REKLAMA

Dziura w kasie ZUS. Idą gorsze czasy

2022-11-24 07:09, akt.2022-11-24 10:39
publikacja
2022-11-24 07:09
aktualizacja
2022-11-24 10:39

Niemal dwukrotnie więcej niż dziś może dopłacać w kolejnych latach budżet państwa do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych – wynika z najnowszej prognozy analityków ZUS, o której pisze czwartkowy "Dziennik Gazeta Prawna". Zakład przedstawił dziś najnowszy raport wpływów i wydatków FUS w latach 2023–2027.

Dziura w kasie ZUS. Idą gorsze czasy
Dziura w kasie ZUS. Idą gorsze czasy
fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

"Przez ostatnich kilka lat stale rosła liczba osób, za które są opłacane składki emerytalno-rentowe. W efekcie do kasy ZUS z budżetu centralnego trzeba było dorzucać coraz mniej. Analiza zakładu do 2027 r. pokazuje, że ten trend ma się wkrótce zmienić" - czytamy w "DGP".

Gazeta podaje, że trend zmieni się w dużej mierze z powodu zmian demograficznych, bo w starzejącym się społeczeństwie więcej osób będzie z rynku pracy wychodziło, niż się na nim pojawiało.

"Powojenne roczniki wyżu demograficznego osiągają wiek emerytalny i tym samym zaczną pobierać świadczenia" – tłumaczy prezes ZUS Gertruda Uścińska cytowana przez "DGP". Gazeta podkreśla, że do tego trzeba dodać prognozy wzrostu bezrobocia.

"W wariancie optymistycznym liczba odprowadzających składki skurczy się o 42 tys.; w pesymistycznym – aż o 431 tys. Tendencja ta będzie na tyle silna, że nie powstrzyma jej nawet rosnąca imigracja zarobkowa. Jednocześnie znacząco wzrośnie liczba osób pobierających świadczenia (emerytów i rencistów) – szacunki mówią od 125 tys., do 223 tys. osób. W tej sytuacji wydolność Funduszu Ubezpieczeń Społecznych spadnie" - przestrzega dziennik.

"DGP" podał, że obecnie 85 proc. wydatków funduszu jest pokrywane ze składek. "Ale do 2027 r. ten wskaźnik może się obniżyć do 76 proc. To oznacza, że budżet państwa będzie miał wyższe wydatki – mogą wzrosnąć z 75 mld zł w przyszłym roku do aż 143 mld w 2027 r." - podano.

Zakład przedstawił najnowszy raport wpływów i wydatków FUS w latach 2023–27

W latach 2023–27 Fundusz Ubezpieczeń Społecznych nadal pozostanie deficytowy, co oznacza konieczność dalszego zasilania go m.in. dotacją z budżetu państwa - wynika z najnowszej prognozy ZUS. Najbardziej deficytowy będzie fundusz emerytalny.

"Na wysokość deficytu rocznego FUS w najbliższych latach wpływać będą deficyty generowane w funduszu emerytalnym i chorobowym oraz nadwyżki w funduszu rentowym i wypadkowym. Należy jednak pamiętać, że fundusze te są różnej wielkości i tym samym w różnym stopniu wpływają na wynik całego FUS. Fundusz emerytalny odpowiada za 72 proc., rentowy 17,6 proc., chorobowy 8,7 proc., a wypadkowy 1,6 proc. ogółu wydatków FUS w 2023 r." - przekazała PAP prezes ZUS prof. Gertruda Uścińska.

Zwróciła uwagę, że Polska nie jest wyjątkiem, jeśli chodzi o sytuację systemu ubezpieczeń społecznych. "Większość krajów Unii Europejskiej utrzymuje deficyty systemów w ramach składkowo-podatkowego finansowania tych systemów" – zaznaczyła prof. Uścińska.

Z prognozy ZUS wynika, że nadal najbardziej deficytowy będzie fundusz emerytalny. "Wchodzimy w czas, kiedy powojenne roczniki wyżu demograficznego osiągają wiek emerytalny i tym samym będą pobierać świadczenia. Deficyt funduszu emerytalnego (od 2,24 proc. PKB w 2023 r. do 2,95 proc. PKB w 2027 r.) wynika również z ogromnych zobowiązań zaciągniętych przez stary system emerytalny, obowiązujący do 1998 r., których pokolenie pracujące nie jest w stanie sfinansować wyłącznie ze składki na ubezpieczenie emerytalne" - wyjaśniła szefowa ZUS.

W raporcie zwrócono uwagę, że w najbliższych latach deficytowy będzie również fundusz chorobowy. "Deficyt ten (od 0,25 proc. PKB w 2023 r. do 0,24 proc. PKB w 2027 r.) występuje od 2010 r. i wynika z rozszerzania w ciągu ostatniej dekady uprawnień do zasiłków przy pozostawieniu stopy składki bez zmian. W perspektywie prognozy stopień pokrycia wydatków funduszu chorobowego ze składek wzrośnie z 73 proc. do 74 proc." - podkreśliła szefowa ZUS.

W prognozie ZUS wskazano, że fundusze rentowy i wypadkowy będą generować nadwyżki roczne. "Dobra sytuacja obu funduszy wynika z tego, że zdrowie Polaków oraz warunki i bezpieczeństwo pracy poprawiają się. Odnotowujemy coraz mniej wypadków w pracy. Nasze społeczeństwo ma o wiele większą wiedzę niż poprzednie pokolenia na temat tego, jak dbać o swoje zdrowie. Do tego dochodzi postęp szeroko pojętej medycyny" - wskazała prof. Uścińska.

Przypomniała, że obecnie sytuacja FUS jest historycznie bardzo dobra. "W ubiegłym roku pokryliśmy składkami wydatki prawie 81,6 proc. i oddaliśmy znaczną część dotacji z budżetu państwa. Natomiast po pierwszym półroczu tego roku my pokryliśmy składkami wydatki na poziomie 84,6 proc." – wyjaśniła szefowa ZUS.

Jak zaznaczyła, stopień pokrycia wydatków FUS ze składek wyniósł w drugim kwartale tego roku 86,8 proc. i to jest najlepszy wynik w historii.

Prof. Uścińska zwróciła uwagę, że ZUS opracował także prognozę długoterminową dla FUS do 2080 roku. "Ujawnia ona znaczną odporność systemu emerytalnego na finansowe skutki zmian demograficznych. Pozwala rozprawić się z wciąż pokutującym jeszcze w dyskursie potocznym mitem przyszłego +bankructwa+ systemu emerytalnego" - oceniła prezes Zakładu.

Według ZUS potwierdzeniem stabilnej sytuacji finansowej i wypłacalności systemu emerytalnego w długim okresie są raporty niezależnych organizacji, takich jak Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) czy Komisja Europejska.

OECD podaje ("Pensions at a Glance 2021"), że udział publicznych wydatków emerytalno-rentowych w PKB Polski w 2019 r. wyniósł 10,6 proc., a w 2060 r. ma wynieść 10,8 proc., czyli mniej więcej tyle samo. W innych państwach obciążenie wydatkami emerytalnymi ma w przyszłości znacznie wzrosnąć, np. w Belgii o 25 proc., zaś w Czechach, Irlandii, Nowej Zelandii, na Słowacji, w Słowenii i na Węgrzech o 50–70 proc., co oznacza kilka pp. PKB.(PAP)

Autorka: Karolina Kropiwiec

kkr/ mhr/

Tematy
Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (37)

dodaj komentarz
podatnik-
Pani Karolino Kropiwiec , nie przejmujcie się, PRL bis jest zadłużony na ponad 7 bilionów(naszych bilionów) PLN. Powstał po prywatyzacji PRLu jako bankrut za zgodą Balcerowicza metodą prywatyzujemy zyski dla nielicznych plus ci co mieli prywatne banki ziemskie(doktor pośrednik primo voto Kulczyk śp., śp. Wejchert, Niemczycki, tow.Pani Karolino Kropiwiec , nie przejmujcie się, PRL bis jest zadłużony na ponad 7 bilionów(naszych bilionów) PLN. Powstał po prywatyzacji PRLu jako bankrut za zgodą Balcerowicza metodą prywatyzujemy zyski dla nielicznych plus ci co mieli prywatne banki ziemskie(doktor pośrednik primo voto Kulczyk śp., śp. Wejchert, Niemczycki, tow. Henryka primo voto Bochniarz, etc.) oraz reszta Narodu prywatyzująca straty i długi. PRL bis do dzisiaj się zadłuża, nic sobie nie robiąc z marnych losów przyszłych pokoleń! I na koniec kiedy tow. Balcerowicz wytłumaczy Narodowi skąd śp. kapuś SB. J. Wejchert miał pieniądze na założenie FOR?
dolar36
zus to jest zakład? a co oni produkują? a może to są zakłady jeden dostanie a drugi nie taka loteria
dariusz1976
To że ten system się nie zepnie, ci co słuchali mądrych ludzi wiedzieli dawno temu, a cała 90% reszta dopiero teraz się po części dowiaduje.
taki-ktos-jak-ja
A co z Ukraińcami? Mieli załatać swoimi składkami dziurę w zusie. Podobno po to tak chętnie ich wpuszczali.
300_pala
Nie ma takiej opcji. Przemysł się wygasza… Wenezuela bis
zoomek
Kobiety które nie urodziły minimum 2 dzieci pozbawić przywileju wcześniejszego przechodzenia na emeryturę. Przywilej z czegoś wynika chyba. Z czego?
Możecie mnie zyebać ale napiszcie dlaczego.
mirek6504
A facetow którzy nie spłodzili??
zoomek odpowiada mirek6504
I tak mają wyższy wiek emerytalny i to bez znaczenia spłodzili czy nie. Nie wiesz? To teraz wiesz. A może Ty byś chciał im jeszcze wyższy wiek dowalić? To pisz o co Ci chodzi - ok?
Pomijam wyjątki typu mundurówka - chodzi o ogólną zasadę.

Powiązane: Finanse seniorów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki