REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eksperci: Xi Jinping dąży do absolutnej władzy w Chinach i nowego porządku na świecie

2022-10-22 06:33, akt.2022-10-22 09:02
publikacja
2022-10-22 06:33
aktualizacja
2022-10-22 09:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Xi Jinping, który na trwającym zjeździe Komunistycznej Partii Chin (KPCh) sięgnie najpewniej po historyczną trzecią kadencję, dąży do całkowitej kontroli nad Chinami oraz budowy nowego światowego porządku; przygotowuje ChRL na konfrontację z USA i Zachodem – oceniają eksperci.

Eksperci: Xi Jinping dąży do absolutnej władzy w Chinach i nowego porządku na świecie
Eksperci: Xi Jinping dąży do absolutnej władzy w Chinach i nowego porządku na świecie
fot. THOMAS PETER / / Reuters

Według ekspertów na zjeździe sekretarz generalny KPCh Xi Jinping najpewniej zacieśnił swoją kontrolę nad aparatem partyjnym i formalnie przedłużył swoje rządy, zrywając z wypracowanym w ostatnich dekadach mechanizmem sukcesji władzy.

Podczas sesji kończącej zjazd z sali nieoczekiwanie wyprowadzono poprzednika Xi, Hu Jintao, który wyglądał na osłabionego. Wydaje się, że 79-letni Hu początkowo nie chciał opuszczać sali, a wychodząc zamienił kilka słów z Xi i premierem Li Keqiangiem – zwróciła uwagę agencja AFP.

Około 2,3 tys. delegatów KPCh z całego kraju obradowało za zamkniętymi drzwiami od 16 października. Zatwierdzono nowy skład Komitetu Centralnego i Centralnej Komisji Inspekcji Dyscypliny oraz zmiany w statucie KPCh, które dodatkowo umacniają pozycję Xi jako „rdzenia Komitetu Centralnego”.

W następnej kolejności nowy Komitet Centralny zatwierdzi skład swojego Biura Politycznego i jego Stałego Komitetu – najwyższego organu decyzyjnego w chińskiej partii i de facto w całym kraju. Oczekuje się, że Xi otoczy się Komitecie swoimi lojalnymi stronnikami.

Najważniejsze decyzje zapadły najpewniej już przed zjazdem, na nieformalnych spotkaniach partyjnej elity. W przeciwieństwie do poprzednich zjazdów informacje o tych postanowieniach nie wyciekały jednak do mediów, a obserwatorzy wciąż nie są pewni, kto zostanie awansowany do najpotężniejszego organu partii. Skład Komitetu zostanie ogłoszony w niedzielę.

„Cel Xi Jinpinga wydaje się jasny. W pełni skonsolidować władzę w partii, by nie było żadnych frakcji, trzymać za twarz społeczeństwo, a następnie zmienić porządek międzynarodowy, w którym pierwszych skrzypiec nie będą grały Stany Zjednoczone” – oceniła w rozmowie z PAP dr Justyna Szczudlik z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM).

Wakacje na giełdzie

W pierwszych latach swoich rządów Xi sprawiał wrażenie utalentowanego przywódcy bliskiego ludziom i ich problemom. Telewizja pokazywała go w tanich jadłodajniach, gdzie sam płacił za posiłki. Wypowiedział otwartą wojnę korupcji i zanieczyszczeniu środowiska. Propaganda określała go mianem „Xi Dada” – „wujek Xi”.

Teraz, gdy Chiny wchodzą w drugą dekadę pod jego rzadami, Xi góruje nad krajem jak „srogi komunistyczny monarcha”, nawiązujący do starożytnych dynastii i zdeterminowany, by zapisać się w historii w burzliwym okresie dla świata – ocenił wieloletni korespondent dziennika „New York Times” w Pekinie Chris Buckley.

Ewolucja wizerunku Xi towarzyszyła przemianie Chin w kraj dumny ze swojego autorytaryzmu. Pekin otwarcie odrzuca krytykę Zachodu i coraz głośniej domaga się spełnienia swoich roszczeń. Wypowiedzi Xi zdradzają przekonanie, że zachodnia demokracja chyli się ku upadkowi, a w nowej erze to Chiny będą miały więcej do powiedzenia.

Dążenie do zmiany porządku i podważenia dominacji USA zbliżyło Xi z Władimirem Putinem. W lutym, krótko przed rosyjską inwazją na Ukrainę, obaj przywódcy wydali wspólne oświadczenie, które niektórzy uznali za manifest na rzecz nowego ładu światowego. W dokumencie zadeklarowano przyjaźń „bez granic” i bez „zakazanych obszarów współpracy”. Według części badaczy Chiny i Rosję łączy nieformalny antyzachodni sojusz.

Celem Xi jest budowa Chin, które będą zdolne do konfrontacji z USA - ocenił szef biura dziennika „Wall Street Journal” w Pekinie Jonathan Cheng. Xi wzmocnił chińską armię, zreorganizował gospodarkę i zacieśnił kontrolę ideologiczną partii nad społeczeństwem.

Xi jasno dał do zrozumienia, że jego nadrzędnym celem jest przywrócenie Chin na pozycję globalnego mocarstwa, równorzędnego z USA, która jego zdaniem im się należy. W efekcie uznał, że konfrontacja z Zachodem jest coraz bardziej prawdopodobna – podał „WSJ”, powołując się na osoby zaznajomione z opiniami przewodniczącego.

W ciągu dekady Xi odrzucał krytykę Zachodu za militaryzację spornego morza Południowochińskiego, rozwijanie wszechobecnego systemu elektronicznej inwigilacji, represje wobec Ujgurów w Sinciangu czy ograniczanie autonomii Hongkongu. Nawołuje do technologicznej samowystarczalności i rozwija środki mogące zmniejszyć wpływ ewentualnych zachodnich sankcji. Modernizuje i rozbudowuje chińską armię. Zaostrzył również retorykę wobec Tajwanu, co wywołuje obawy, że może zechcieć siłą przejąć nad nim kontrolę.

W kraju Xi znacznie zacieśnił swoją władzę nad aparatem partyjnym i rządem, osłabiając rolę innych dygnitarzy. Według pekińskiego analityka politycznego Wu Qianga obecnie jego pozycja w partii nie jest zagrożona, ale na niższych szczeblach wciąż panuje niepewność. „Jeszcze nie jesteśmy w epoce, w której gospodarka i społeczeństwo są mu całkowicie podporządkowane” – ocenił Wu, cytowany przez "NYT".

Dr Szczudlik zwróciła uwagę, że w najnowszym przemówieniu Xi wezwał do wzmocnienia partii i zapowiedział dalszą kampanię antykorupcyjną. „Partia ma być jak jedna pięść, by lepiej móc kontrolować społeczeństwo. A dlaczego? Bo Xi obawia się potencjalnej destabilizacji – głównie z wewnątrz. Świadczy o tym powiązane kwestii bezpieczeństwa narodowego z koniecznością stabilności wewnętrznej” – oceniła analityczka PISM.

Według ekspertów na trwającym w Pekinie XX zjeździe KPCh Xi dodatkowo umocni swoją pozycję w partii i kraju. Najprawdopodobniej zerwie z wypracowanym w ostatnich dekadach mechanizmem sukcesji i przedłuży swoją władzę na kolejne pięć lat. Niewykluczone, że będzie rządził dożywotnio.

Z Pekinu Andrzej Borowiak

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (14)

dodaj komentarz
jaszczura
Przykro się ogląda tak wymuszoną jednomyślność.
xqwztsa
Ktoś jeszcze ma wątpliwości, że Jintao już gada z robakami z kulką w głowie? Potem powiedzą, że "zasłabł", a pogrzeb był cichy i skromy.
xyzq
Nawet 50 lat nie minęło a już pojawił się kolejny Mao. Niesamowite, że wciąż robią to samo. Czy spodziewają się odmiennych efektów? :)
mesten
Jeżeli ktoś był w Chinach to wie. Absolutna kontrola nad obywatelem, jakikolwiek sprzeciw wobec władzy o kary, kary i na końcu czapa. Jedna wielka inwigilacja i propaganda na każdym kroku.
zoomek
System bęstii zaimplementuje to na tzw zachodzie.
Trudeau mówił że podziwia Chiny za skuteczność.
Trudeau i Macron, Arden itd to wybrańcy szkoły psychopatów Klausa Schwaba.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
midas69
Jak poczytasz cos poza wyborczą to się dowiesz, że od 70 lat absolutnym priorytetem polityki Chin jest odzyskanie Tajwanu bo wojny z ZSRR juz próbowali w latch 70tych i wtedy zdecydowanie nie poszło. Kolejnym punktem byłaby ekspansja na morzu pd-Chińskim i opanowanie terenu "9-kresek" gdzie obecnie budują sztuczne wyspy.Jak poczytasz cos poza wyborczą to się dowiesz, że od 70 lat absolutnym priorytetem polityki Chin jest odzyskanie Tajwanu bo wojny z ZSRR juz próbowali w latch 70tych i wtedy zdecydowanie nie poszło. Kolejnym punktem byłaby ekspansja na morzu pd-Chińskim i opanowanie terenu "9-kresek" gdzie obecnie budują sztuczne wyspy. Zachodnia narracja marzy o wojnie (raczej nuklearnej) Chin z ruskimi bo po takim konflikcie oba zniszczone państwa z ich zasobami naturalnymi i siłą roboczą możnaby łatwo rozparcelowac i sprzedać na wallstreet ale właśnie dlatego to się nie stanie.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
xqwztsa
Przecież to co napisałeś, to jakiś zbitek losowych słów. Ty to piszesz czy czcionki w słoiku mieszasz? :D
xqwztsa
Chiny nie upadną nigdy, bo aby upaść, trzeba najpierw w ogóle stać, a nie leżeć w... powiedzmy, że błocie. :D

Powiązane: Chiny

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki