REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Eko-dziura na 227 mln zł. Jak spółka partnera Palikota pochłonęła oszczędności Polaków

Michał Misiura2026-06-23 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2026-06-23 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

“To był chyba najlepszy sposób na “stracenie” pieniędzy tak, by utrudnić ustalenie ich drogi, jaki widziałem” - mówi syndyk spółki Prodigo, której długi sięgają 227 mln złotych. Te pieniądze należały w większości do zwykłych ludzi, często emerytów, którzy zostali przekonani, że inwestują w bezpieczny i perspektywiczny biznes. Twarzą i prezesem spółki przez cały kluczowy okres zbiórek był dawny partner biznesowy Janusza Palikota - Tomasz Nietubyć.

Eko-dziura na 227 mln zł. Jak spółka partnera Palikota pochłonęła oszczędności Polaków
Eko-dziura na 227 mln zł. Jak spółka partnera Palikota pochłonęła oszczędności Polaków
fot. seeshooteatrepeat / / Shutterstock

“O moich problemach nikt nie wie. To pogłębia mój zły stan psychiczny i poczucie, że żyję w państwie z dykty i kartonu. Pół mojego życia to oszczędzanie, zakupy na promocjach i w lumpeksach, a cel jeden: zabezpieczenie DPS na starość, bo nie mam na kogo się oglądać i nikt mi nie pomoże. Nie chcę dożyć późnej starości, bo nie chcę żyć w nędzy. Kiedyś odejdę, ale na swoich warunkach” - opisuje pani Krystyna (imię zmienione), która zainwestowała w Prodigo.

Namówił ją do tego Tomasz S., którego poznała, gdy pracował dla Open Finance Leszka Czarneckiego. W 2020 roku Tomasz S. odchodzi z Open Finance. Swojej dawnej klientce mówi mimochodem o nieetycznych działaniach firmy i zaprasza ją do miejsca, które wyznacza zupełnie inne standardy. Tym miejscem ma być Vortune Equity Group (VEG).

Kilkaset kilometrów na południe, w Katowicach, ten sam mechanizm, z którym spotkała się pani Krystyna niszczy życie 79-letniego emeryta - pana Józefa. We wrześniu 2022 roku zadzwonił do niego Dariusz J. - dawny doradca z Open Finance, który przed laty pomagał mu w założeniu IKE, a teraz współpracował z Vortune. Zaoferował starszemu panu i jego żonie umowę pożyczki dla wrocławskiej firmy Prodigo.

“Przekonał mnie na tyle, że sięgnąłem po nasze strategiczne oszczędności” - pisze w liście do redakcji pan Józef. W listopadzie 2022 i kwietniu 2023 roku przelewa łącznie blisko 150 tysięcy złotych. Dziś pieniędzy nie ma, żona pana Józefa ciężko choruje na serce, a on sam ukrywa przed nią prawdę, by nie pogorszyć jej stanu zdrowia i ratuje się kredytami konsumenckimi.

Wakacje na giełdzie

VEG - holding, który pozyskiwał kapitał

Czym właściwie miało być Prodigo? W oficjalnych rejestrach i folderach prezentowanych klientom spółka jawiła się jako nowoczesny, bezpieczny biznes z perspektywicznej branży “zielonej gospodarki”. Holding miał koncentrować się na odzysku surowców z odpadów. Indywidualnym pożyczkodawcom tłumaczono, że ich prywatne środki sfinansują rozwój grupy spółek recyklingowych, co w dobie unijnych wymogów środowiskowych miało gwarantować stabilny i pewny zysk.

Vortune Equity Group (VEG), którego agenci namówili poszkodowanych do zainwestowania w Prodigo, to holding finansowy, który skupiał pod swoim parasolem m.in. dom finansowy Q Value, platformę crowdfundingową Crowdway.pl oraz sieć doradców Vortune Equity. Gdy grupa konsolidowała swoje struktury na przełomie 2019 i 2020 roku, jej prezesem został Krzysztof Sokalski, a na czele rady nadzorczej stanął Paweł Komar (obaj piastowali w przeszłości stanowiska managerskie w Open Finance).

“Vortune Equity Group SA będzie rozwijała ofertę produktów dla inwestorów i umożliwi biznesom pozyskanie kapitału na rozwój” - brzmiał oficjalny komunikat holdingu.

Nie tylko Prodigo. Kogo obsługiwał VEG?

Spółka Prodigo S.A. to tylko jedno z wielu przedsięwzięć, dla których pozyskiwali kapitał agenci VEG. W tym samym okresie sieć dystrybucyjna obsługiwała m.in.: 

  • alkoholowe biznesy Janusza Palikota (prezes Prodigo Tomasz Nietubyć był też wiceprezesem zarządu Manufaktury Piwa Wódki i Wina Palikota oraz jednocześnie udziałowcem VEG). 
  • Your Home Konstancin - będącej w restrukturyzacji spółce mającej budować dom spokojnej starości, 
  • szereg mniejszych projektów deweloperskich, z których co najmniej kilka ogłosiło upadłość lub weszło w trudne procesy restrukturyzacyjne.
  • z naszych informacji wynika, że agenci VEG mogli oferować swoim klientom również inwestycje w przedsięwzięcia grupy HREIT. 

VEG odmówił nam podania pełnej listy obsługiwanych przedsięwzięć, powołując się na tajemnicę przedsiębiorstwa, ochronę danych osobowych oraz trwające procedury negocjacyjne i restrukturyzacyjne.

Krzysztof Sokalski pytany o kryteria, jakimi kierował się VEG wybierając biznesy, dla których pozyskiwał kapitał, odpowiada nam, że przed włączeniem projektów do oferty analizowano ich dokumenty rejestrowe, biznesplany i deklaracje zarządów, ponieważ wiele podmiotów znajdowało się na wczesnym etapie rozwoju i nie posiadało historycznych danych finansowych.

W odniesieniu do samej spółki Prodigo S.A., Sokalski zaznacza, że nie uczestniczył w pierwotnym procesie decyzyjnym, gdyż współpraca została nawiązana przed jego dołączeniem do VEG.

Prezes holdingu podkreśla, że Vortune Equity Group był tylko pośrednikiem - nie pożyczkobiorcą lub gwarantem zobowiązań spółek, dla których zbierał kapitał, a wstępna ocena projektów nie stanowiła gwarancji osiągnięcia przez nie zakładanych wyników gospodarczych ani spłaty kapitału przez emitentów.

Pytany wprost o to, ile projektów obsługiwanych przez VEG zakończyło się sukcesem i zwrotem środków dla pożyczkodawców, Krzysztof Sokalski nie przedstawia precyzyjnych statystyk.

- W toku wieloletniej działalności spółka uczestniczyła w obsłudze projektów, w ramach których klienci odzyskali kapitał oraz należne odsetki w łącznej wysokości wielu milionów złotych. Istotne jest również, że w przypadku wielu klientów zaangażowanie środków w projekty Prodigo S.A. nie stanowiło ich pierwszej współpracy z Agentem czy przy projektach obsługiwanych przez VEG. Część klientów reinwestowała środki pochodzące z wcześniejszych przedsięwzięć, które zostały rozliczone - informuje Sokalski.

Jednocześnie zarząd holdingu przyznaje, że obecny bilans wielu przedsięwzięć jest skomplikowany. “Część projektów pozostaje obecnie przedmiotem postępowań, negocjacji, działań windykacyjnych, restrukturyzacyjnych i innych, co ogranicza możliwość publicznego komentowania ich statusu” - podsumowuje prezes VEG.

Sieroty po Open Finance i Gerda Broker

Prawie każdy z kilkunastu agentów Vortune Equity Group, o których opowiadali nam wierzyciele Prodigo - w tym pani Krystyna i pan Józef - pracował wcześniej dla spółek Leszka Czarneckiego - najczęściej Open Finance lub Getin Noble Banku.

W relacjach poszkodowanych powtarza się motyw gotowych, uzupełnionych o szczegółowe dane osobowe formularzy umów pożyczkowych przynoszonych na spotkania. Wśród wierzycieli budzi to podejrzenie, że bazy klientów mogły zostać wyniesione przez doradców z ich poprzednich miejsc zatrudnienia.

Cień Gerdy Broker

Zbieg zawodowych okoliczności, którym była przeszłość agentów w spółkach Czarneckiego, dotyczył również struktur sprzedażowych budowanych wokół Gerda Broker - innej sieci dystrybucyjnej zajmującej się pozyskiwaniem kapitału prywatnego na rzecz zewnętrznych podmiotów, w tym dla Prodigo oraz spółek Janusza Palikota.

Trójka osób z zarządu Gerdy została aresztowana przez CBA w sierpniu 2020 roku, a więc osiem miesięcy po powstaniu Vortune Equity Group. Prokuratura prowadzi w tej sprawie postępowanie przeciwko 9 podejrzanym o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, wyłudzenie mienia znacznej wartości i nielegalną działalność maklerską. 

Ostatnią publiczną aktualizacją dotyczącą tego śledztwa był komunikat z 29 grudnia 2025 roku. Podano w nim, że sprawa Gerdy Broker zostaje przejęta przez Prokuraturę Regionalną w Warszawie.

W przypadku Vortune Equity Group wątek pozyskiwania kapitału przez spółkę i przez jej agentów w kontekście Prodigo bada Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Prowadzący śledztwo prok. Marcin Kuźma mówi nam, że obejmuje ono również osoby, które przedstawiały ofertę i zawierały umowy z klientami.

Wierzyciele Prodigo, z którymi rozmawialiśmy, wskazywali, że agenci VEG przedstawiali im pożyczki na rzecz spółki, jako bezpieczną alternatywę dla bankowych lokat. Zabezpieczenie miały stanowić akty notarialne - tzw. “trzy siódemki”.

Pułapka masowego art. 777 k.p.c.

Oświadczenie o poddaniu się egzekucji (art. 777 k.p.c.) to popularny instrument, który ma gwarantować pożyczkodawcom szybką ścieżkę komorniczą bez procesu sądowego.

W przypadku Prodigo S.A. zabezpieczenie to okazało się jednak bezskuteczne z powodu masowości jego wykorzystania. Gdy spółka straciła płynność, do komorników w całym kraju zgłosiło się naraz kilkadziesiąt osób. Wywołało to tzw. zbieg egzekucji i proceduralny paraliż.

Na podstawie rozmów z wierzycielami Prodigo dysponujemy listą byłych agentów VEG, którzy przekonali ich do udzielenia pożyczek. Kontaktujemy się z nimi, ale nie chcą rozmawiać.

Lech C. odsyła nas do zarządu. Tomasz S. odmawia udzielenia komentarza, tłumacząc, że nie może zweryfikować, czy po drugiej stronie są faktycznie media. Prosi o przesłanie pytań mailowo, po czym nie odpowiada na wiadomość. Błażej D. tłumaczy, że nie może rozmawiać, ponieważ “sam jest klientem Vortune Equity Group”.

Prezes VEG Krzysztof Sokalski konfrontowany z pytaniami o osoby pozyskujące środki wyjaśnia, że holding współpracował z nimi na zasadzie umów agencyjnych i nie prowadził statystyk ich wcześniejszego zatrudnienia. Jednocześnie przyznaje, że sieć powstawała w oparciu o dotychczasowe relacje rynkowe założycieli holdingu.

Sokalski zapewnia, że firma nie prowadziła szkoleń sprzedażowych, a ewentualne porównywanie oferowanych pożyczek do lokat bankowych byłoby sprzeczną z polityką spółki samowolą agentów.

Nawet jeśli pominiemy to, w jaki sposób przedstawiano klientom pożyczki dla Prodigo, według syndyka spółki - Kamila Hajduka - doszło w tym przypadku do misselingu.

- Sprzedawano produkty całkowicie niedostosowane do profilu inwestycyjnego tych ludzi. Najpierw były to obligacje nienotowanego podmiotu, które potem zamieniono na pożyczki, a dla niektórych przekonwertowano na akcję z opcjami sprzedaży o europejskim stylu wykonania, które realizować miała inna spółka z grupy Prodigo. Mimo mojego doświadczenia na rynku kapitałowym, trudno było mi zrozumieć racjonalność i sens gospodarczy tej konstrukcji - ocenia syndyk Kamil Hajduk.

O tym, jak w praktyce wyglądała sprzedaż instrumentów Prodigo, jako pierwsza szczegółowo opowiedziała Agnieszka Mazuś na łamach “Jawnego Lublina”. Jej artykuł udokumentował wątpliwe etycznie metody sprzedaży stosowane wówczas przez agentów VEG.

Tomasz Nietubyć, Prodigo i prognozy na ćwierć miliarda

Jako Prezes Zarządu odpowiedzialny za doradztwo strategiczne oraz współpracę z rynkiem kapitałowym w prezentacji biznesowej Prodigo z 2023 roku wskazany jest Tomasz Nietubyć. Według oficjalnych danych z KRS funkcję prezesa pełnił formalnie do 11 kwietnia 2024 roku. Redakcja zwróciła się do niego ze szczegółowymi pytaniami dotyczącymi działalności spółki.

Nietubyć przesłał odpowiedzi, ale później odmówił zgody na ich cytowanie. W korespondencji z nami uzależnił przedstawienie swojego pełnego stanowiska od wcześniejszego poznania konstrukcji całego artykułu, jego założeń oraz nazwisk pozostałych osób przywoływanych w tekście. 

We wspomnianej prezentacji biznesowej Prodigo, którą agenci VEG pokazywali potencjalnym pożyczkodawcom w 2023 roku, zawarto prognozy finansowe holdingu. Według nich przychody grupy miały wzrosnąć z poziomu 79,9 mln zł w 2023 roku do 249,2 mln zł w 2026 roku. W przypadku 249 mln zł cel prawie udało się zrealizować, ale nie w kwestii przychodów a długów.

O dalekiej od prognoz na papierze kondycji Prodigo S.A. (czyli obecnego RV Group S.A. w upadłości) wiele mówi ostatnie z dostępnych w KRS sprawozdań spółki za rozszerzony rok obrotowy 2020. Bilans ten sporządzono dopiero we wrześniu 2021 roku. Do repozytorium sądowego trafił w maju 2022 roku. Na zatwierdzenie przez Zwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, któremu przewodniczył Tomasz Nietubyć, czekał zaś do 30 czerwca 2023 roku

Ze sprawozdania wynika, że zamiast zysków Prodigo generowało gigantyczne koszty. Przy przychodach rzędu niespełna 4 mln zł, holding przepalił na same usługi obce i wynagrodzenia blisko 10 mln zł, notując ostatecznie ponad 16 mln zł straty netto.

Z ostatniego sprawozdania finansowego Prodigo S.A.

Zgodnie z rachunkiem zysków i strat oraz bilansem za okres od 1 września 2019 r. do 31 grudnia 2020 r. Prodigo wypracowało:  

Przychody netto ze sprzedaży produktów i usług na poziomie 3,94 mln zł (wobec 1,40 mln zł w poprzednim roku obrotowym).  

Stratę netto z działalności w kwocie 16,48 mln zł.  

11,63 mln zł kosztów działalności operacyjnej, z czego usługi obce stanowiły 5,73 mln zł, a wynagrodzenia 4 mln zł.  

We wprowadzeniu do sprawozdania finansowego zarząd zamieścił następujące oświadczenie:W przypadku niepozyskania finansowania zewnętrznego, istnieje zagrożenie kontynuacji działalności. (...) Pozyskiwanie kapitału przede wszystkim długoterminowego i ewentualne przedłużanie terminów spłaty obecnego zadłużenia ma duże znaczenie w opisywanym okresie sprawozdawczym oraz wpływa na sytuację finansową spółki”.

Podobne zastrzeżenie znalazło się też w opinii biegłego rewidenta. Nie było o nim jednak mowy w prezentacji biznesowej Prodigo wykorzystywanej przez VEG w 2023 roku.

Z not objaśniających do sprawozdania wynika również, że pożyczki udzielone spółce przez inwestorów, których termin zapadł w 2020 roku, nie zostały w pełni spłacone na dzień bilansowy, a spółka podjęła rozmowy o rozłożeniu spłaty na raty.

Ponadto na dzień sporządzenia sprawozdania wobec podmiotu toczyło się kilka postępowań sądowych z powództwa obligatariuszy i pożyczkodawców żądających zwrotu należności.

Z pełnego odpisu KRS wynika, że w kwietniu 2023 roku Naczelnik Urzędu Skarbowego Wrocław-Fabryczna wszczął wobec Prodigo S.A. egzekucje administracyjne z tytułu zaległości podatkowych na łączną kwotę przekraczającą 3 miliony złotych (wpisu w rejestrze dokonano 16 miesięcy później). Procedura ruszyła dokładnie dwa dni po tym, gdy pan Józef - przekonany przez agenta VEG o dobrej kondycji spółki - podpisał drugą umowę pożyczki dla firmy Tomasza Nietubycia

Pajęczyna spółek i mur FIZANU

Na początku 2024 roku w strukturach Prodigo dochodzi do ważnych zmian personalnych i wizerunkowych. 11 kwietnia 2024 roku z funkcji Prezesa Zarządu wykreślony zostaje Tomasz Nietubyć. Niecały miesiąc później, 6 maja 2024 roku, stanowisko to obejmuje dotychczasowa prokurent Katarzyna Hoffman-Zyśk. Jednocześnie spółka zmienia nazwę na RV Group S.A.

Zabieg ten nie zatrzymuje jednak fali roszczeń wierzycieli. 17 kwietnia 2025 roku Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Fabrycznej oficjalnie ogłasza upadłość spółki. Syndykiem byłego już Prodigo S.A zostaje doradca restrukturyzacyjny Kamil Hajduk, który zastaje pustki w kasie oraz skomplikowaną sieć podmiotów zależnych.

- Prodigo S.A. było spółką holdingową przekazującą środki do spółek córek, które następnie zostały wniesione aportem do funduszu inwestycyjnego zamkniętego (GW FIZAN wcześniejszy Green World Fizan). Fundusz zamknięty jest jedynym trzymającym wszystkie aktywa, które zostały po spółkach portfelowych Prodigo. Certyfikaty uczestnictwa w tym funduszu to jedyny majątek holdingu. Na dzień 31 grudnia 2025 roku zostały one wycenione na 4,4 mln złotych - komentuje Kamil Hajduk.

Co więcej, sam fundusz FIZAN został w 2023 roku rozwodniony, do czego - jak wskazuje syndyk - wykorzystano ostatnie wolne środki. W masie upadłościowej zabezpieczono jedynie 66,9% certyfikatów, podczas gdy reszta przypadła podmiotom kontrolowanym przez biznesmena Mateusza Mazura, wspólnika Tomasza Nietubycia, który figurował w zarządach i radach nadzorczych spółek z grupy Prodigo.

- Syndyk nie ma możliwości przejścia przez Mur Chiński w postaci Fizanu, do którego dostęp jest prawnie zablokowany. To był chyba najlepszy sposób na “stracenie” pieniędzy tak, by utrudnić ustalenie ich drogi, jaki widziałem - wskazuje doradca restrukturyzacyjny Hajduk.

Znikający powiernik

Czy struktury Prodigo i prowizje dla sieci dystrybucyjnych po prostu przejadły pozyskany kapitał? Syndyk spółki ocenia, że zebrano zbyt dużą kwotę, aby było to możliwe. Dokąd mogły zatem popłynąć pieniądze wierzycieli? Według Kamila Hajduka jednym z tropów może być spółka PGO, do której jego zdaniem mogło trafić nawet kilkadziesiąt milionów złotych.

- Odkrycie tej spółki było dla mnie dużym zaskoczeniem, bo najpierw z rachunku bieżącego okazało się, że obroty są zbyt małe. (...) Potem zwykłe sprawdzenie, czy numer rachunku na umowie przekazywanej przez wierzycieli zgadza się z rachunkami Prodigo, pokazał zderzenie: te środki w ogóle nie wpływały do Prodigo. Prawie wszystkie pieniądze po 2022 roku musiały trafiać do podmiotu trzeciego, którym było PGO - ujawnia syndyk Hajduk.

Jak wiemy z rozmów z wierzycielami Prodigo, od pewnego momentu (czyli mniej więcej chwili, gdy rachunkami spółki zainteresowali się komornicy) agenci VEG wskazywali im do wpłat numer konta spółki PGO, zapewniając, że jest to bezpieczny “rachunek powierniczy Prodigo”. Rzekomy rachunek powierniczy był w rzeczywistości standardowym rachunkiem bieżącym firmy PGO założonej przez Vortune Equity Group.

Co kluczowe, jak wskazuje syndyk w dokumentach, którymi dysponuje, nie ma śladu potwierdzenia, że spółka PGO rozliczyła się z zebranych milionów z Prodigo. Kiedy Kamil Hajduk podjął próbę prześwietlenia tego podmiotu, okazało się, że został on zlikwidowany i wykreślony z rejestru. Likwidator złożył w sądzie oświadczenie o braku zadłużenia zewnętrznego, co pozwoliło na formalne rozwiązanie podmiotu PGO w momencie, gdy syndyk uzyskał dostęp do historii wyciągów bankowych.

Pytamy Tomasza Nietubycia i Krzysztofa Sokalskiego, dlaczego środki pożyczkodawców trafiały na rachunki PGO zamiast Prodigo i w jaki sposób pierwsza ze spółek rozliczyła się z drugą?

Prezes Prodigo podobnie jak w innych przypadkach odmówił zgody na cytowanie jego wypowiedzi w tej sprawie. 

Prezes VEG Krzysztof Sokalski wyjaśnia, że spółka PGO zawarła z Prodigo S.A. umowę wyłącznie na świadczenie usług przechowania środków oraz dokumentów, a wszelkie czynności z nimi związane były realizowane zgodnie z bezpośrednimi dyspozycjami wrocławskiej spółki. Sokalski podkreśla, że stałe wynagrodzenie PGO z tego tytułu wynosiło 1000 zł miesięcznie, a podmiot nie osiągał z tej działalności żadnych przychodów prowizyjnych ani innych wpływów. Zaznacza również, że wątek ten był już przedmiotem wyjaśnień i zeznań składanych w prowadzonych postępowaniach.

Suma wszystkich strat

Syndyk Kamil Hajduk sporządził już listę wierzytelności RV Group, czyli dawnego Prodigo. Dane z poniższej tabeli pokazują skalę bankructwa:

Kategoria

Rodzaj zobowiązania

Liczba pozycji

Kwota zgłoszona (PLN)

Kwota uznana (PLN)

K1

Zobowiązania publicznoprawne (ZUS)

9

1 269 749,00

407 050,15

K2

Należności główne (kapitał pożyczek i obligacji, podatki, kontrahenci)

2085

210 285 916,85

181 401 763,49

K3

Naliczone odsetki umowne i ustawowe

1790

44 100 689,75

35 539 508,80

K4

Pozostałe zobowiązania handlowe i układowe

143

17 377 095,83

7 632 211,27

Inne

Wierzytelności zabezpieczone wyłącznie rzeczowo

6

2 428 492,30

2 428 492,30

RAZEM

Łączna suma zobowiązań w postępowaniu

4033

275 461 943,73

227 409 026,01

Z uznanych 227 milionów złotych długu, aż 181 milionów to czysty kapitał, który firmie powierzyły w większości prywatne osoby.

Co zostało w kasie? Jedynym majątkiem holdingu są wspomniane już wcześniej certyfikaty funduszu GW FIZAN warte dziś zaledwie 4,4 miliona złotych. Na liście rozpoznano zgłoszenia od ponad 1000 podmiotów.

Po stronie Państwa śledztwo o ogromnej skali i poziomie złożoności badają dwie osoby: prokurator z Wrocławia oraz jeden policjant.

- Z uwagi na skalę podejmowaliśmy czynności wnioskowaliśmy o zwiększenie stanu kadrowego zarówno po stronie policji, jak i prokuratorskiej - na chwilę obecną nie ma takich rozstrzygnięć - mówi prowadzący sprawę Prodigo prok. Marcin Kuźma.

Pytany o dalsze działania prokurator wskazuje, że na razie trudno mu wybiegać w przyszłość.

- Musimy najpierw zgromadzić materiał dowodowy i on będzie przesłanką do dalszych czynności, ale jestem zadowolony z obecnego przebiegu śledztwa, bo udało się wykonać czynności, które zaplanowaliśmy i dysponujemy dość istotnym materiałem badawczym. Teraz trzeba go tylko skompensować. Tak naprawdę śledztwo jest prowadzone od stycznia 2025 roku, więc moim zdaniem nie można tutaj mówić o żadnej przewlekłości, jeśli porówna się podobne sprawy - komentuje prok. Kuźma.

Oficjalne rejestry pokazują chronologię zdarzeń. Urząd Skarbowy wszczął egzekucje pod adresem Prodigo w kwietniu 2023 roku. W tym samym czasie agenci holdingu VEG (być może sami nieznający sytuacji spółki) nadal zbierali dla niej pieniądze od nieświadomych niczego ludzi, którzy wierzyli w ten biznes, ufali im i których czujność uśpiły podpisane "trzy siódemki". 

Dziś, w 2026 roku, Prodigo S.A. (obecne RV Group) nie prowadzi działalności, a po wycenianym na ponad 200 milionów złotych ekologicznym biznesie została jedynie masa upadłościowa. Holding VEG powtarza, że był tylko pośrednikiem i nie odpowiada za cudze długi. Wierzyciele - w wielu przypadkach schorowani emeryci - stracili pieniądze i tracą nadzieję na ich odzyskanie. Agenci, którzy podsuwali im do podpisu dokumenty, w większości przypadków pracują nadal jako pośrednicy w branży finansowej.

Źródło:
Michał Misiura
Michał Misiura
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki w Bankier.pl. Inwestowaniem zainteresował się podczas studiów. Zaczynał pisząc o rynku forex i kryptowalutach, żeby z czasem przenieść się na giełdę. W Bankier.pl śledzi produkty dla inwestorów i opisuje wydarzenia na rynkach kapitałowych. tel: 532 803 384

Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
sterl
W pisie setki jak nie tysiące takich magików, a ten pewnie też sympatyk..
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
elaa17
Masz racje , nie tylko emeryci , ale akurat ten przekręt był skierowany i zaplanowany na emerytów, ale każda inna osoba co się napatoczyła tez pasowała, pieniądz nie śmierdzi. Jesteś z Poznania , prawda ??? Ja w rok ustaliłam więcej niż KNF, prokuratura, ministerstwo sprawiedliwości czy inne urzędy . Masz styczność tzn.. znasz Nietubycia Masz racje , nie tylko emeryci , ale akurat ten przekręt był skierowany i zaplanowany na emerytów, ale każda inna osoba co się napatoczyła tez pasowała, pieniądz nie śmierdzi. Jesteś z Poznania , prawda ??? Ja w rok ustaliłam więcej niż KNF, prokuratura, ministerstwo sprawiedliwości czy inne urzędy . Masz styczność tzn.. znasz Nietubycia , Janusza polskiego biznesu ???
oszukany-przez-kolege
dlaczego komentarz został usunięty?
elaa17
bo Palikota , Prodigo i wszystkie inne piramidy finansowe rozprowadzała jedna i tylko jedna spółka a dokładnie Vortune. I wszystkie te produkty okazały się wałkami , przekrętami , wszystkie bez wyjątku. Spółka Palikota współpracowała z Vortune , tak samo jak Prodigo. U Palikota zastępcą był Nietubyć, który był prezesem w Prodigo bo Palikota , Prodigo i wszystkie inne piramidy finansowe rozprowadzała jedna i tylko jedna spółka a dokładnie Vortune. I wszystkie te produkty okazały się wałkami , przekrętami , wszystkie bez wyjątku. Spółka Palikota współpracowała z Vortune , tak samo jak Prodigo. U Palikota zastępcą był Nietubyć, który był prezesem w Prodigo i akcjonariuszem w Vortune.
bawara54
Palikot,Giertych,Gawłowski,Nowak .....Stajnia Tuska
stok1
Rodacy - bądźcie rozsądni i ostrożni!
maxykaz
Pochłoneła? co to za słownictwo?
a_niedomagalczyk
Ernest to mózg czy tylko słup tworzenia inkubatorów naciągaczo-krawaciarzy?
Komunę obalono, żeby stworzyć środowisko żerowania dla ludzi bez żadnych skrupułów.

Powiązane: Tylko u nas

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki