REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Wilno ostrzega: Porażki w Ukrainie mogą skłonić Putina do ataku na Polskę i kraje bałtyckie

2026-07-20 09:45, akt.2026-07-20 12:33
publikacja
2026-07-20 09:45
aktualizacja
2026-07-20 12:33
Dodaj Bankier.pl w Google

Minister obrony Litwy Robertas Kaunas uważa, że niepowodzenia w wojnie z Ukrainą mogą skłonić Rosję do szukania możliwości rozszerzenia konfliktu na kraje bałtyckie i Polskę.

Wilno ostrzega: Porażki w Ukrainie mogą skłonić Putina do ataku na Polskę i kraje bałtyckie
Wilno ostrzega: Porażki w Ukrainie mogą skłonić Putina do ataku na Polskę i kraje bałtyckie
fot. Mc2 Jesse Schwab/U.S. Navy / /  Zuma Press / Forum

„Wojna na Ukrainie nie przebiega zgodnie z planami Rosji, (…) a dziś wybuchy rozbrzmiewają w samej Rosji, występują niedobory paliwa (...). Społeczeństwo rosyjskie już teraz kwestionuje reżim Kremla, pytając dlaczego tak się dzieje i gdzie jest obiecane zwycięstwo” – powiedział Kaunas w poniedziałek w rozmowie z radiem publicznym LRT.

Zdaniem ministra przywódca Rosji Władimir Putin i jego otoczenie potrzebują nowej eskalacji, co sprawia, że region bałtycki i Polska stają się najbardziej prawdopodobnymi najbliższymi celami.

Wypowiedź Kaunasa nastąpiła po potwierdzeniu przez prezydenta Litwy Gitanasa Nausedę doniesień, które pojawiły się w zagranicznych mediach kilka tygodni temu, sugerujących, że Rosja planuje prowokacje w Polsce lub krajach bałtyckich, aby sprawdzić jedność NATO.

Według litewskiego przywódcy informacje te opierają się na danych wywiadowczych dotyczących potencjalnych rosyjskich ataków na kluczową infrastrukturę regionalną, które mogłyby zostać przeprowadzone zarówno przy użyciu środków konwencjonalnych, jak i niekonwencjonalnych.

Wakacje na giełdzie

Agencja BNS przypomina, że minister spraw zagranicznych RP Radosław Sikorski sugerował wcześniej, że Rosja mogłaby przeprowadzić operację pod fałszywą flagą z wykorzystaniem ukraińskich dronów.

Kaunas podkreślił w poniedziałek, że Litwa, w odpowiedzi na te potencjalne zagrożenia, wzmocniła ochronę infrastruktury transportowej i energetycznej, a służby na bieżąco analizują informacje wywiadowcze oraz koordynują działania z sojusznikami. Zaznaczył również, że wzmacnianie litewskiej obronności i integracji z NATO oraz Unią Europejską nie stanowi prowokacji wobec Rosji.

Kosiniak-Kamysz: Możliwe prowokacje Rosji z użyciem dronów

Rosja przechwyciła sporą liczbę dronów ukraińskich i może ich użyć jako elementu prowokacyjnego – przekazał w poniedziałek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że kwestia ta we wtorek będzie tematem obrad rządowego komitetu bezpieczeństwa.

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że zagrożenie ze strony Rosji jest „cały czas bardzo wysokie” i on „nigdy nie wprowadziłby stanu uspokojenia” w tym zakresie. – Rosja wstępuje szczebel po szczeblu w drabinie eskalacyjnej, również w przestrzeni internetowej – zauważył polityk.

Szef resortu obrony przypomniał, że tylko w ostatnim tygodniu doszło do trzech operacji przejęcia rosyjskich samolotów nad Bałtykiem przez myśliwce polskie i szwedzkie. – Cały czas mamy do czynienia z badaniem odporności naszych systemów obrony powietrznej, infrastruktury krytycznej, szczególnie w obszarze działań w internecie, zakłócanie (sygnału) GPS – wymieniał Kosiniak-Kamysz.

Zwrócił też uwagę, że Polska cały czas udaremnia akcje sabotażowe na terytorium Polski. – Zatrzymania, których dokonuje czy to Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, czy to Służba Kontrwywiadu Wojskowego, pokazują najlepiej, że Rosja nie zmienia swojej taktyki – podkreślił.

W tym aspekcie podał, że Rosja „przechwyciła teraz sporą liczbę dronów ukraińskich” i jego zdaniem może ich używać jako „elementu prowokacyjnego, żeby mylić i zmieniać flagę”, i na to - jak podkreślił - trzeba być gotowym.

Wicepremier poinformował, że we wtorek o 8 rano zbierze się komitet bezpieczeństwa Rady Ministrów „i będzie to (prowokacja z użyciem ukraińskich dronów - PAP) jeden z głównych tematów jutrzejszych obrad (…) dotyczących zagrożeń ze strony Federacji Rosyjskiej, wzmocnienia działań związanych z ochroną w cyberprzestrzeni, ale i infrastruktury krytycznej”. – O tym mówią nasi partnerzy z państw bałtyckich, z Finlandii, z Rumunii. Widzimy, że to zagrożenie jest dla całej wschodniej flanki NATO – podkreślił.

Przy okazji Kosiniak-Kamysz powtórzył, że w przypadku ataku na jakiekolwiek państwo NATO „Polska wykaże się zasadą solidarności i będzie wspierać takie państwo, tu nie ma dwóch zdań”. – Jesteśmy zobowiązani do tego i oczekujemy wypełnienia tych zobowiązań wobec nas – zakończył wicepremier.

(PAP)

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (37)

dodaj komentarz
pozhoga
Ludzie to jakiś amok: ledwo skończyli nakręcać spiralę strachu z covidem zaczęli straszyć wojną. Demarksizacja mediów pilnie potrzebna.
pozhoga
Rzeczpospolita nigdy nie podbiła Państwa Moskiewskiego, ani tym bardziej Rosji. Natomiast owszem, na 2 lata zajęliśmy kiedyś Kreml; nie my jedni, np. Napoleon też - a późniejszy rozwój sytuacji tylko potwierdza, że zajęcie Kremla, a podbicie Rosji to dwie zupełnie różne rzeczy.
wielblad13
Litwini za poparcie banderowskiego zbrodniczego nazizmu stracili wiarygodność.... Ponary PAMIĘTAMY!!!!
lutobor
A dla mnie takie słowa w obecnej sytuacji to jak ostrzeżenie przed operacją pt. Fałszywa Flaga.
sterl
Jak chce się być wrogiem nr 1 i wypuszcza setkami drony które niszczą i mordują to wszystkiego można się spodziewać?
lolkoniecziutka
Ugrzęźli na wU., a będą drugi front otwierać... w Polsce. Hmmm. A Litwa to potęga... . Dziękuję za usunięcie tego samego, a gdyby je odpowiedź @f_kruggeri nie byłoby śladu.
menas
no gdyby mądrzy byli, to by się nie pchali na Ukrainę. A z głupim to nigdy nic nie wiadomo.
hardmentol odpowiada menas
Dlatego piszesz. Sława Polsce.
meridol
No bo tu nie chodzi o chec przejęcia Polski, ale odstraszenie zachodu do wsparcia Ukrainy, no i duża część wpsarcia która obecnie jest kierowana do Ukrainy musiałaby zostać przekazana krajowi który zostanie zaatakowany tym bardziej jak będzie to kraj NATO, dlatego w taki sposób Putin miałby większe szanse na zajęcie Ukrainy, atakując No bo tu nie chodzi o chec przejęcia Polski, ale odstraszenie zachodu do wsparcia Ukrainy, no i duża część wpsarcia która obecnie jest kierowana do Ukrainy musiałaby zostać przekazana krajowi który zostanie zaatakowany tym bardziej jak będzie to kraj NATO, dlatego w taki sposób Putin miałby większe szanse na zajęcie Ukrainy, atakując inny kraj z NATO, a przecież nie musi to być atak wojskiem lądowym, wystarczą ataki dronów i to nie w jakiejś nadzwyczajnej liczbie.
salad77
z nami pójdzie o wiele trudniej bo tutaj wszyscy beneficjenci państwowości polskiej będą walczyć jak lwy, razem z rodzinami: posłowie, senatorowie, europosłowie, radni, wojewodowie, marszałkowie, administracja spółek państwowych i samorządowych, sędziowie, lekarze, pracownicy IPN... itp itd

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki