W Mielcu wyprodukowano elektryczne auto, które rozpędza się do 100 km/godz. w sześć sekund, a przejechanie nim stukilometrowej trasy kosztuje 4 zł.
Obecnie po polskich drogach jeździ zaledwie 200 samochodów elektrycznych na ponad 23 mln pojazdów.

Rząd ma ambitny plan. Chce, by za cztery lata po polskich drogach jeździło kilkadziesiąt tysięcy elektrycznych samochodów, a w 2025 r. ma ich być milion - informuje "Gazeta Polska codziennie".
Energetyczne koncerny są bardzo zainteresowane rozwojem rynku elektromobilnego, bo miałyby ogromny dodatkowy zbyt na wyprodukowaną przez siebie energię.
Jak podało Ministerstwo Energii, aby zachęcić kierowców do zakupu samochodów elektrycznych, rząd chce dofinansować zakup pierwszych 100 tys. tego typu aut.
Przeczytaj także
Tchórzewski: Musimy szukać własnych dróg do zyskiwania przewag
Zaproponowane rozwiązania mają z jednej strony poprawić bezpieczeństwo energetyczne kraju, z drugiej przyczynić się do zmniejszenia zanieczyszczeń generowanych przez transport. Polski Komitet Energii Elektrycznej (PKEE), organizacja zrzeszająca największe firmy i organizacje branży, wyliczyła - w oparciu o dane Eurostatu, że w sektorze transportu w latach 2005-2014 - emisja gazów cieplarnianych zwiększyła się o niemal 26 proc. W tym czasie przemysł zwiększył w tym czasie emisję o ponad 12, 5 proc., rolnictwo nieco ponad 3,1 proc. Sektor energetyczny zmniejszył zaś emisję o 9,64 proc. Jeszcze bardziej ograniczyło ją budownictwo - ponad 13,2 proc.
Projekt rozwoju elektromobilności - jak przekonuje szef resortu energii Krzysztof Tchórzewski - ma też przyczynić się do wzrostu gospodarczego Polski. "Musimy szukać własnych dróg do zyskiwania przewag konkurencyjnych oraz rozwiązań, które mogą dać odpowiedni efekt gospodarczy - ocenił Tchórzewski. Jak podkreślił, realizacja tego planu wpisuje się w przyjęty przez rząd Plan Odpowiedzialnego Rozwoju.
Plan uwzględnia też elektryfikację transportu publicznego, jako jednego z przedsięwzięć, które mają zasadnicze znaczenie dla wzrostu innowacyjności polskiej gospodarki.
"Chcemy być częścią światowego przemysłu pojazdów elektrycznych i stymulować powstanie nowego rynku w Polsce. Chcemy wyprzedzać światowe trendy. Wierzę, że elektromobilność będzie jednym z kół zamachowych nie tylko dla rozwoju polskich przedsiębiorstw, ale także polskiej nauki - ocenił Tchórzewski.
Uzupełnieniem planu są rozwiązania dotyczące budowy infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych, które zostały zdefiniowane w krajowych ramach polityki rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych.
Podczas konferencji "Nafta Chemia, Gaz" Tchórzewski powiedział, że Polska jest zainteresowana rozwojem produkcji aut elektrycznych. "Chcemy w tym kierunku wyjść, przeznaczając na to znaczne pieniądze" - mówił. "Nie chcemy jednak niszczyć rynku paliw konwencjonalnych. Zmiany muszą zachodzić ewolucyjnie" - dodał. Poinformował, że na starcie będą prawdopodobnie "duże ułatwienia, jeśli chodzi o podatki i ceny".
W środę PGE, Tauron, Energa i Enea zmieniły treść wniosku do UOKiK w sprawie zgody na utworzenie spółki ElectroMobility Poland. Celem spółki ma być stworzenie podstaw do rozwoju elektromobilności, a nie budowa prototypu i uruchomienie masowej produkcji samochodów elektrycznych, jak podawano we wtorek.
drag/ pb/ mmi/






























































