Polska ma i nadal będzie miała drugi najwyższy deficyt w UE, choć trochę ratuje nas dobra kondycja gospodarki - uważa Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego. Projekt budżetu na 2026 r. przy tym deficycie wydaje się dość mocno optymistyczny - ocenił z kolei w rozmowie z PAP główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka.


W czwartek rząd przyjął wstępny projekt ustawy budżetowej na przyszły rok. Jak poinformował podczas konferencji prasowej minister finansów i gospodarki Andrzej Domański projekt zakłada, że wydatki państwa wyniosą 918,9 mld zł, a dochody 657 mld zł. Tym samym deficyt ma wynieść 271,7 mld zł, czyli 6,5 proc. PKB.
Millennium: Projekt budżetu '26 przedstawia utrzymanie ekspansywnej polityki fiskalnej
Zaprezentowany w czwartek projekt budżetu na 2026 r. przedstawia utrzymanie ekspansywnej polityki fiskalnej - oceniają ekonomiści Banku Millennium. Utrzymanie wysokiego deficytu fiskalnego może stać się argumentem dla niektórych członków Rady Polityki Pieniężnej do ostrożnego dozowania cięć stóp procentowych.
"Zaprezentowany projekt budżetu przedstawia utrzymanie ekspansywnej polityki fiskalnej. Choć spadek inflacji CPI do przedziału celu NBP daje przestrzeń do łagodzenia polityki pieniężnej, to utrzymanie wysokiego deficytu fiskalnego, może stać się argumentem dla niektórych członków RPP do ostrożnego dozowania cięć stóp procentowych w najbliższych kwartałach" - napisano w raporcie Banku Millennium.
"Przyszłoroczny budżet oparty jest na założeniu, że wzrośnie akcyza na alkohole i tytoń i opłata cukrowa, a także podwyższony zostanie podatek CIT dla banków. Część zaplanowanych dochodów obarczona jest ryzykiem niewykonania, ponieważ Prezydent zapowiadał zawetowanie części proponowanych rozwiązań" - dodano.
Ekonomista ING: Polska będzie miała drugi najwyższy deficyt w Unii Europejskiej
Główny ekonomista ING Banku Śląskiego Rafał Benecki komentując w rozmowie z PAP zaprezentowany przez ministra projekt budżet na 2026 r. ocenił, że deficyt na poziomie 6,5 proc. PKB oznacza, że Polska nadal będzie miała drugi największy deficyt wśród państw UE. Większy - jak dodał - ma wyłącznie Rumunia. - To jest bardzo duży deficyt, natomiast warto go odnieść do kondycji gospodarki. Polska wciąż jest liderem wzrostu gospodarczego, więc jest w stanie finansować tak ogromny deficyt - tłumaczył.
Wskazał, że dobry stan polskiej gospodarki sprawia też, że agencje ratingowe lepiej oceniają Polskę niż właśnie Rumunię, której deficyt jest nieco wyższy, a wzrost gospodarczy - niższy. Podkreślił jednocześnie, że nie zmienia to faktu, iż tak szybki przyrost długu i duży deficyt są sporym obciążeniem dla gospodarki i mają dużo efektów ubocznych.

- Po pierwsze taki deficyt trzeba finansować, robimy to przy użyciu oszczędności krajowych, które wypychają kredyt prywatny. Polska ma też w najbliższych latach ogromne potrzeby inwestycyjne w przeróżnych dziedzinach m.in. infrastrukturze i energetyce, ale także polski biznes odstaje pod względem innowacyjności od innych krajów i ma duże zaległości inwestycyjne - wskazał ekonomista. Ocenił, że część deficytu wynika właśnie z realizacji tych planów inwestycyjnych, ale składają się też na niego duże wydatki socjalne, na służbę zdrowia i obronność.
Benecki zwrócił uwagę, że Polska ma już dzisiaj jedną z najbardziej hojnych polityk socjalnych w UE. - Jeśli chodzi o udział tych wydatków w PKB to tylko w niektórych krajach UE jest on wyższy, np. we Francji. Dodatkowo mamy drogą energią, a także jesteśmy krajem przyfrontowym. Mamy przynajmniej trzy priorytety (polityka socjalna, obronność, inwestycje, w tym w energetykę - PAP). Jeżeli nie ustalimy mniejszej ilości priorytetów to podkopiemy sukces ostatnich 30 lat - zaznaczył rozmówca PAP.
Według ekonomisty ING Banku Śląskiego, debata publiczna powinna przesunąć się do wyboru, co jest najważniejsze dla dalszego rozwoju kraju. - Mieliśmy wiele lat bardzo hojnej polityki dla gospodarstw domowych. Teraz jest czas na hojną politykę dla gospodarki, zwłaszcza w kierunku inwestycji i obronności - przekonywał Banecki.
Jego zdaniem, rząd musi szukać oszczędności albo w formie wyższych podatków, albo niższych wydatków. - Polska wciąż ma relatywnie niskie podatki na tle zachodniej Europy, jednocześnie mając politykę socjalną na zbliżonym do niej poziomie oraz w odróżnieniu od wielu krajów z zachodu jesteśmy krajem przyfrontowym. To nie są rzeczy, które da się długo utrzymać, trwanie przy tak dużym deficycie to podkopywanie swoich możliwości - uważa ekonomista.
Rozmówca PAP wskazał też, że potrzeby pożyczkowe Polski w 2026 r. to 422 mld zł co jest historycznym rekordem. - Ministerstwo musi pożyczyć w Polsce i za granicą 422 mld zł, w tak dużej liczbie możliwe, iż są zawarte także tanie pożyczki z KPO, wciąż jednak budżet państwa mocno polega na oszczędnościach krajowych, co jednocześnie „wypycha” kredyt prywatny. Lepiej te oszczędności przeznaczyć właśnie na kredyt prywatny, szczególnie dla przedsiębiorstw - podkreślił.
Ekonomista Konfederacji Lewiatan: projekt budżetu na 2026 r. wydaje się mocno optymistyczny
Projekt budżetu na 2026 r. przy tym deficycie wydaje się dość mocno optymistyczny - ocenił w rozmowie z PAP główny ekonomista Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. Dodał, że rząd zakłada wzrost dochodów o 44 mld zł przy uwzględnieniu planowanej podwyżki podatków, co może się nie udać.
- Diabeł tkwi w szczegółach, w tym co minister Domański z panią wiceministrą (Hanną) Majszczyk zapisali po stronie dochodów. Te mają być o 44 mld zł wyższe (niż w 2025 r. - PAP), przy uwzględnieniu oczywiście wszystkich tych działań, które miałyby zwiększyć podatki. Mówimy o CIT od banków, mówimy o wyższej akcyzie, niż droga wzrostu akcyzy przewidywała - ocenił Zielonka. Jego zdaniem oznacza to prawdopodobieństwo, że deficyt znacznie przekroczy 6,5 proc. PKB, które prognozuje Ministerstwo Finansów.
Dodał, że o ile podane w czwartek prognozy makroekonomiczne resortu finansów można uznać za „wiarygodne i realne do spełnienia”, o tyle „ten budżet, przy tym deficycie, wydaje się być dosyć mocno optymistyczny”. Zwrócił też uwagę, że w budżecie założono utrzymanie wszystkich programów socjalnych, choć na konferencji prasowej w czwartek minister finansów wymienił tylko najważniejsze z nich.
Ekonomista Konfederacji Lewiatan zaznaczył również, że deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych będzie wyższy niż zakładany w Średniookresowym Planie Budżetowo-Strukturalnym na lata 2025-2028. Przewidywał on, że deficyt w 2026 r. wyniesie 4,5 proc. PKB, tymczasem - jak zaznaczył - teraz mówimy o 6,5 proc.
- Pan minister powiedział też, że nie musimy schodzić procentowo z deficytem (w relacji - PAP) do PKB, ważne byśmy schodzili z deficytem nominalnie, co też wydaje mi się dosyć dziwne, ponieważ wyraźnie progi ostrożnościowe mówią o tym, że mamy schodzić z deficytem - zwrócił uwagę ekspert. Podkreślił, że mimo iż KE patrzy przychylnym okiem na wydatki na obronność, to nie idziemy ścieżką, którą sobie wyznaczyliśmy. Zaznaczył, że w momencie tworzenia planu rząd nie wiedział, że Unia zgodzi się na wyłączenie wydatków na wojsko.
Ekonomista ocenił również, że planowane w projekcie 200 mld zł wydatków na obronność (4,8 proc. PKB) oraz 247,8 mld zł na ochronę zdrowia to dużo, ale są to progi, które zadeklarowaliśmy, że będziemy osiągać ustawowo. - Obronność jest odmieniana przez wszystkie przypadki w tej chwili i rzeczywiście próżno szukać osoby, która by negowała słuszność tych wydatków - zauważył. Zaznaczył jednak, że rodzi to pewne obawy, iż budżet nagle wymknie się spod kontroli.
W zeszły czwartek Ministerstwo Finansów zapowiedziało zmiany w opodatkowaniu sektora bankowego. Podatek dochodowy (CIT) od banków miałby zostać zwiększony w 2026 r. do 30 proc., w 2027 r. spadłby do 26 proc., a w kolejnych latach byłby na poziomie 23 proc. Jednocześnie obniżona miałaby być stawka podatku bankowego, o 10 proc. w 2027 r. oraz o 20 proc. w 2028 r. względem obecnego stanu. Resort zapowiedział też podwyżkę akcyzy na napoje alkoholowe o 15 proc. od 1 stycznia 2026 r. Rok później stawki te wzrosnąć mają o kolejne 10 proc. Niedługo potem szef kancelarii prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że prezydent Karol Nawrocki nie zgodzi się na proponowane podniesienie akcyzy.
W pierwszej połowie sierpnia Rada EU uruchomiła tzw. klauzulę wyjścia dla 15 krajów, w tym Polski. Zgodnie z unijnymi regułami fiskalnymi, deficyt państw członkowskich nie może przekraczać 3 proc. PKB, a zadłużenie nie może wynosić więcej niż 60 proc. PKB. Uruchomienie klauzuli oznacza, że jeśli kraje te przekroczą dopuszczalny poziom wydatków, Komisja Europejska i Rada mogą odstąpić od wszczynania procedury nadmiernego deficytu, o ile nadwyżka wynika ze zwiększonych nakładów na obronność.
Zgodnie z danymi przekazanymi w czwartek przez Domańskiego, projekt ustawy budżetowej na 2026 r. zakłada m.in. wydatki na obronność w wysokości 4,8 proc. PKB (200 mld zł), zwiększenie wydatków na służbę zdrowia o 25 mld zł do 247,8 mld zł, 6,7 mld zł na mieszkalnictwo oraz 6 mld zł na program termomodernizacji domów jednorodzinnych „Czyste Powietrze”. Projekt zakłada też 3 proc. podwyżkę płac w sferze budżetowej. Minister zapowiedział, że projektowany budżet trafi w piątek do Rady Dialogu Społecznego.
Zgodnie z przyjętymi w czerwcu założeniami do projektu przyszłorocznego budżetu, realny wzrost PKB w 2026 r. ma wynieść 3,5 proc., a inflacja średnioroczna sięgnie 3 proc. Dynamika nominalna przeciętnego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej ma wynieść 6,7 proc., a dynamika nominalna wynagrodzenia brutto w sektorze przedsiębiorstw – 106,9 proc. Bezrobocie rejestrowane na koniec 2026 r. ma wynieść 4,9 proc. na koniec roku. Prognoza zatrudnienia w gospodarce narodowej wynosi ok. 11 mln etatów, a zatrudnienie w państwowej sferze budżetowej ma wynieść ok. 618,9 tys. etatów.
Projekt budżetu powinien zostać przedłożony Sejmowi do 30 września, a w ciągu czterech miesięcy od dnia przekazania Sejmowi trafić do podpisu prezydenta. Jeżeli tak się nie stanie, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu. Ustawa zasadnicza przewiduje, że prezydent podpisuje budżet w ciągu siedmiu dni. (PAP)
bpk/ mmu/ jpn/
Jacek Stankiewicz (PAP)
jls/ malk/ mhr/





























































