Miejmy nadzieję, że w maju inwestorzy obudzą się z letargu i obroty na GPW będą większe niż w kwietniu. Sytuacja na naszym rynku w dużym stopniu zależeć jednak będzie od napływających informacji ze Stanów Zjednoczonych - uważa Marcin Rupiński, analityk Domu Maklerskiego BOŚ.