REKLAMA
ZAPISY

Dziwna sytuacja na rynku EUR/USD

Jacek Maliszewski2001-03-16 10:43
publikacja
2001-03-16 10:43

Dziwna sytuacja na rynku EUR/USD

Spadek kursu euro względem dolara na rynku walutowym przyczynił się do znacznego osłabienia waluty europejskiej do złotego. Wczoraj na koniec dnia oraz dziś rano za euro płacono mniej niż 3,67 złotego, podczas gdy cena dolara oscylowała cały czas w granicach 4,08-4,10 złotego. Spodziewałem się większego umocnienia złotówki po tak dobrych danych z GUS na temat lutowej inflacji. Przypomnę, iż w relacji luty2001/luty2000 wskaźnik rocznej inflacji spadł do poziomu 6,6%. Zapał do kupowania polskiej waluty osłabiła jednak szybka wypowiedź prezesa NBP Leszka Balcerowicza, który pokreślił, iż w świetle tych rewelacyjnych danych o inflacji obniżka stóp na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej nie jest wcale przesądzona. Odnoszę wrażenie, że nowy prezes banku centralnego próbuje budować nowy wizerunek szefa banku i stara się upodabniać w swych wystąpieniach do szefa FED Alana Grenspana. prawdę powiedziawszy mam teraz mały mętlik w głowie. I chyba uczestnicy rynku walutowego również. Być może właśnie taki cel postawili sobie członkowie RPP. W ten sposób powinna się zmniejszyć presja na aprecjację złotego. Większe ryzyko wystąpienia nieoczekiwanych zdarzeń na rynku zmniejsza chęć inwestowania na przegrzanym polskim rynku papierów skarbowych.
Zastanawia mnie też bardzo wczorajszy dość spory spadek kursu euro względem dolara. Albo ja czegoś nie rozumiem, albo ekonomia schodzi na jakieś dziwne nieznane mi tory. Podobnie było rok temu na rynku akcji firm wysokich technologii, kiedy to zdrowy rozsądek wskazywał na przewartościowanie akcji tych firm, a rynek i tak szedł w górę. Teraz jest podobnie na rynku EUR/USD. Gospodarka USA słabnie, stopy idą w dół. Gospodarka Europy Zachodniej utrzymuje dynamikę wzrostu. Inflacja nawet zaczyna rosnąć, co oznacza brak możliwości obniżki stóp. Taki splot wydarzeń oznacza, że powinno się bardziej opłacać inwestować w Europie. Tutaj będą bowiem wyższe stopy procentowe, tutaj będzie szybszy wzrost gospodarczy na przestrzeni najbliższego roku. Jedynym sensownym wyjaśnieniem obecnej sytuacji jest chyba chęć kupienia bardzo tanich akcji. Być może stąd ten wzmożony zakup dolarów na rynku walutowym. Dla mnie jest to jednak mało logiczne. Być może rynek oczekuje bardzo silnej obniżki stóp w USA. Wtedy ceny obligacji skarbowych USA poszybowałyby w górę. Czy to jest tym magnesem ściągającym kapitał do dolara? Nie wiem. Muszę w weekend przeanalizować dokładniej tę sytuacje. Na dzień dzisiejszy jest to dla mnie niezrozumiałe. (JM)
Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki