "zdechłego" drona pojechało 150 osób, widać, że nie wiedzą co z tym fantem zrobić... co ze scenariuszem, że tych dronów nie będzie jeden, a 10 mln, to możliwe.

Jak rozumiem ze strony Białorusi, w jaki więc sposób Ukraińcy walczą powstrzymując Rosję ??

Powiązane: Bezpieczeństwo narodowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki