W obliczu odcięcia od zagranicznych rynków kapitałowych Gazprombank oraz Rosselkhozbank zwróciły się do rosyjskiego rządu z prośbą o wsparcie – informują „Wedomosti”.



Powołując się na anonimowe źródła dziennik ustalił, że trzeci i piąty największy bank w Rosji poprosiły władze o wsparcie. Kwota pomocy dla obu instytucji miałaby wynieść nawet 4 mld dolarów.
Członek zarządu Gazpromu Jekaterina Trofimowa powiedziała rosyjskiemu dziennikowi „Wedomosti”, że gazowy gigant ma nadzieję na pozytywne rozpatrzenie jego propozycji polegającej na sprzedaży państwowemu Funduszowi Dobrobytu Narodowego, który zarządza wpływami z ropy, akcji wartych 40 mld rubli (1,1 mld dolarów).
Inwestorze, daj się poznać i wygraj iPada Mini

Z kolei Rosselkhozbank (Rosyjski Bank Rolny) wystąpił o 100 mld rubli (2,8 mld dolarów) – w tym wypadku „Wedomosti” nie zdradziły tożsamości swojego informatora.
Unijne sankcje dotyczące ograniczeń w przepływie kapitału objęły 5 banków, w których rosyjski rząd ma większościowe udziały. Oprócz Gazprombanku i Rosyjskiego Banku Rolnego na liście znalazły się także Są to Sberbank, VTB oraz Rosyjski Bank Rozwoju.
Komentarz eksperta
Rosja strzeliła sobie w stopę
Rząd Rosji właśnie „zbanował” najważniejszych dostawców żywności. W 2013 roku kraje UE dostarczyły do Rosji żywność wartą blisko 12 mld euro i odpowiadały za 43% wartości rosyjskiego importu żywności. Z kolei rynek rosyjski odpowiadał za zaledwie 10% całości unijnego eksportu żywności. Z Europy do Rosji trafiały przede wszystkim owoce, sery, wino i wieprzowina. Rosja jest importerem żywności netto - w zeszłym roku nadwyżka importu nad eksportem wyniosła 20 mld euro. Dzisiejszym dekretem Kreml zablokował możliwość zakupów od 3 z 6 największych eksporterów żywności.
Czytaj dalejRosja - obrażona panienka
/mz





























































