REKLAMA

Eksperci: Po 4 miesiącach wojny widać wyraźną stabilizację nastrojów na rynku nieruchomości

2022-07-07 06:00
publikacja
2022-07-07 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

W pierwszych tygodniach wojny co druga osoba przełożyła decyzję o zakupie nieruchomości lub całkowicie z niej zrezygnowała. Po czterech miesiącach od jej wybuchu widać jednak wyraźną stabilizację nastrojów - wynika z danych obido i Otodom. Obecnie na preferencje kupujących znacznie większy wpływ ma aktualna sytuacja gospodarcza w kraju.

Eksperci: Po 4 miesiącach wojny widać wyraźną stabilizację nastrojów na rynku nieruchomości
Eksperci: Po 4 miesiącach wojny widać wyraźną stabilizację nastrojów na rynku nieruchomości
/ Shutterstock

"Wybuch wojny w Ukrainie wywołał na rynku nieruchomości w Polsce spore turbulencje, zwłaszcza w segmencie mieszkań na wynajem. W pierwszych tygodniach po 24 lutego br. obserwowaliśmy rekordowe zainteresowanie ofertami lokali na wynajem. Również kupujący zmienili swoje decyzje ze względu na wydarzenia za wschodnią granicą – jak wynika z danych obido i Otodom, co druga osoba przełożyła decyzję o zakupie nieruchomości lub całkowicie z niej zrezygnowała. Po czterech miesiącach od wybuchu wojny widać jednak wyraźną stabilizację nastrojów" - podano w raporcie.

Eksperci wskazali, że agresja Rosji na Ukrainę spowodowała gwałtowne zmiany w segmencie mieszkań na wynajem.

"W wyniku lawinowego napływu uchodźców do Polski drastycznie spadła liczba dostępnych ofert – w szczycie, który przypadł na przełom marca i kwietnia, było ich o 60-70 proc. mniej, w zależności od miasta, niż przed 24 lutego br. Z rynku znikały głównie najtańsze oferty, co spowodowało ogromny problem z dostępnością lokali z tego segmentu" - poinformował Marcin Krasoń, ekspert obido i Otodom.

Jak podano, mimo upływu czasu zainteresowanie mieszkaniami na wynajem wciąż nie spada. Liczba wyszukiwań takich ofert w serwisie Otodom w II kwartale jest o 25 proc. wyższa niż w tym samym okresie w 2021 r. i o 37 proc. wyższa niż w 2020 r. Widać już jednak powolną stabilizację.

Wakacje na giełdzie

Jak wskazała Karolina Klimaszewska, analityczka Otodom, z końcem wiosny rynek zaczął się odbudowywać.

"W maju br. po raz pierwszy od trzech miesięcy wzrosła liczba ogłoszeń mieszkań na wynajem – było ich o 35 proc. więcej niż w kwietniu 2022 r. Z pewnością to początek stabilizacji, jednak nadal nie możemy mówić o powrocie do sytuacji sprzed rosyjskiego ataku na Ukrainę" - poinformowała.

Badanie nastrojów kupujących przeprowadzone przez obido pokazało, że wojna miała duży wpływ na decyzję zakupową. W pierwszych trzech tygodniach od 24 lutego ok. 55 proc. badanych zdecydowało się odroczyć zakup nieruchomości do momentu ustabilizowania sytuacji lub zupełnie z niego zrezygnowało. Równolegle rosła liczba osób, które były skłonne przyspieszyć zakup – z 7 do 13 proc. badanych. Czas przyniósł jednak stabilizację nastrojów. W okresie od połowy marca do końca kwietnia br. już tylko 15 proc. osób deklarowało rezygnację z zakupu mieszkania, a 22 proc. planowało wstrzymać się z tą decyzją do czasu stabilizacji (łącznie 37 proc. badanych).

"Badanie obido pokazuje, że aż 41 proc. osób zmieniło kryteria, którymi kierowali się przy wyborze mieszkania. Nieco ponad 23 proc. z nich wybrałoby lokalizację oddaloną od centrum lub pod miastem. Z kolei 22,1 proc. osób zamiast mieszkania w budynku wielorodzinnym preferowałoby dom pod miastem, a 19,3 proc. wolałoby unikać sąsiedztwa ważnych urzędów, obiektów wojskowych, lotnisk czy mostów. Preferencje te pokazują, jak ważna jest potrzeba bezpieczeństwa i obawa przed potencjalną eskalacją działań wojennych" - podano w raporcie.

"Co ciekawe, od początku wojny widoczne jest także rozwarstwienie w zainteresowaniu mieszkaniami na sprzedaż, biorąc pod uwagę cenę. Z jednej strony większą popularnością cieszą się nieruchomości premium, z drugiej zaś, więcej osób poszukiwało najtańszych lokali. W czwartym miesiącu trwania wojny w Ukrainie mieszkania o wartości maksymalnej od 1 do 1,5 mln zł stanowiły 3,3 proc. wszystkich wyszukiwań na portalu Otodom, co oznacza wzrost o 0,4 p.p. w stosunku do miesiąca przed konfliktem. Z kolei zainteresowanie lokalami, których cena nie przekracza 200 tys., wzrosło o 0,3 p.p. Mieszkania z ceną maksymalną do 350 tys. były wyszukiwane o 0,5 p.p. częściej" - dodano.

Widoczna jest także zmiana w preferencjach kupujących dotyczących metrażu.

"Dla przykładu, aż o 2,1 p.p. wzrosło zainteresowanie najmniejszymi mieszkaniami z minimalnym wyszukiwanym metrażem poniżej 40 mkw. Odnotowany został też spadek w przypadku większych nieruchomości – o 0,8 p.p. w przypadku mieszkań o minimalnym metrażu od 61 mkw." - podano w raporcie.

Eksperci wskazują, że wojna zdecydowanie wstrząsnęła nastrojami kupujących, jednak jak to oddziaływanie miało krótkoterminowy charakter. Analiza struktury wyszukiwań na portalu Otodom pokazuje, że na preferencje kupujących znacznie większy wpływ ma aktualna sytuacja gospodarcza w kraju.

"Oczywiście, wojna za wschodnią granicą wciąż wpływa na nastroje kupujących, jednak już po kilku tygodniach widoczna była stabilizacja. Na zmiany, które obserwujemy w ostatnich miesiącach, musimy zatem patrzeć szerzej. Na to, jakie mieszkania są aktualnie najbardziej popularne, mają wpływ m.in. decyzje Rady Polityki Pieniężnej, dostępność kredytów hipotecznych, ale też inflacja i rosnące ceny. Osoby, które jeszcze do tej pory poszukiwały mieszkań na sprzedaż, zrezygnowały z kryterium metrażu na rzecz ceny, tak by odpowiadała ona ich zdolności kredytowej" - oceniła Karolina Klimaszewska.

Marcin Krasoń również uważa, że wojna nie miała długofalowego wpływu na popyt na mieszkania.

"Nie ulega wątpliwości, że część uchodźców kupuje mieszkania w Polsce. Co więcej, spodziewam się, że pod tym względem ten rok będzie rekordowy i pobity zostanie wynik z 2021 roku, w którym ponad 10,6 tys. mieszkań w Polsce kupili obcokrajowcy, z czego niemal 4,5 tys. stanowili Ukraińcy. Jednak w skali całego rynku to niewielki odsetek i w mojej ocenie nie ma na niego większego wpływu" - ocenił ekspert.

"Inaczej jest w przypadku najmu. Tutaj wciąż nie widać zmniejszającego się zainteresowania dostępnymi ofertami, a mimo ożywienia na rynku w maju br., jeszcze wciąż trudno mówić o powrocie do sytuacji sprzed wojny" - dodał. (PAP Biznes)

sar/ gor/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie
Tanie konto firmowe na lata. Najlepsze oferty w długiej perspektywie

Komentarze (43)

dodaj komentarz
velazquez
No i skończy się fliperka. Pośrednicy też chyba muszą zacząć szukać nowej roboty, bo liczba transakcje leci na łeb na szyję. Pewnie to potrwa jeszcze ze 2 lata, a ceny nieruchomości będą spadać, co już widać. A kryzys gospodarczy dopiero przed nami i nie wiadomo jak długo potrwa.
czeslaw2020
Tak wygląda stabilizacja na żywym przykładzie 35 metrowych mieszkań na rynku wtórnym w dobrej lokalizacji na warszawskim Mokotowie:
Wynajem:
2021: 1900 zł. plus opłaty
2022: 3000 zł. plus czynsz i opłaty

Sprzedaż:
2021: 420 000 zł.
2022: 550 000 zł.

Więc zaklinajcie sobie dalej rzeczywistość, klawiatura
Tak wygląda stabilizacja na żywym przykładzie 35 metrowych mieszkań na rynku wtórnym w dobrej lokalizacji na warszawskim Mokotowie:
Wynajem:
2021: 1900 zł. plus opłaty
2022: 3000 zł. plus czynsz i opłaty

Sprzedaż:
2021: 420 000 zł.
2022: 550 000 zł.

Więc zaklinajcie sobie dalej rzeczywistość, klawiatura cierpliwa jest...
jasiek2017
Mam pytanie bo nie wiem czy iść na Policję czy dalej czekać.

W 2020 roku na początku pandemii 90% forum wieszczyło spadki cen mieszkań o 30-40% do końca 2020 roku. Mamy 2022 rok a ceny dalej rosną.
Poszukiwani to Marcinkrakow jak i kilka innych osób, które zaginęły.
Była też jedna kobita, gł..pia, produkowała się na
Mam pytanie bo nie wiem czy iść na Policję czy dalej czekać.

W 2020 roku na początku pandemii 90% forum wieszczyło spadki cen mieszkań o 30-40% do końca 2020 roku. Mamy 2022 rok a ceny dalej rosną.
Poszukiwani to Marcinkrakow jak i kilka innych osób, które zaginęły.
Była też jedna kobita, gł..pia, produkowała się na forum jakby miała wiedzę. Od czasu do czasu pisała z innego konta (dla niepoznaki) tak jak obie się pojawiły tak obie zniknęły.
Było jeszcze kilku innych frustratów. Zresztą są do dzisiaj.

Część tych najbardziej odpornych na życie dalej klepie farmazony i sieje wieczną propagandę o spadkach.
Choroba psychiczna zatacza kręgi. Co artykuł to komentują sprawy, które ich nie dotyczą ani nigdy nie będą dotyczyły.
Może staną się właścicielami jak dostana coś w spadku bo z takim podejściem do życia to mogą co najwyżej namiot kupić.
trolley
O czym ty Jasiu w ogóle zybertolisz??? WIBORY masz już powyżej 7%. To jest KOSMOS jak się przypomni co żeście niemoty na czele z tobą wygadywali rok temu XD. Liczba kredytów - poleciała na morde, zdolność kredytowa - na morde, liczba klientów - na morde, sprzedaż - na morde. A najgorsze to zacznie się ledwie za 4 miesiące bo cały O czym ty Jasiu w ogóle zybertolisz??? WIBORY masz już powyżej 7%. To jest KOSMOS jak się przypomni co żeście niemoty na czele z tobą wygadywali rok temu XD. Liczba kredytów - poleciała na morde, zdolność kredytowa - na morde, liczba klientów - na morde, sprzedaż - na morde. A najgorsze to zacznie się ledwie za 4 miesiące bo cały na biało wchodzi Pan Kryzys hehe. Żałosny naganiaczu, proroku od stóp procentowych XD. ps. a nie miały być właśnie stopy ujemne jak to przepowiadałeś? XD
mnm1
Chłopie, jak Ty się do tego stopnia ekscytujesz wpisami poniżej artykułów w Necie, to idź nie na Policję, a do psychologa.
Szczerze.
jpelerj
Co się tak stresujesz? Już nie sprzedasz, najwyżej się pośmiejemy z tych twoich emocjonalnych wpisów, świetnie określonych przez kolegę @chojnaka jako "wypociny naganiaczy o mentalności buca folwarczno-buraczanego". A ta "kobita" to ci musiała nieźle interes popsuć, bo aż sie gotujesz. Ile wtopiłeś? LOL
rekin1986
Teraz to już ostatnie podrygi zdechłego kota tak w skrócie można nazwać miszkaniówkę . Składy budowlane i fabryki materiałów budowlanych już piszczą , że mają słabe zejście .

Teraz potrzeba Wiboru na 10 procent marża 2 procent i ubezpieczenia na życie od utraty pracy i nieruchomości i RRSO w porywach 13 -14 procent

Kto
Teraz to już ostatnie podrygi zdechłego kota tak w skrócie można nazwać miszkaniówkę . Składy budowlane i fabryki materiałów budowlanych już piszczą , że mają słabe zejście .

Teraz potrzeba Wiboru na 10 procent marża 2 procent i ubezpieczenia na życie od utraty pracy i nieruchomości i RRSO w porywach 13 -14 procent

Kto ma hipotekę z LTV poniżej 33 procent do końca to weźmie i jakoś to przełknie ale współczuje tym co się wpakowali na samej górce cenowej przy Wiborze poniżej 0,5 procent i i dzisiaj rata hipoteki x 2 z dnia podpisania umowy kredytowej

Jak ktoś ma rezerwę jakąś finansową i dodatkowo mieszkanie wynajmuje to jakoś się z tym przemęczy lub na DG wrzuci sobie w koszty ale spłacającym to z wypłaty etatowej to smycz , że gorszej wymyślić się nie da
jasiek2017
Mieszkania nigdy nie były dla biednych. To samo widać przy zakupie telefonów itp.
Kto ma kasę kupuje za gotówkę kto biedny bierze kredyt na kilka lat.
cashisking
Stabilizacja stabilizacjai, ale wszyscy chcą chyba zarabiać, a nie stabilizować.
Napisałem pod innym artykułem odniesienie do 2008


Powiem wam tak, teraz w gębie każdy mocny, a która postawa lepsza ocenimy za dekadę.

Ja np żałuję, że na początku 2008r sprzedałem tylko jedno mieszkanie zamiast dwóch i nie przeniosłem
Stabilizacja stabilizacjai, ale wszyscy chcą chyba zarabiać, a nie stabilizować.
Napisałem pod innym artykułem odniesienie do 2008


Powiem wam tak, teraz w gębie każdy mocny, a która postawa lepsza ocenimy za dekadę.

Ja np żałuję, że na początku 2008r sprzedałem tylko jedno mieszkanie zamiast dwóch i nie przeniosłem się na wynajem na 3-4 lata. (OK teraz wynajem droższy).
Skasowałem w 2008r 600 koła za mieszkanie na warszawskich kabatach (10k/m), a w 2012 jakieś 500 m dalej w nowszym budownictwie kupiłem 10m większe mieszkanie za 490k
500k wrzuciłem na 4 letnie obligi na 7% i z tego było jeszcze jakieś 120k ekstra.
I teraz po tylu latach nadal mam z tyłu głowy, że k...a trzeba było opchnac też drugie i przenieść się na wynajem.
Wynajem podobnego stał za 2,5k to nawet jakbym przez 4 lata zapłacił 100k to do przodu byłbym kolejne 100k.

Teraz już szansa na sprzedaż poszła w piz...u.
Sąsiad w 2021 swoje sprzedał za melona (14k za metr). Jak wrzuci w 4 letnie obligi to wyciągnie dodatkowo najmarniej 200k. Żeby z takiego mieszkania wyciągnąć za 4 lata 1,2m to cena musiała by skoczyć z 14k na 18,5k czyli ponad 30%.
Serio ktoś myśli, że przez najbliższe 4lata ceny mieszkań skoczą o 30%?
Jak spadną o marne 10% to kupi coś podobnego za 900k będzie kolejna 100k do przodu (nie licząc kosztów utrzymania mieszkania).

To powyższe to w sumie tylko matematyka i logika, a jak będzie??
Trzeba wrócić do 1 zdania tego przydługiego wywodu...
encjusz
Mam podobne odczucia, w zeszłym roku sprzedałem jedno mieszkanie, trzeba było sprzedać dwa i zostawić to jedno w którym mieszkam. Choć przyznam szczerze że myślałem też o jego sprzedaży. Ale teraz to już takie głupie gdybanie. Nie sprzedałem i w najbliższym czasie nie sprzedam bo nie znajdę chętnego.

Powiązane: Mieszkanie na kredyt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki